Obraz dający do myślenia.

IMG_9322
ROZUMIESZ?

Jedna z najbardziej niesamowitych osób, które poznałem w moim życiu – Mr. Torbian. Mieszkałem u niego będąc w Oslo i spędzaliśmy czas głównie na kilkugodzinnych rozmowach, o życiu, świecie, przeszłych wcieleniach, piramidach, N. Tesli, składnikach Wszechświata, wspomnieniach sprzed milionów lat, etc.

Jest malarzem, wynalazcą, filozofem, Starą Duszą i świetnym człowiekiem.

Za każdym razem, gdy szedłem do niego powiedzieć ‚buongiorno’ – wychodziłem kilka godzin później, z głową spuchniętą od wiedzy 🙂

Zrobiłem zdjęcie, jednego z obrazów. Ciekaw jestem jak Ty go rozumiesz?

„Świat stoi otworem. Do dzieła!”

Zeszyt odkryłem. Sprzed lat kilku. Notatki z podróży pociągiem, autobusów, miejsc gdzie chwilę byłem.

Pisane ołówkiem, długopisem… zapisane.

„Świat stoi otworem. Do dzieła!
Szukając, wypatruj znaków. Nigdy nie wiesz w jaki sposób przemówi do Ciebie Wszechświat.
Szukasz odpowiedzi, więc możesz być pewien, że je dostaniesz. ‚Szukajcie, a znajdziecie’ – więc jeśli chcesz otrzymać informację, bądź gotowy na jej przyjęcie.
Nagle zwróciłeś uwagę na plakat, na słowa piosenki w radiu…

Zadajesz pytania sobie, zadajesz pytania światu, szukasz odpowiedzi w życiu.
Skoro więc żądasz odpowiedzi – bądź pewny, że Wszechświat odpowie. Prosta reguła, bo skoro czegoś chcesz, to świat zawsze (też) chce Ci to dać.
Niezależnie czego chcesz, w tym momencie zadajesz pytanie. I co?
Nie spada z nieba butelka zawierająca list. Nie pojawia się szwadron MIG’ów, które z dymu sklecą odpowiedź.
jest to o wiele prostsze.
Jedziesz samochodem i słuchasz radia. Leci wiele piosenek, ciągle coś słyszysz, ale dopiero w pewnym momencie docierają do Ciebie konkretne słowa; wyrwane z kontekstu nagle wpadają Ci w ucho.
Mijasz wiele reklam, banerów i tego typu rzeczy, ale nie zwracasz na nie uwagi. Ale nagle widzisz jeden z nich i dociera do Ciebie jego przesłanie. Nagle słowa tam napisane nabierają znaczenia. Dla wielu innych osób, które tam przejeżdżają, nie ma to żadnego znaczenia. Mijają je, tak jak Ty wiele innych. Do Ciebie jednak TEN baner przemówił, słowa tam napisane stały się czymś więcej. Stały się przesłaniem!
Możesz uważać, że przypadkiem zobaczyłeś te słowa, że przypadkiem tam jechałeś, że przypadkiem… Nic jednak nie dzieje się przypadkowo i w każdym zdarzeniu jest głębszy sens. Sens, którego w pierwszej chwili możesz nie rozumieć. Bądź jednak pewien – wszystko ma sens!
Ten billboard, ta piosenka, te właśnie słowa wypowiedziane przez kogoś, stają się przesłaniem przygotowanym specjalnie dla Ciebie. Wszechświat zawsze odpowiada na Twoje prośby, więc gdy żądasz odpowiedzi – słuchaj, bo ona jest w zasięgu…”

Wspaniałości wszelakie.

Widzisz je dookoła? Zauważasz?
Pewnie powiesz, że ich nie ma.

Dzieciom do szczęścia wystarczy trochę piasku, wody i wiaderko. Cieszą się. A kiedy Ty się cieszyłeś z… czegokolwiek?

Dostrzegam, bo szukam. Szukam, bo uwielbiam się nimi radować. Kocham je, i dostaję ich coraz więcej.

Wspaniałości wszelkie.
Gdy się pojawiają – zauważam to, doceniam i cieszę się. A jak się cieszę, to się mnożą… i widzę ich coraz więcej. Bo więcej ich jest, i więcej ich dostrzec chcę.
Dziś, najpierw wspaniałe pejzaże mi świat prezentował, gdy na rowerową wycieczkę się wybrałem. Było cudnie!
Potem jednak, ujawnił całą swą doskonałość. Oto bowiem pływałem kajakiem po gładkiej tafli jeziora, a gdy zachód jego się zbliżał, i cienie coraz bardziej się wydłużały – jakby specjalnie na moje zamówienie (wnet odgadnięte przez Wszechświat), kawałków reggae kilka z głośników na brzegu poleciało…

Cóż więc było robić? Praise to Lord i… tyle! 🙂
DSC_0021

Bycie.

…na Planecie Ziemia.
Chodzenie. Oddychanie. Śmiech. Owoców jedzenie. Słońca zachodów oglądanie. Doświadczanie.

Dziś las uraczył mnie niesamowicie zieloną poświatą, gdy słońce przez liście przebijało.
Później był cudownie pomarańczowo-pastelowy horyzont, tuż po słońca zachodzie.
Na deser jednak Natura zostawiła najlepsze (a może wszystko było jednakowo piękne) – rozgwieżdżone niebo, z dwiema gwiazdami, których (dałbym sobie rękę uciąć) wcześniej nie widziałem!

Wielbię Matkę Ziemię, za to, że dała mi możliwość doświadczenia… tego wszystkiego. Doświadczenia samego w sobie, i wszystkiego z osobna.
Z międzygwiezdnej przestrzeni wielowymiarowego wszechświata przyszedłem właśnie tu. By być. By zobaczyć, by czuć, by…
Krowy. Stały na polu, gdy zapatrzony w niebo siedziałem. Jakże to wspaniałe, że i one tu są. I komary, i nietoperze; mała myszka nawet, gdy zieloną toń lasu kontemplowałem.
Jesteśmy na PLANECIE, Ziemią nazwaną przez kogoś.
Z całej palety możliwości, wybraliśmy właśnie tą. I jesteśmy.

Kocham Matkę Naturę, za możliwość… i możliwości.

Kocham iluzję bycia Człowiekiem, za to, że tak pięknie się przejawia.

Czujesz? Cały czas oddychasz.
Hallelujah, Praise the Lord! 🙂