Raw Power!

Raw Power!

Czwarty (prawie piąty) dzień jedzenia wyłącznie surowych produktów. Kalafior, pomidory, kilogramy winogrona, marchewka (i soki z niej), brzoskwinie i nektarynki, sporo orzechów i nasion, a do tego wielka potrzeba zasadzenia rzeżuchy. Wody znacznie mniej niż wcześniej – chyba ta, którą przyjmuję z pożywieniu, jest wystarczająca. W końcu nie marnuję jej na trawienie pieczywa i tym podobnych atrakcji. Sen – krótszy, lecz głęboki i regenerujący (wcześniej problemów ze spaniem nie było).

Raw vol. 1

Zmiana za mną chodziła. Książki, które wpadały mi w ręce, artykuły, gdzieś zasłyszane nazwiska i tym podobne przesłanki od Wszechświata. Nie do końca wiedziałem, cóż takiego nadchodzi – czułem, że będzie to zmiana dotycząca zdrowia i ciała, ale nie byłem pewny w jakiej formie się objawi… Powtórzenie głodówki gdzieś obijało mi się po rubieżach umysłu, lecz bardziej ciągnęło mnie w stronę półtora-miesięcznych kuracji sokowo-warzywno-owocowych. Fanfary z Niebios rozbrzmiały. Myśl, gdzieś

Kolejny raz. Kolejna szansa.

Każdy dzień jest nowym początkiem, nowym życiem, nową szansą. Zrozumiałem to już dosyć dawno… wczoraj jednak (a może to już dzisiaj?), zerknąłem na zegarek i to, co zobaczyłem, było dla mnie doskonałym o tym przypomnieniem. Zegar wskazywał dokładnie: 00:00 Odliczanie zaczyna się od nowa – możesz zacząć, spróbować kolejny raz! Co wczoraj – minęło. Co dziś – nastało. Co jutro – zdecyduj!

Wszechświat istnieje dzięki(/w) Tobie.

Czy rozumiesz, że bez Ciebie Wszechświat nie istnieje? Że jest on W Tobie? Planety, gwiazdy, wszystko to, co widzisz, i to, o czym wiesz… Jeśli by Ciebie nie było, to nie byłoby też tego, bo jeśli Ty jesteś, to wiesz, że to istnieje. Jeśli odejmiemy z równania CIEBIE, to Wszechświat znika. Twój Wszechświat. Ilość ich jest nieskończona, a co za tym idzie – każdy ma swój własny, który istnieje dla

„Nie możesz winić młodych”

Bob Marley nagrał kiedyś piosenkę „You can’t blame the youths”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy: Nie możesz winić młodzieży (to nie ich wina). Śpiewa tam: „You teach the youths about Christopher Columbus And you said he was a very great man You teach the youths about Marco Polo And you said he was a very great man” Uczysz dzieci o Krzysztofie Kolumbie – I mówisz, że to wspaniały człowiek. Uczysz

Memento mori.

Memento mori – ‚pamiętaj o śmierci’. Im dłużej rozmyślam nad życiem, tym, że tu jestem, że ŻYJĘ, że mówię i oddycham, tym bardziej dociera do mnie, jak cenny jest czas, który tu mamy. Nigdy nie wiedząc, ile go mamy. Za jakiś czas – jutro, za miesiąc, a może nawet dziś! – ta przygoda się zakończy. „Co będzie potem, nie wiem i wiem” – jak śpiewała Anna Maria Jopek. Dociera do

Życie jest piękne.

Odkryłem dziś magię podróżowania grupą motocykli/stów. Pojechaliśmy w krótką, stupięćdziesięcio kilometrową trasę, siedmioma maszynami. Piękna sprawa. Zacieszałem jak dzieciak, który ma zabawkę w ręku. Ja miałem pod sobą 😀 Wracaliśmy przez Włocławek, przeprawa przez tamę. Gdy zobaczyłem Wisłę, skąpaną w świetle zachodzącego słońca – przypomniało mi się, jak to było, gdy w takiej scenerii kończyłem całodzienne wiosłowanie. Ale to były jaja! Ale to było…! Każdy zakręt rzeki był inny, każdy

Przypowieść o

„Istnieje pewna chińska przypowieść o wieśniaku, który uprawiał swoje pole z pomocą starego konia. Któregoś dnia koń uciekł na wzgórza, a kiedy sąsiad wyraził wieśniakowi współczucie z powodu takiego nieszczęścia, ten odpowiedział: „Nieszczęście? Szczęście? Kto wie?” Po tygodniu koń wrócił ze wzgórz na czele stada dzikich koni, i tym razem sąsiad gratulował wieśniakowi takiego fortunnego obrotu sprawy. A ten rzekł: „Nieszczęście? Szczęście? Kto wie?” A potem, kiedy jego syn starał