Przesłania od Mary! :)

Make a radical change in your lifestyle and begin to boldly do things which you may previously never have thought of doing, or been too hesitant to attempt. So many people live within unhappy circumstances and yet will not take the initiative to change their situation because they are conditioned to a life of security, conformity, and conservation, all of which may appear to give one peace of mind, but in reality nothing is more damaging to the adventurous spirit within a man than a secure future. The very basic core of a man’s living spirit is thereof passion for adventure. The joy of life comes from our encounters with new experiences, and hence there is no greater joy than to have an endlessly changing horizon, for each day to have a new and different sun. If you want to get more out of life, you must lose your inclination for monotonous security and adopt a helter-skelter style of life that will at first appear to you to be crazy. But once you become accustomed to such a life you will see its full meaning and its incredible beauty.

Sometimes it’s hard to imagine how you’ve made it this far. Opening to vulnerability shows you your courage and human-ness. Vulnerability is the pathway to innovation, creativity, success and a wholehearted life. Stay open to what the universe brings to you if your plans don’t work out the way you wanted them to. When you shut the door to spontaneity and flexibility, you shut the door to miracles. Let go of thought, become still and alert, and don’t try to understand or explain. People think growth is an individual process. But true growth, the secondary change, change That is non-reversible comes from taking what you’ve built and sharing it with the world. In order that do that, yes you must work on yourself to get you to your truest state because that’s when you’re the most powerful and effective. But the nectar of growth comes from the ripple of your unique energy Which Continues to fuel your path but also Affects others and Their path. Growth then is a cycle. It starts with you.
~ Mary

Inner state of being. Anxiety is not created by your situation, or by what you must do about your situation. Anxiety is the result of your attitude and your perspective on the situation. To be free of anxiety, you don’t necessarily have to change the situation or avoid doing anything about it. What you can do is change your attitude, your perspective and your expectations. In fact, your attitude ultimately is not dependent on your circumstances. Your attitude is whatever you choose it to be. As surely as you have learned to react to certain things with anxiety, you can teach yourself to respond instead with peaceful confidence. That response is just as realistic, and much more positive, healthy and enriching. Keep in mind that it is because of your choice that you become annoyed, frustrated, angry, fearful and filled with anxiety. Keep in mind that you always have another, more positive choice. Make it your intention to choose peace, positive purpose, confidence and generous, effective action. Your inner state of being is always your choice, so always make it the very best, most empowering one.

Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know.

Ze strony facebook:
https://www.facebook.com/mary.pieroszkiewicz/

Jestem ‚piątką’, a Ty?

Myślę, że mało wiemy o tym świecie i gdy czytam opisy, w których wszystko się zgadza… cóż, przekonuję się o tym jeszcze bardziej! 🙂

Liczba 5 to WĘDROWIEC, PISARZ, BADACZ (ZGŁĘBIAJĄCY),KOLEK­CJONER DOŚWIADCZEŃ, OBSERWATOR.

Jej słowami— kluczami są: siła życia, doświadczenie, zmiana, wolność, mi­łość, seks.

Piątka przypisywana jest wodzom i przywódcom z powołania. Symbolizuje władzę, dostojeństwo, króla, trwanie, potęgę, majestat, charyzmę, posłuch wśród innych, zdolność wpływania na ludzi, zapalania ich do swoich idei, zmiany, poszukiwania, wolność i doświadczenie. Rządzi świadomym używaniem woli, inteligencją, błyskotliwością i erudycją. Mówi o szczególnych darach losu, o ta­lentach i zdolnościach człowieka. Jest pełnią człowieczeństwa, zdolnością do jednoznacznych decyzji i ponoszenia ich konsekwencji.

Manifestując się pozytywnie daje silę woli i charakteru, bystrość, komunika­tywność, charyzmę, wielkoduszność, szlachetność, dobre serce, rycerskość. Manifestując się negatywnie daje wygórowane ambicje, lenistwo, niekompeten­cję, ograniczoność, egotyzm, żądzę władzy i panowania. W tabeli przeciwieństw przypisuje się jej awanturniczość, nerwowość, wszech­stronność, niepewność, seksualizm.

Niespokojny, niejednolity, niesolidny charakter Piątki wynika z jej środko­wego położenia, między liczbami od 1 do 9, tak że „zwraca się w obydwie stro­ny”. Głównym kluczem do niej jest to, że jest liczbą pięciu zmysłów. Powstaje z Jedynki (Nóg) i Czwórki (materia); jest więc liczbą życia boskiego, natchnio­nego w świat przyrody i żyjącego ciała(związek umocniony przez pięć ran, od których Chrystus cierpiał na krzyżu w swojej cielesnej postaci). Jest to liczba PENTAGRAMU: pięciokąta symbolizującego człowieka, jako że ciało ludzkie posiada pięć wystających członków, które mieszczą się w pięcioramiennej gwieź­dzie wpisanej w okrąg, symbolizującej człowieka jako MIKROKOSMOS, mi­niaturową replikę całego Wszechświata. Wskazuje na niebojącą się ryzyka, en­tuzjastyczną osobowość, człowieka stojącego na ziemi ze wzniesionymi ramio­nami, jakby chciał objąć nimi wszystko, co go otacza, z umysłem skierowanym ku NIESKOŃCZONOŚCI.

Władcą Piątki jest Merkury, opiekujący się ludźmi urodzonymi 5, 14 i 23 dnia każdego miesiąca oraz tymi, których Liczba Drogi Życia lub Imienna wy­nosi Pięć. Najwyraźniej jest widoczny w Liczbie Duchowej.

Merkury jest najmniejszą planetą Układu Słonecznego, związaną z reflek­sem, zmiennym charakterem, bystrym umysłem i niepokojem. Jest młody, zie­lony i inteligentny(w sanskrycie: Kumar, Budha).

Odpowiada za układ oddechowy, system nerwowy, mowę, wykształcenie i in­teligencję.

Jest uważany za planetę rodzaju nijakiego, zimną i wilgotną. Włada Panną i Bliźniętami .Jest – jak Pluton – planetą skrajności. Jego podwładni są albo miłośnikami komfortu fizycznego i pieniędzy, albo nie dbają o pieniądze w ogóle,

Mimo iż Merkury jest dobroczynną planetą, jego podopieczni są dość po­dejrzliwi, poważni i przebiegli. Cechuje ich wielki dowcip, humor i rozrywka. Umieją postępować z ludźmi. Są mądrzy i subtelni, atrakcyjni, kochający pod­róże i przygody. Cechuje ich naukowa postawa i logika. Są urodzonymi mów­cami i miłośnikami sztuk pięknych. Chętnie studiują astrologię, numerologię, chiromancję, fizjonomikę, grafologię i psychologię. Chcą w ten sposób poznać siebie i innych, jak to tylko możliwe.

Mając naturę duchowo-materialistyczną, racjonalną, analityczną i krytyczną, są inteligentni i praktyczni. Lubią nowatorskie idee i krótkie podróże. Rozwa­żają wszystkie „za” i „przeciw” każdej sprawy. Są ludźmi wykształconymi i uczo­nymi, którym sprawia przyjemność towarzystwo ludzi im podobnych. Wszyst­kiego im za mało; nic umieją spocząć i powiedzieć: „dość”. Pędzą życic bogate w zdarzenia i pełne przygód. Są zwykle wędrowcami, lecz trudno im jest zna­leźć cel i osiągnąć szczęście. Lubią gdy coś się dzieje i mocne wrażenia, ociera­nie się o niebezpieczeństwo. Nie gardzą też hazardem i ryzykiem. Są zmienni i porywczy, żyją pełnią życia.

Merkury jest jedyną planetą, która góruje w swoim własnym znaku: w Pan­nie. Jego przyjaciółmi są Słońce, Wenus, Rahu, Ketu i Saturn. Mars i Jowisz są neutralni. Księżyc jest traktowany jak wróg, choć nic odwzajemnia tych uczuć.

Jeśli Piątka jest liczbą dominującą w twoim portrecie numerologicznym i/lub jest Liczbą Duchową, Liczbą Imienną lub Liczbą Drogi Życia, to jesteś wę­drowcem, poszukującym sensu życia, zrozumienia świata i samego siebie. Twoje bujne życie jest niespokojne, pełne niespodziewanych spotkań i niezwykłych wydarzeń. Poprzez przygodę, która ci towarzyszy, próbujesz znaleźć drogę do własnego wnętrza. Jest to pozytywna, otwierająca umysł aktywność, która po­zwala ci lepiej zrozumieć ludzi i ich problemy.

Lubisz wszelkie podróże i czujesz się wszędzie tak jak w domu. Łatwo uczysz się obcych języków; jesteś wszechstronny, pełen życia, otwarty na nowe idee, zmysłowy, żądny przyjemności, bystry, dowcipny, szybki, pełen entuzjazmu, energii i pogody ducha. Kochasz wszelkie nowości i to co „niezwykle”; cierpisz z powody rutyny. Twoje życie jest pełne niezwykłych przygód. Pragniesz życia świadomego i rozkosznego, i lubisz je. Zmiany, które ci towarzyszą, harmoni­zują z twoją naturą. Cechuje cię aktywność i chętnie stajesz się ośrodkiem zainteresowania w grupie.

Najczęściej podróżujesz w nieznany wymiar, choć zwiedzanie materialnego świata też cię interesuje. Żyjesz bowiem w dwóch światach: w świecie material­nym i w świecie duchowym. Jeden z nich dominuje.

Wolność jest twoim prawem i celem. Nic pozwalasz jej nikomu naru­szać. Równocześnie szukasz odpowiedzi na pytanie, gdzie kończy się wol­ność innych.

Jesteś ekspansywny i dumny; towarzyszą ci doświadczenia. Cechuje cię nie­spożyta energia i impulsywna niecierpliwość. Lubisz dobrą zabawę i słowną szer­mierkę. Będąc elokwentny i błyskotliwy, jesteś doskonałym retorykiem i na wszystko masz gotową odpowiedź i odpowiedni argument. Kochasz życie i jego atrakcje. Pociąga cię piękno świata. Dobry humor i pogoda ducha rzadko cię opuszczają.

Twoją lekcją jest zrozumienie, że wszystko, co najważniejsze, znajduje się w lobie i nie ma potrzeby szukać uznania w oczach innych ludzi. Chełpliwość, szukanie potwierdzenia własnej atrakcyjności, nadużycia seksualne lub ozię­błość są więc zbędne.

Bywasz czasem pasywny, gdy ktoś oczekuje rady. Twoje poszukiwania szczę­ścia są pasmem pogody ducha, radości i dobrego humoru, który szybko odzysku­jesz po kryzysie. Masz też poważne chwile, gdyż jesteś człowiekiem uduchowio­nym i inteligentnym (mistrzem słowa). Możesz osiągać szczyty w każdym zawo­dzie tak długo, jak długo twoja praca będzie związana z językiem (bogate słownictwo, retoryka). Bez kłopotu możesz zostać duszpasterzem, nauczycielem, śpie­wakiem lub pisarzem. Wszechstronne, nieprawdopodobne wręcz uzdolnienia w dziedzinie mowy mogą napotykać na trudności w tematach, w których nie masz rozpoznania. Rzucać możesz wtedy kąśliwe uwagi mniej zdolnym niż ty. W natu­rze masz skłonność do niekonsekwencji. Dzięki wskazówkom potrafisz rozwijać się duchowo i intelektualnie. Cechuje cię oryginalność i niecierpliwość zarazem, zarówno w myśleniu, jak i działaniu. Zawsze gotowy jesteś poznać i doświadczyć wszystkiego co nowe, niezwykle czy nowoczesne. Pociąga cię wolność, wielość i zmiana. Nie szukasz schronienia w przeszłości; żyjesz teraźniejszością i nieustan­nie kroczysz naprzód ze wzrokiem utkwionym w przyszłość, żądny przygód i no­wych wrażeń. Posiadasz niezwykłą zdolność przyswajania nowych informacji; chwytasz w lot sedno sprawy i niuanse tematu. Jesteś przy tym ciekawy, a twoja uwaga skierowana jest na wiele spraw jednocześnie (co powoduje czasem „sło­mianyzapał”). Powinieneś uczyć się koncentracji i wykorzystywać swe liczne, wspaniale zalety. Jeśli uda ci się to osiągnąć – nie będzie celu, którego nic bę­dziesz mógł osiągnąć. W przeciwnym razie możesz ponieść klęskę.

Szybko reagujesz na bodźce zewnętrzne. Spiesząc się, chcesz być tam, gdzie się coś dzieje; we wszystkim uczestniczyć, wszystkiego doświadczyć. Bezpo­średni, spontaniczny, żywotny, romantyczny, zachęcasz innych do działania. Sprawiasz wrażenie człowieka pewnego siebie i błyskotliwego. Za tą fasadą kry­je się jednak czasem nieśmiałość. Jesteś pełen entuzjazmu i uwielbiasz życie, ruch, przygody i wolność. Każdy swój nowy dzień traktujesz jak wyzwanie i przy­godę, którą trzeba przeżyć do końca, niczego nie planując i niczego nie przewi­dując. Z radością podejmujesz każde ryzyko.

Możesz być nadwrażliwy. Twoje reakcje trudno przewidzieć. Potrafisz przejść od największej euforii do najczarniejszej rozpaczy bez żadnego racjonalnego powodu, zrozumiałego dla otoczenia. Wszystko odczuwasz intensywnie, jesteś w stanie chwycić i smakować wszelkie odcienie rzeczywistości, niedostrzegalne dla osób o innych wibracjach. Posiadasz duszę tułacza („posłańca bogów”), o wielkiej niezależności. Buntujesz się przeciw wszelkim więzom, by być zawsze wolnym i iść tam, gdzie prowadzi cię twoja cygańska natura. Niedoceniany, szybko zrywasz krępujące cię więzy. Nie ma bowiem kajdan, którymi by można było ograniczyć twoją wolność. Lubisz nagłe podróże i zmiany otoczenia, zwie­dzanie i penetrowanie świata. Decyzje podejmujesz nagle, pod wpływem impul­su. Umysł masz chłonny, silny, dynamiczny, twórczy. Rozkwitasz tam, gdzie jest inteligencja i ruch. Możesz mieć światłą „świtę” wiernych wielbicieli podzi­wiających twój geniusz i talenty. Niełatwo jest jednak z tobą żyć. Masz wielkie wymagania i zmienne nastroje. Sprowokowany stajesz się agresywny i zgryźli­wy. Masz jednak szlachetną naturę i nie zachowujesz żalu. Twoje wyskoki szkodzą bardziej tobie niż tym, których obrażasz.

Jesteś  czuły i piękny, mądry i wspaniały. Pragniesz rozwijać się duchowo, choć na ogól nie poświęcasz się niczemu do końca. Starasz się zrozumieć i uczest­niczyć we wszystkim, co cię otacza, jednak nie angażując się emocjonalnie, zarówno jeśli chodzi o ludzi, jak i o sprawy. Jesteś zimny i obojętny; nie chcesz by emocje przesłoniły ci zdolność racjonalnego myślenia.

Nie masz w sobie mściwości, złości i pamiętliwości. Do późnej starości za­chowasz czysty, promienny umysł dziecka, mimo iż nabyte doświadczenia na­uczą cię sprawiać wrażenie osoby światowej, rozsądnej i doświadczonej.

Jesteś przyjazny ludziom, grzeczny, sympatyczny, z łatwością przystosowu­jesz się do otoczenia. Tam gdzie się pojawiasz, pojawia się ruch, aktywność i podniecenie i zaczynają się dziać ciekawe rzeczy. Jesteś „solą tej Ziemi”; po­siadasz nieodparty urok i ciepło (magnetyzm, który czyni cię niezwykle atrak­cyjnym, zwłaszcza wobec płci przeciwnej). Jeśli masz poczucie samorealizacji, będziesz uszczęśliwiony. Nikt nie oprze się twojej radości, entuzjazmowi i chęci działania. Będziesz miał przy tym wspaniałe poczucie humoru.

Wiódł będziesz życie aktywne i bardziej ciekawe i zajmujące niż inni. Jeśli jednak nie wykorzystasz swojej wielkiej energii lub poddasz się pasywności, staniesz się istotą niezadowoloną i agresywną. Twoja natura nie znosi monoto­nii i rutyny. Wyzwalać może w tobie destruktywne siły. Jeśli zabraknie ci emocji i przeżyć, staniesz się najnieszczęśliwszym człowiekiem. Jeśli będziesz czul się skrępowany nadmiarem obowiązków i nakazami, przeistoczysz się w nieśmia­łego, ponurego i mrukliwego  samotnika. Nigdy nie zgodzisz się z szarą egzy­stencją i będziesz sądził, że życie cię oszukało, bowiem zasługujesz na coś lep­szego. Jeśli nie będziesz mógł panować nad swoimi impulsami i nie wykorzy­stasz swoich talentów, skończysz jako osoba rozgoryczona i przegrana. Jeśli nie znajdziesz odpowiedniej dla siebie drogi, staniesz się osobą niepohamowaną, gwałtowną, działającą w sposób destrukcyjny. Będziesz krytykował wszystko i wszystkich, nic przyznając się do własnych błędów i nie umiejąc wykorzysty­wać swoich życiowych doświadczeń, które mogłyby przyczynić się do twojego duchowego rozwoju i osiągnięcia emocjonalnej dojrzałości. Swych talentów mo­żesz używać do oszukiwania i wykorzystywania innych. W ostateczności mo­żesz stać się ofiarą rozwiązłości i buntu.

Za wszelką cenę powinieneś nauczyć się relaksacji, koncentracji i wytrwało­ści. Nic powinieneś żyć chwilą, poświęcając wszystko dla przygody i wolności. W przeciwnym razie będziesz jak biblijny talent, który, zmarnowany, nic przy­nosi korzyści nikomu, zwłaszcza samemu sobie.

Cechy, które posiadasz (wszechstronne uzdolnienia, wielka inteligencja, ta­lent, energia i bogata osobowość) sprzyjają osiągnięciu sukcesu i wysokiej po­zycji społecznej. Sukces nie oznacza jednak dla ciebie władzy czy pieniędzy, lecz życie pełną piersią i nieustanne poszukiwanie nowych wyzwań, by uniknąć nudy lub samorealizacji. Żyjąc w ten sposób nie łatwo jest osiągnąć zamierzone cele. Jak. zdobyć sukces, gdy neguje się uznane normy postępowania? Zdobę­dziesz go tylko wtedy, gdy twoja praca pozwoli ci na barwne, pełne emocji życie i nieliczenie się z normami społecznymi. Niewiele jest takich zajęć, ale są. Powi­nieneś ograniczyć przesadę, szukać  piękna i złotego środka, opanować wro­dzoną niecierpliwość i poświęcać swą energię i zdolności na wytrwałą pracę w dziedzinie, którą zsyła ci Los.

Najwłaściwsze są dla ciebie te zajęcia, które pozwalają na zmiany, ruch i wy­magają bystrego umysłu, wyobraźni, inicjatywy, znajomości natury ludzkiej, re­fleksu, oryginalności, aktywności, twórczego podejścia do życia, żyłki handlo­wej i umiejętności wpływania na otoczenie. Rutyna i brak silnych bodźców mogą być dla ciebie przyczyną porażki. Powinieneś poszukiwać swojego zawodu, wymagającego otwartego, nowoczesnego i postępowego myślenia oraz pamię­tać o wytrwałości.

Ze względu na wielką odwagę, graniczącą z heroizmem, zuchwałość, niespokojność i ryzykanctwo sprawdzisz się jako żeglarz, geograf, podróżnik, sporto­wiec, pilot, oblatywacz samolotów, nauczyciel wychowania fizycznego, repor­ter, producent filmowy lub teatralny, pisarz, tancerz, muzyk, kompozytor, dzien­nikarz, powieściopisarz (literatura przygodowa lub science-fiction), fotograf i „public relations”. Wyróżnisz się jako makler giełdowy, sprzedawca, komiwo­jażer, wynalazca, naukowiec, innowator poszukujący nowych metod pracy. Po­winieneś omijać biura i urzędy, za wyjątkiem biur podróży i agencji reklamo­wej. Możesz wybić się jako adwokat, detektyw, agent tajnej służby, polityk, urzęd­nik państwowy zajmujący eksponowane stanowisko, przewodnik, kierowca, Dobry jest dla ciebie show bussines, przemysł motoryzacyjny i górnictwo. Jeśli zapanujesz nad swoim temperamentem, nic będzie dla ciebie rzeczy niemożli­wych do osiągnięcia. Niemożność wykonywania odpowiedniego zawodu zre­kompensujesz sobie hobby.

Jako szef jesteś zaskakujący: błyskotliwy, ujmujący i tolerancyjny, a czasami, pod wpływem problemów- arbitralny i choleryczny.

Nie przeceniasz pieniędzy. Cenisz ich wartość i korzystasz z ułatwień, jakich dostarczają, lecz nie stanowią one dla ciebie celu. W ciągu jednej chwili możesz stracić całą fortunę, stawiając wszystko na jedną kartę i z bogacza stać się nę­dzarzem, przy czym obie te sytuacje przyjmiesz z jednakową obojętnością i stoicyzmem. Bardziej od straty pieniędzy boli cię utrata wolności działania. Wolisz życie niepewne i pełne ryzyka od uległości konwenansom i obowiązkom, które w zamian niosą bogactwo. Zdobycie majątku nie jest jednak dla ciebie trudne. Trudniej jest ci go zachować, gdyż jesteś człowiekiem hojnym i lekkomyślnym (gotów jesteś oddać „ostatnią koszulę” potrzebującemu). Nie martwi cię stabilizacja życiowa. Najlepiej zrobisz, jeśli piecze nad swoim majątkiem powierzysz komuś rozsądnemu.

Masz wicie kontaktów towarzyskich i uczuciowych: jesteś człowiekiem po­godnym, sympatycznym i pełnym życia. Nic wielu masz jednak przyjaciół. Jesteś zbyt zagoniony, by poświęcać im dostateczną uwagę i zgłębiać ich proble­my. Jeśli nie  pokonasz tej wady, zapłacisz za to samotnością.

Twój czar jest nie do odparcia. Masz moc przyciągania i zniewalania płci przeciwnej, choć nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę. Przeszkadza ci w tym nieśmiałość, fobie i kompleksy, które utrudniają ci wyrażanie uczuć. Będąc nie­poprawnym idealistycznym romantykiem marzysz o cudownych przygodach mi­łosnych. Jeśli zwalczysz nieśmiałość i skromność, twoje marzenia mogą się speł­nić. Magnetyzm i bogata, nieprzeciętna osobowość, mogą utrudniać ci wybór właściwej partnerki. Bądź ostrożny.

Szczęśliwy i owocny związek stworzysz z inną „Piątką”. Związek ten będzie burzliwy, szalony, lecz szczęśliwy. Odpowiednia będzie także „Trójka”. „Dwój­kom” i „Szóstkom” spodobasz się, ale trudno im będzie dotrzymać ci kroku i pogodzić się z twoją ogromną witalnością i ruchliwością. Z „Dziewiątką” i „je­dynką” trudno ci będzie się zrozumieć.

Jako rodzic będziesz ustępliwy i niezbyt wymagający. Pragnął będziesz, by twój związek z dziećmi oparły był na przyjaźni i partnerstwie.

DROGA, która idziesz, jest drogą zmian i ruchu, by w ciągłym wirze do­świadczeń znaleźć niezmienny punkt odniesienia: samego siebie. W doświad­czeniach tych testowane jest twoje pojęcie rozumienia wolności.

Wolność jest dla ciebie ważna i dostępna. Potrzebujesz ją potwierdzać w każ­dej sytuacji, by zrozumieć, gdzie kończy się twoja wolność, a zaczyna wolność innych. Twoją lekcją jest nauczyć się nie ranić innych i nie naruszać ich własne­go terytorium, być wolnym w przestrzeni ograniczonej charakterem związków, rodzajem i wymaganiami życia i pracy.

Celem tej drogi jest rozstanie się z przekonaniami, że to co najważniejsze, znajduje się na zewnątrz; że aby zaistnieć, trzeba być zauważonym przez in­nych, zaakceptowanym, kochanym. Musisz nauczyć się znajdować potwierdze­nie swojego istnienia w samym sobie, przestać szukać swojego odbicia w oczach innych, oczekiwać na oceny otoczenia. Musisz porzucić swoje pragnienia i po­trzeby zmysłowe i zwrócić się w kierunku rzeczywistych potrzeb i kontaktów nadzmysłowych(duchowych), dojrzeć do prawdy, że prawdziwa wiedza to wie­dza wewnętrzna, nie błyskotliwa erudycja.

Twoje aktywne życie uczy cię zrozumienia innych i otwiera twój wzniosły umysł.

Wycofywanie się i obserwowanie świata z ukrycia jest twoją strategią obronną. W celu zachowania prywatności wycofujesz się, ograniczasz kontakty do mini­mum, redukujesz potrzeby i ochraniasz prywatną przestrzeń za wszelką cenę. Stosujesz wymyślne sposoby utrzymywania bezpiecznego dystansu. Świat ze­wnętrzny widzisz jako napastliwy i groźny. Skłonny jesteś poprzestawać na tym, co ci Los przynosi, niż ryzykować opuszczenie bezpiecznych murów domo­stwa. Możesz żyć jak pustelnik, prowadząc życie samotne, poświęcone rozmy­ślaniom i służbie dla Boga. Możesz zaangażować się w życic publiczne, choć przyjmiesz wtedy pozycję zdalnego sterowania, pozostawiając działania na pierw­szej linii frontu innym, a raporty będziesz odbierał telefonicznie. Publicznie bę­dziesz krył się za maską, ograniczając swoje emocje do minimum i stapiając się ze scenerią wydarzeń. Nie będziesz chciał się angażować.

Interesy finansowe będą dla ciebie niebezpieczne. Zobowiązania — zniewala­jące. Złość i rywalizację skłonny będziesz kontrolować, a przywiązania emocjo­nalne uważał będziesz za obciążenie. Możesz czuć się ograniczony pozytywny­mi oczekiwaniami. Kultywował będziesz drobne rytuały przyjaźni.

WIDZENIE ŚWIATA. Skoncentrowany jesteś na faktach. Twoje przewidy­wania i procesy myślowe skierowane są na zewnątrz. Twoim celem jest obiekty­wizm, a metodą: życie w świecie idei, traktowanym jako rzeczywistość.

Podglądasz życie z dystansu, zachowując trzeźwy osąd. Izolowanie się od otoczenia pozbawia cię umiejętności porozumienia się /ludźmi, wrażliwości i wszechstronności.  Czując się pustym w środku, napełniasz się (dzięki fał­szywej motywacji)wszelką wiedzą, co stanowi ratunek przed tym uczuciem. Podstawową sprawą w twoim życiu jest „wiedzieć”, a głównym uzależnieniem: chciwość.

DZIAŁANIE W ŚWIECIE. Świat wydaje ci się złożony i interesujący. Masz skłonność do badania go bez włączania się w jego rytm. Lubisz wiedzieć wszystko o wszystkim i wszystko rozumieć, by móc zobaczyć, jak poszczególne dane układają się w logiczną całość. Określasz siebie na podstawie zakresu posiada­nej wiedzy, a chaos i brak jasności napawa cię strachem. Sądzisz, że najlepiej wykorzystywać czas namyślenie, przewidywanie i definiowanie. Zobowiązania są potencjalnym zagrożeniem dla twojej samotniczej pasji myślenia i planowa­nia przedsięwzięć. Lekceważysz sposoby poznania nie oparte na analizie i lo­gicznym myśleniu. Masz skłonność do szufladkowania rzeczywistości, tworze­nia skomplikowanych systemów postrzegania i reagowania na świat. Jesteś czło­wiekiem kompetentnym i starannie obmyślającym plany. Poszukiwanie przej­rzystości czyni cię osobą nieszablonowo myślącą i oryginalną. Drobiazgowo badasz wszystkie fakty, metodycznie grupujesz informacje i wyciągasz z nich

Logiczne wnioski. Ponieważ nie nastręcza ci to problemów, irytuje cię kolektyw­ne podejmowanie decyzji. Twoja zdolność dopracowywania projektów jest nie­zrównana. Znajdujesz błędy we wszystkich pismach, które nie są twojego autor­stwa, co psuje ci kontakty z podwładnymi, gdy jesteś szefem lub kontakty z sze­fem, gdy jesteś podwładnym.

Swą miłość do bliskich wyrażasz we wspólnych podróżach. Lubisz zajęcia na świeżym powietrzu. Nic ujawniasz swoich potrzeb i pragnień nawet najbliższym.

Gdy dojrzejesz, ujawnisz następujące dobre cechy: ciekawość świata i ludzi, talent do promowania nowych rozwiązań i pomysłów, doskonałą logikę, poczu­cie humoru, odwagę, zdolność odkrywania nowych możliwości, uduchowienie, niezależność, zdolność wychwytywania absurdów życia, atrakcyjność, nauko­we podejście do świata i problemów.

Utrzymujesz ludzi na dystans i pragniesz im przewodzić. Możesz mieć po­czucie, że obserwujesz innych tak, jakby między wami znajdowała się wielka pusta przestrzeń lub lustrzana szyba. Możesz czuć się niewidzialnym, co uła­twia ci obserwację. Nie musisz angażować się w rozmowy czy reagować w sto­sowny sposób. Gdy jesteś zmuszony do mówienia, może ci się wydawać, że inni nie tylko są fizycznie oddaleni, ale także, że są „karykaturami” z innego świata.

Starasz się zdobyć informacje o nadchodzących zdarzeniach, by móc przygo­tować się na wszystkie ewentualności. Znając je stajesz się bardziej przystępny.

Najbardziej ożywiasz się w samotności („ładujesz akumulatory” i wyrzucasz z siebie uczucia, które w obecności innych uległy zamrożeniu). Wspominasz i myślisz, wolny od emocjonalnych napięć. Nie potrzebujesz uznania innych; wolisz ekonomiczną samowystarczalność; chcesz przychodzić i odchodzić, gdy przyjdzie ci na to ochota.

W miejscach publicznych stosujesz różne sposoby odwracania od siebie uwa­gi. Kierujesz rozmowę na tematy budzące obopólne zainteresowanie lub zwra­casz uwagę na to, co opowiadają inni. Oceniasz ludzkie zachowania, by stwo­rzyć wyczerpujący system wiedzy (w oparciu o psychoanalizę, astrologię, nu­merologię, itp.). Gdy go stworzysz, będziesz mógł nawiązywać głęboki kontakt z ludźmi i rozumieć ich dramaty emocjonalne z pozycji intelektualnej.

Twoim głównym problemem jest lęk przed odczuwaniem. W czasie bliskich spo­tkań twoje uczucia są zamrożone. Silniejsze emocje odczuwasz, gdy jesteś sam i odtwarzasz je w pamięci. Rozumiesz wtedy co czujesz. Silny, nieprzerwany kon­takt wyczerpuje cię, toteż wycofujesz się, by określić swe stanowisko. Partnerzy mogą sądzić, że w czasie spotkania jesteś nieobecny i emocjonalnie oziębły. Od­wracasz jednak tylko w ten sposób uwagę od emocji i przenosisz swoje uczucia w sferę intelektualną. Ma to tę zaletę, że w kontaktach intymnych posiadasz zdol­ność wielowymiarowego postrzegania partnerów. Zobowiązujesz się intelektualnie, a dopiero później emocjonalnie. Ody zobowiązanie zostanie powzięte, jest bardzo trwale, choć ograniczone (wytyczone). Unikasz sytuacji wyzwalających spontaniczne uczucia, zwłaszcza konfrontacji. Partner musi być stroną aktywną.

Nie znosisz, gdy inni dysponują twoim czasem i wysiłkiem. Bronisz się przed tym przez wycofywanie się spod cudzej kontroli. Szczególnie nie lubisz szefów pojawiają­cych się z nikąd lub domagających się raportów. Dowody uznania, jak tytuły czy podwyżki, traktujesz jako środki zniewalania i zmuszania do wyczerpywania zaso­bów czasowych i energetycznych. Potrafisz poświęcić się osobistym zainteresowa­niom bez wsparcia innych ludzi. Zdolność ograniczania kontaktu z uczuciami uła­twia ci pomaganie innym w sytuacjach stresowych. Jesteś sprawnym menedżerem, gdyż potrafisz zachować jasne myślenie pod naciskiem. Możesz być wielkim przyja­cielem ludzi (na cale życie), jeśli umowa towarzyska pozwoli ci zachować całkowitą niezależność możliwość wycofywania się we własne zacisze. Nic lubisz otoczenia i zawodów wymagających otwartej rywalizacji lub bezpośredniej konfrontacji. Powi­nieneś nauczyć się tolerować własne uczucia bez odrywania się od nich.

Twoim powołaniem życiowym jest pokazywanie innym, że można rozwijać się wewnętrznie, zachowując jednocześnie pełną wolność i niezależność. Powi­nieneś wykorzystywać swoje życiowe doświadczenia tak, aby wzrastać ducho­wo, nie tracąc swojego entuzjazmu i żywotności. Twoją misją życiową jest zachęcanie innych do działania, stawiania czoła trudnym sytuacjom i uświada­miania sobie i innym wszystkiego (Bliźnięta i Merkury to wszystkie. Światy w pro­mieniu stworzenia).

W sprawach osobistych powinieneś starać się opanować niespokojny i zmienny temperament, byś mógł nim dysponować dowolnie (być zmiennym lub stałym według uznania).

Ze strony:
http://numerologia-dla-ciebie.blog.onet.pl/

 

Genialne ćwiczenia oddechowe! :)

Jakiś czas temu natknąłem się na Wima Hofa, człowieka, który pokazuje, że wszystkie ograniczenia istnieją jedynie w umyśle. Minął już miesiąc odkąd każdego dnia zasypiam z jego techniką oddechową… i przyznam, że jest to tak niesamowite, iż każdego nie wręcz nie mogę się doczekać kiedy je znów zrobię.
Poczytaj o tym człowieku, a zrozumiesz o czym mówię :))

Wrzucam link do nagrania z którego korzystam!

Życiem zachwyt!

 SZEKSPIR POWIEDZIAŁ:
Zawsze czuję się szczęśliwy – wiesz dlaczego?
Ponieważ nie oczekuję niczego od nikogo. Oczekiwania zawsze ranią.
Życie jest krótkie, więc kochaj je, bądź radosny i dużo się uśmiechaj!
Żyj tak jak chcesz i…
-zanim się odezwiesz – posłuchaj,
– zanim coś napiszesz – pomyśl,
– zanim wydasz pieniądze – zarób,
– zanim zaczniesz się modlić – wybacz,
– zanim zranisz – poczuj,
– zanim znienawidzisz – pokochaj,
– zanim zrezygnujesz – spróbuj,
– zanim umrzesz – ŻYJ!
To Twój czas!

P.S: bukiet zrobiłem kiedyś z polnych kwiatów 🙂

Mózg decyduje o tym, co widzisz…

W świetle ostatnich badań okazuje się, że mózg odbiera i przetwarza informacje wizualne, których nie jesteśmy w stanie świadomie dostrzec. Odkrycie to podaje w wątpliwość dotychczasowe rozumienie procesów przetwarzania doświadczeń wzrokowych, odbywających się w mózgu.

 

Ile widzi nasz mózg?
Jay Sanguinetti z Uniwersytetu w Arizonie opublikował swoje odkrycie na łamach „Psychological Science”. W badaniu wykorzystał on czarne obrazy, części z których towarzyszyły przedmioty ukryte na białych polach, znajdujących się po ich zewnętrznej stronie. Podczas testu uczestnicy poddani zostali także badaniu EEG.

Naukowcy pragnęli przekonać się, czy mózg przetworzy obiekty znajdujące się na białych polach, a dokładniej, czy przetworzy ukryte kształty, pomimo że uczestnicy nie będą w stanie świadomie ich dostrzec – mówi Sanguinetti. Okazało się, że jest to możliwe. Badanie fal mózgowych (w szczególności tych nazywanych N400) ukazało, że nawet jeżeli dana osoba nie rozpoznała kształtów poza czarnym obrazem, jej mózg przetwarzał je i rozpoznawał ich znaczenie.

Jak podają autorzy badania, zjawisko to występuje ok. 400 milisekund (mniej niż pół sekundy) po pokazaniu obrazu. Osiągnięcie szczytu przez falę N400 oznacza, że mózg rozpoznał obiekt znajdujący się poza prezentowaną figurą i nadał mu konkretne znaczenie. Uczestnicy badania nie byli w stanie dostrzec ukrytych kształtów za pomocą zmysłu wzroku, jednak były one widoczne dla mózgu – tłumaczy Mary Peterson, psycholog z Uniwersytetu w Arizonie. Jak się okazuje, mózg odrzuca je jako interpretacje, dlatego nie są one postrzegane w sposób świadomy.

W badaniu wykorzystano także czarne obrazy, w towarzystwie których nie występowały ukryte kształty. Okazało się, że fala N400 nie wykazywała wzmożonej aktywności, gdy uczestnicy oglądali takie właśnie obiekty. Oznacza to, że mózg nie rozpoznał żadnych posiadających znaczenie przedmiotów.

Subiektywne postrzeganie świata
Zdaniem Peterson, odkrycie ma ogromne znaczenie, ukazuje bowiem, że mózg przetwarza niewidoczne dla oczu kształty i ich znaczenie. Dlaczego mózg odbiera informacje, których istnienia nie jesteśmy świadomi? Tradycyjna opinia głosi, że zjawisko takie byłoby marnotrawstwem zasobów umysłu – tłumaczy Sanguinetti. Po co więc mózg miałby poświęcać tyle wysiłku na rozpoznanie znaczenia kształtów, jeżeli ostatecznie człowiek i tak ich nie dostrzeże?

Szereg teorii podaje, że mózg przetwarza jedynie te informacje, które ostatecznie dostrzeże człowiek. Jednak w rzeczywistości to mózg decyduje o tym, co będzie widoczne dla oczu. Przetwarza on wszystkie treści, a następnie określa ich najlepszą interpretację. Ostatnie badanie pokazuje, w jaki sposób działa mózg – podkreśla Peterson. Za każdym razem rozważa on kilka możliwości i wybiera najlepsze wyjaśnienie odbieranych informacji. Tymczasem najlepsza interpretacja może zależeć od okoliczności. Jak tłumaczą autorzy badania, prawdopodobnie mózg nauczył się „przesiewać” ogrom informacji wizualnych i rozpoznawać te, które są dla nas najbardziej istotne, np. dotyczą zagrożeń lub pożywienia.

Mózg wybiera to, co widzą oczy
W przyszłości specjaliści zamierzają przyjrzeć się określonym obszarom mózgu, w których zachodzi przetwarzanie informacji. Badanie EEG sugeruje, że proces ten jest rzeczywisty i podpowiada, kiedy ma miejsce. Nie pokazuje jednak, gdzie dokładnie zachodzi – mówi Peterson. Podczas gdy poszczególne obrazy wyświetlane były uczestnikom badania jedynie przez 170 milisekund, ich mózgi były w stanie przeprowadzić skomplikowane procesy, konieczne do szybkiego zinterpretowania tych informacji. W ten sposób mózg wybiera materiał, który postrzegany jest za pomocą zmysłu wzroku.

Z badania wynika, że w codziennym życiu, np. idąc ulicą, nasze mózgi rozpoznają wiele przedmiotów, spośród których jedynie części jesteśmy w pełni świadomi. Mózg dostarcza nam najlepszej, najbardziej użytecznej interpretacji postrzeganego świata – twierdzi Sanguinetti. Interpretacja ta jednak niekoniecznie zawiera wszystkie informacje dostępne dla mózgu.

Źródło:
http://natemat.pl/91591,mozg-widzi-wiecej-niz-oczy

W życiu chodzi o odwagę…

„Odwaga jest na wyciągnięcie ręki: nie trzeba jej kupować za pieniądze. Nie trzeba się jej uczyć w szkole! Odwaga to jest coś, no nie? Jeśli masz odwagę, to wszystko musi się udać!” – Geraldine McCaughrean, ‘Piotruś Pan w czerwieni’

‚…The most rejuvenating idea of all, and the greatest step to any true illumination, is the realization that your exterior life springs from the invisible world of your reality through your conscious thoughts and beliefs, for then you realize the power of your individuality and identity. You are immediately presented with choices. You can no longer see yourself as a victim of circumstances. Yet the conscious mind arose precisely to open up choices, to free you from a one-road experience, to let you use your creativity to form diversified, varied comprehensions. Let us make a clear distinction here: Your conscious beliefs direct the flow of unconscious processes which bring your ideas into physical reality, so while your thoughts cause your experience, you are not consciously aware of how this takes place.

Your thoughts give the general outline of the reality that you physically experience. Your emotions will fill in the patterns of light. Your imagination will forge these together. The sound of your inner thoughts is the medium that you actually use. This is far more than an analogy, however, for in simple terms it explains quite clearly the way in which your beliefs form your reality.

Thoughts, have properties that you do not perceive—properties that not only affect matter, but that form their own greater patterns outside of your reality. These follow their own, say, laws. You add on to, or build up your own reality, in other dimensions throughout your physical life.

You know that emotions change the physical cells, sweeping through them as wind through branches, and leaving imprints in many realities, leaving imprints within the reality of dreams, the physical reality, and in electrical reality, in terms of coded systems. There should be an easy flow and acceptance of such emotions, wherein they come and go; but ego often holds them tightly, for its own purposes, in which case they become imprisoned, and become stronger than they were.

It is only from this viewpoint (constant moment-by-moment creation) that the true nature of physical matter can be understood. It is only by comprehending the nature of this constant translation of thoughts and desires — not into words now, but into physical objects — that you can realize your true independence from circumstance, time and environment.

There are no accidents in cosmic terms, or in terms of the world as you know it. Your beliefs grow as surely in time and space as flowers do. You create your own reality according to the nature of your beliefs.

Because of your psychological and psychic structure, there is within the rich makeup of your being a literally endless variety of what you may call probable selves. In one reality or another these will all be experienced. In your present existence, however, you will utilize only those psychological characteristics that you Believe you possess. So, you see, the personality can not be defined as being thus-and-so.

The physical constitution of the body follows your beliefs. And so, all of its sense data will faithfully mirror the beliefs that direct its activity.

The „you” that you presently conceive yourself to be represents the emergence into physical experience of but one probable state of your being, who then directs corporeal life and „frames” and defines all sense data. When your ideas about yourself change, so does your experience.

The overall private experience that you perceive forms your world. But, Which world do you inhabit? For if you altered your beliefs and therefore your private sensations of reality, then that world (seemingly the only one) would also change. You do go through transformations of beliefs all the time. And, your perception of the world is different. You seem to be, no longer, the person that you were. You are quite correct. You are Not the person that you were. And, your world Has changed and not just symbolically.

Often you fall into lapses in which you actually pull in your consciousness, so to speak, and experience life in a lesser fashion. In such a state you do not seem to experience yourself directly. And, indeed, in the midst of what you think of as the waking state you act in the most mechanical of fashions, following habit and being less aware of sensual stimuli.

On such occasions your beliefs usually lose their edge, the directions you give to your body are not clear, and the world seems fuzzy. This is often a time of deep unconscious activity, when new latent probable characteristics are biding their time, so to speak, waiting for emergence.

The unharmonious sounds have become a part of that portion of the body as a result of the inner sound of your own thought-beliefs. That is why it is vital that you do not reinforce these inner sounds through repeating the same negative suggestions to yourself. Verbal suggestions are translated into inner sound.

Value fulfillment itself is most difficult to describe, for it combines the nature of a loving presence – a presence with the innate knowledge of its own divine complexity – with a creative ability of infinite proportions that seeks to bring to fulfillment even the slightest, most distant portion of its own inverted complexity. Translated into simpler terms, each portion of energy is endowed with an inbuilt reach of creativity that seeks to fulfill its own potentials in all possible variations – and in such a way that such a development also furthers the creative potentials of each other portion of reality.

The more fully you learn to live, the more the seemingly hidden ‘mysteries of the universe’ begin to appear. They do not necessarily make themselves known with great clamor or fanfare, but suddenly the most innocuous, innocent bird song or the sight of a leaf might reveal knowledge of the profoundest nature. It is ironic, then, that many people who seek to discover the ‘hidden’ mysteries of nature ignore nature itself, or consider the physical body as gross or somehow composed of lesser vibrations.

Life’s about courage and going into the unknown.

Do what is right, not what is easy.

As you move outside of your comfort zone, What was once the unknown and fighting becomes your new normal.

A smooth sea never made a skilful.

People don’t ever think from the other person’s perspective. If you did you might understand someone more.

Life goes on… Whether you choose to move on and take a chance in the unknown. Or stay behind, locked in the past, thinking of what could’ve been.

One is never afraid of the unknown; one is afraid of the known coming to an end.

Just because something isn’t happening for you right now doesn’t mean that it will never happen.

Life is a Story makes your’s the best seller.

In the end we only regret the chances we didn’t take.

Be decisive. Whatever you decide, make a decision. The road of life is paved with flat squirrels who couldn’t make a decision.

Equanimity affords you clarity beyond the mind to be experienced and brings about the pursuit of knowledge beyond the ego.

Don’t be in such a rush to figure everything out. Embrace the unknown and let your life surprise you.

The purpose of life, after all, is to live it, to taste experience to the utmost to reach out eagerly and without fear for newer and richer experience.

Challenges are what make life interesting. Overcoming them is what makes life meaningful.

Let come what comes, let go what goes. See what remains.

Sometimes, no matter how ready you are to move forward, you just have to wait a little while. Take it as a lesson in patience. No delay lasts forever. Your time will come soon.

You cannot make your life move faster than it is moving. No matter how urgent your situation may seem to be, things are going to happen when they happen, not a minute sooner. Be patient with yourself. Be patient with others. Be patient with life. Patience always pays off!

Life is the movie you see through your own unique eyes. It makes little difference what’s happening out there. It’s how you take it that counts.

Stop thinking too much. It’s alright not to know the answers. They will come to you when you least expect it.’

 

‚To również minie’.

Król zażądał kiedyś od mędrców na dworze:

– Robiony jest dla mnie piękny pierścień. Mam jeden z największych diamentów. Chcę w pierścieniu zachować ukryte przesłanie, które może mi pomóc w nagłej potrzebie. Musi być bardzo małe, by dało się je ukryć pod diamentem w pierścieniu.

Byli tam sami mędrcy, wielcy uczeni, potrafiący pisać olbrzymie traktaty. Ale podać przesłanie mające dwa lub trzy słowa, które mogłyby pomóc w chwili nagłej potrzeby … Myśleli, patrzyli w swe księgi, ale nic nie mogli znaleźć.

Król miał starego sługę, którego traktował niemal jak ojca, był bowiem też jego sługą. Matka króla wcześnie zmarła, sługa opiekował się nim, nie był więc to zwykły sługa. Król bardzo go szanował.

– Nie jestem mądry ani wykształcony, ale znam takie przesłanie, bo jest ono tylko jedno – rzekł starzec. – Ci ludzie nie mogą Ci go dać, może dać je tylko mistyk, ktoś, kto sam je urzeczywistnił. Przez całe moje długie życie w pałacu spotykałem różnych ludzi, a kiedyś spotkałem tu mistyka. On też był gościem twojego ojca, a mnie oddano na jego posługi. Gdy wyjeżdżał, w geście podziękowania za wszystkie moje usługi dał mi to przesłanie.

Sługa napisał je na małym kawałku papieru, złożył go i powiedział do króla:

– Nie czytaj go, zachowaj je ukryte w pierścieniu. Otwórz go tylko wtedy, gdy wszystko inne zawiedzie, gdy nie będzie już żadnego wyjścia.

Taki czas nadszedł wkrótce. Kraj został zaatakowany i król stracił swe królestwo. Uciekał konno, by ocalić życie, ścigali go jeźdźcy wroga. On był sam, a ich było wielu. Dojechał do miejsca, gdzie kończyły się wszystkie ścieżki …. urwisko i głęboka przepaść. Gdyby w nią wpadł, byłby to jego koniec. Nie mógł zawrócić, wróg był tuż za nim, słyszał dźwięk podków ich koni. Nie mógł jechać dalej … nie było żadnego innego sposobu…

Przypomniał sobie o pierścieniu. Otworzył go, wyjął papier. Było tam maleńkie przesłanie o wielkiej wartości, które brzmiało po prostu: „To też minie”. Wielka cisza nastała, gdy król przeczytał to zdanie. „To też minie”. I minęło.

Wszystko mija, nic w tym świecie nie trwa takie samo. Wrogowie ścigający go musieli widocznie zgubić drogę w lesie, pojechali gdzieś indziej, bo odgłosy kopyt stopniowo ucichły.

Król był ogromnie wdzięczny słudze i nieznanemu mistykowi. Te słowa sprawiły cud. Złożył papier, włożył go z powrotem do pierścienia, zebrał swe wojska i odzyskał królestwo. Gdy wjeżdżał do stolicy jako zwycięzca, było wielkie święto – wszystko w całym mieście, muzyka, tańce, a on był bardzo dumny z siebie.

Przy jego rydwanie szedł starzec, który rzekł:

– Teraz też jest to prawdą – spójrz na to przesłanie jeszcze raz.

– Co ty mówisz? – rzekł król. – Teraz jestem zwycięzcą, ludzie świętują. Nie jestem już w rozpaczy, w sytuacji bez wyjścia.

– Słuchaj, panie. Ten święty powiedział mi, że to przesłanie nie jest tylko na czas rozpaczy, ale też na czas przyjemności. Nie tylko na czas klęski, ale też na czas zwycięstwa, nie tylko wtedy, gdy jesteś ostatni, ale też wtedy, gdy jesteś pierwszy.

Król otworzył pierścień, przeczytał przesłanie: „To też minie”… nagle taki sam spokój, taka sama cisza, pośród tłumów, cieszących się, świętujących, tańczących … tylko teraz znikły duma i ego.

Wszystko przemija.

Baw się dobrze 🙂

Komentarz, o życiu traktujący.

Uznałem, że warto podzielić się tym komentarzem. Być może i Tobie się spodoba…

„To wymaga świadomej obserwacji. Ile ja mam ile ma sąsiad a ile Ewa Farna.. To dotyka źródła – dzieciństwa. Wychowałem się w czasach komuny. W rodzinie wielopokoleniowej. Najmłodszy z dzieci. Wychowywała mnie babcia z trójką mego starszego kuzynostwa – bo nasi rodzice nie mieli czasu – byli na dorobku czy co tam. Bieda aż piszczała. Znam zupę z pokrzyw, szczawiu, który sami zbieraliśmy. Nie było nic, ale głodni nigdy nie byliśmy. Nigdy nie miałem nowych spodni – wszystko dziedziczyłem po starszych. Wokoło były dzieciaki marynarzy, taksiarzy i sezonowo pracujących w NRD. Miały zabawki, rowery i rzeczy dla mnie niedostępne. Dżinsy z Pewexu.. Jednak nigdy nikomu niczego nie zazdrościłem, bo nigdy w domu nie słyszałem: „jesteśmy biedni. Brakuje nam” Byłem kochany i czułem się kochany. Nie mieliśmy telewizora – przed otwartym piecem siadaliśmy wszyscy a babcia opowiadała nam historie, czytała bajki. Wieczory pełne śmiechu i łez wzruszenia,gdy wyłem jak potępiony po lekturze „O psie który jeździł koleją”. Zawsze ktoś dla mnie miał czas. Najstarszy kuzyn z drewna wyczarowywał dla mnie proste zabawki. Nie było w domu ciepłej wody więc kąpiel zawsze była ekscytującą przygodą z pieniącym się szamponem.. Zamiast zbierać na magnetofon, zbierałem na podróż w Bieszczady, na namiot i plecak. Porządne buty i śpiwór. Interesowało mnie przeżywanie a nie posiadanie. Wychowano mnie w przekonaniu, że w świecie najpiękniejszy jest sam świat a w życiu najważniejsze jest samo życie. Do dzisiaj mam tyle osobistych rzeczy, że wszystko zmieściłbym w plecaku. Nigdy nie zrobiłem prawa jazdy, bo wiedziałem, że nie chcę być niewolnikiem „zaoszczędzonego czasu” i kółka. Jeżdżę rowerem i chodzę. Czasami dla przyjemności korzystam z autobusu (tylko zimą)Nie Mamy samochodów. Gdybym chciał, mielibyśmy i trzy. Doceniłem i bardzo dbam o swoje proste życie, gdy doświadczyłem, że im więcej mam, tym więcej się martwię. Im więcej posiadam tym większe ponoszę koszty. W mojej rodzinie, to ja jestem „opornikiem” zwalniam tempo. To przeze mnie nie jeździmy na wakacje do Egiptu tylko do oddalonej o 100 km Sielpi, gdzie mieszkamy w ubogim domku drewnianym a nie w wypasionym hotelu. Kiedy zarabiałem „duże” pieniądze, ciągle nie było mnie w domu. A jedyne co zyskiwałem, to to, że mogłem kupić lepsze spodnie, buty..garnki.. Nie powodowało to jednak, że czułem się „lepszy” a kiedy urodził mi się syn – porzuciłem intratne zajęcia, bo nie mogłem sobie wyobrazić, że nie będę uczestniczył w jego podróży dorastania. I choć mój syn ma więcej niż ja miałem (ma tyle, że całą moją dzielnicę z dzieciństwa mógłby obdarować i jeszcze by mu zostało) to uczę go wzrastać w prostocie. Uczę go, że gdyby trzeba było to naprawdę można wznieść dom własnymi rękami nie wydając na to ani złotówki ( w ścianach domu mego dzieciństwa była..słoma) Miarą sukcesu jest to, że zdobywasz co chcesz. Miarą szczęścia jest radość z tego co masz. Im więcej masz, tym trudniej wyruszyć w podróż – zabrać się z tym.. To i symboliczne i prawdziwe. Dbasz o to, ab mieć to i tyle ile potrzebujesz. Dlatego jesteś Wolny. Kiedy przestajesz biec za posiadaniem, zaczynasz umieć być sam ze sobą. I nie ma inaczej, bo jest to kwestia czasu i koncentracji. Temu o czym mówisz – powinni poświęcać czas na każdej godzinie wychowawczej w każdej szkole od pierwszej klasy. Społeczeństwo zaczyna się od dzieci. Od nich zaczynają się zmiany. Wychowajmy jedno pokolenie w Świadomości a zmienimy społeczeństwo.. I wbrew pozorom nie chodzi o to, aby się „cofać” wbrew pozorom jest to postęp”
Użytkownik -dzik- (YouTube)

Wdzięczny jestem Dziku! 🙂

Wim Hof – człowiek, który wbiegł na Everest w spodenkach!

Wczoraj słuchałem 2,5h podcastu Joe Rogana z Wimem Hofem – człowiekiem, który ‚fizycznie’ dokonuje niemożliwych rzeczy, np. wejście tylko w spodenkach na Everest (boso!), maraton na Nairobi bez picia wody, światowy rekord zanurzenia w lodzie, etc.
Opowiadał o ZBADANYCH, popartych wynikami sytuacjach, w których pokazywał naukowcom jak kontroluje swój organizm, od układu immunologicznego, przez system endokrynologiczny człowieka. Robi to wszystko tylko i wyłącznie za pomocą oddechu.
Organizuje już trzecią wyprawę na Kilimandżaro, gdzie zabiera osoby starsze, zazwyczaj z ciężkimi chorobami… a one wchodzą z nim w dwa dni na szczyt!
Poczytaj o nim, bo naprawdę potrafi to zmienić myślenie 🙂
https://www.youtube.com/watch?v=Np0jGp6442A

https://www.facebook.com/icemanwimhof/
Wszystkiego Dobrego!

Cóż to było za olśnienie!

Siedzę sobie i piszę. Wstałem o czwartej trzydzieści, więc mija już 5 godzin, odkąd moje palce zaczęły tańczyć po kruczoczarnej klawiaturze.
Dziś płyniemy. Słowa pojawiają się na ekranie, szybko przelewane przez wyrobione dłonie. Dawno temu nauczyłem się szybko pisać, gdym niejako zmuszon do tego został! Najpierw było Gadu-Gadu, na którym chciałem jak najszybciej odpisywać znajomym (a przede wszystkim co bardziej urokliwym koleżankom), a potem nadeszły opisy techniczne, których pisać nie lubiłem, a które napisanymi być musiały. Ucieczki nie było, więc im szybciej napisałem, tym szybciej miałem wolne.
Potem przyszedł czas na spisanie wszystkich notatek z wyprawy na Saharę. Sporo tego było, wszak każdego dnia notowałem po dwie godziny. Następnie Wisła! Notatnik, który wyglądał jak bym go miał w plecaku podczas walki z wielką rzeką (czyżby tak właśnie było?), zdecydowanie utrudniał odczytywanie niektórych zapisków, lecz cóż było robić – wyostrzając wzrok i przypominając sobie zdarzenia, jakoś rozszyfrowałem owe hieroglify, które w mokrym namiocie powstały.
Od tamtej pory, piszę patrząc w okno. Oglądam świat jadąc pociągiem, a palce same znajdują drogę do właściwych klawiszy. Uwielbiam to. Daje mi wielką satysfakcję, gdy czuję dotyk klawiatury, i to, jak mknie kursor po białym ekranie. Pisanie! Ach, cóż to za piękna sztuka!

Olśniło mnie przecież, czy już zapomniałem?
Okulary PRZECIWsłoneczne.

Światło to życie. Słońce to Energia. Czyżbyśmy zapomnieli, występując przeciw słońcu?

Do poczytania:
http://humel.pl/2016/05/17/okulary-przeciwsloneczne-niszcza-wzrok-i-zdrowie/

Inglese:
http://endmyopia.org/glasses-destroy-your-eyesight/

Dnia pięknego!

Czujesz jakie to prawdziwe?

„Nie służy wam tylko uzależnienie się od seksu (czy czegokolwiek innego). Ale zakochać się w seksie można jak najbardziej!

Powtarzaj to sobie na głos codziennie dziesięć razy: KOCHAM SEKS!

Powtarzaj też to:

KOCHAM PIENIĄDZE!

Czy jesteś gotowy na prawdziwy wstrząs? Spróbuj dziesięć razy powtórzyć to:

KOCHAM SIEBIE!

Oto zestaw kolejnych rzeczy, których nie wolno ci wielbić. Poćwicz wielbienie ich:

WŁADZA

CHWAŁA

SŁAWA

SUKCES

ZWYCIĘŻANIE.

Chcesz jeszcze? Spróbuj tych. Naprawdę powinieneś czuć się winny, jeśli kochasz:

BYĆ PODZIWIANYM

BYĆ LEPSZYM

POSIADAĆ WIĘCEJ

WIEDZIEĆ JAK

WIEDZIEĆ DLACZEGO.

Masz dość? Zaczekaj! Oto sam szczyt poczucia winy: osiągasz go, gdy czujesz, że

ZNASZ BOGA.

Ciekawe, co? Przez całe życie wpajano ci poczucie winy z powodu

RZECZY, KTÓRYCH PRAGNIESZ NAJBARDZIEJ.

Lecz Ja ci mówię: miłuj, miłuj, miłuj rzeczy, których pragniesz – gdyż twoja miłość do nich przyciągnie je do ciebie.

Te rzeczy składają się na życie! Gdy je kochasz, kochasz życie! Ogłaszając, że ich pragniesz,

oświadczasz zarazem, że wybierasz całe dobro, które ma do zaofiarowania życie!”

Z książki: Rozmowy z Bogiem, N.D.Walsch’a