Bycie.

…na Planecie Ziemia.
Chodzenie. Oddychanie. Śmiech. Owoców jedzenie. Słońca zachodów oglądanie. Doświadczanie.

Dziś las uraczył mnie niesamowicie zieloną poświatą, gdy słońce przez liście przebijało.
Później był cudownie pomarańczowo-pastelowy horyzont, tuż po słońca zachodzie.
Na deser jednak Natura zostawiła najlepsze (a może wszystko było jednakowo piękne) – rozgwieżdżone niebo, z dwiema gwiazdami, których (dałbym sobie rękę uciąć) wcześniej nie widziałem!

Wielbię Matkę Ziemię, za to, że dała mi możliwość doświadczenia… tego wszystkiego. Doświadczenia samego w sobie, i wszystkiego z osobna.
Z międzygwiezdnej przestrzeni wielowymiarowego wszechświata przyszedłem właśnie tu. By być. By zobaczyć, by czuć, by…
Krowy. Stały na polu, gdy zapatrzony w niebo siedziałem. Jakże to wspaniałe, że i one tu są. I komary, i nietoperze; mała myszka nawet, gdy zieloną toń lasu kontemplowałem.
Jesteśmy na PLANECIE, Ziemią nazwaną przez kogoś.
Z całej palety możliwości, wybraliśmy właśnie tą. I jesteśmy.

Kocham Matkę Naturę, za możliwość… i możliwości.

Kocham iluzję bycia Człowiekiem, za to, że tak pięknie się przejawia.

Czujesz? Cały czas oddychasz.
Hallelujah, Praise the Lord! 🙂

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
500
wpDiscuz