Jestem ‚piątką’, a Ty?

Myślę, że mało wiemy o tym świecie i gdy czytam opisy, w których wszystko się zgadza… cóż, przekonuję się o tym jeszcze bardziej! 🙂

Liczba 5 to WĘDROWIEC, PISARZ, BADACZ (ZGŁĘBIAJĄCY),KOLEK­CJONER DOŚWIADCZEŃ, OBSERWATOR.

Jej słowami— kluczami są: siła życia, doświadczenie, zmiana, wolność, mi­łość, seks.

Piątka przypisywana jest wodzom i przywódcom z powołania. Symbolizuje władzę, dostojeństwo, króla, trwanie, potęgę, majestat, charyzmę, posłuch wśród innych, zdolność wpływania na ludzi, zapalania ich do swoich idei, zmiany, poszukiwania, wolność i doświadczenie. Rządzi świadomym używaniem woli, inteligencją, błyskotliwością i erudycją. Mówi o szczególnych darach losu, o ta­lentach i zdolnościach człowieka. Jest pełnią człowieczeństwa, zdolnością do jednoznacznych decyzji i ponoszenia ich konsekwencji.

Manifestując się pozytywnie daje silę woli i charakteru, bystrość, komunika­tywność, charyzmę, wielkoduszność, szlachetność, dobre serce, rycerskość. Manifestując się negatywnie daje wygórowane ambicje, lenistwo, niekompeten­cję, ograniczoność, egotyzm, żądzę władzy i panowania. W tabeli przeciwieństw przypisuje się jej awanturniczość, nerwowość, wszech­stronność, niepewność, seksualizm.

Niespokojny, niejednolity, niesolidny charakter Piątki wynika z jej środko­wego położenia, między liczbami od 1 do 9, tak że „zwraca się w obydwie stro­ny”. Głównym kluczem do niej jest to, że jest liczbą pięciu zmysłów. Powstaje z Jedynki (Nóg) i Czwórki (materia); jest więc liczbą życia boskiego, natchnio­nego w świat przyrody i żyjącego ciała(związek umocniony przez pięć ran, od których Chrystus cierpiał na krzyżu w swojej cielesnej postaci). Jest to liczba PENTAGRAMU: pięciokąta symbolizującego człowieka, jako że ciało ludzkie posiada pięć wystających członków, które mieszczą się w pięcioramiennej gwieź­dzie wpisanej w okrąg, symbolizującej człowieka jako MIKROKOSMOS, mi­niaturową replikę całego Wszechświata. Wskazuje na niebojącą się ryzyka, en­tuzjastyczną osobowość, człowieka stojącego na ziemi ze wzniesionymi ramio­nami, jakby chciał objąć nimi wszystko, co go otacza, z umysłem skierowanym ku NIESKOŃCZONOŚCI.

Władcą Piątki jest Merkury, opiekujący się ludźmi urodzonymi 5, 14 i 23 dnia każdego miesiąca oraz tymi, których Liczba Drogi Życia lub Imienna wy­nosi Pięć. Najwyraźniej jest widoczny w Liczbie Duchowej.

Merkury jest najmniejszą planetą Układu Słonecznego, związaną z reflek­sem, zmiennym charakterem, bystrym umysłem i niepokojem. Jest młody, zie­lony i inteligentny(w sanskrycie: Kumar, Budha).

Odpowiada za układ oddechowy, system nerwowy, mowę, wykształcenie i in­teligencję.

Jest uważany za planetę rodzaju nijakiego, zimną i wilgotną. Włada Panną i Bliźniętami .Jest – jak Pluton – planetą skrajności. Jego podwładni są albo miłośnikami komfortu fizycznego i pieniędzy, albo nie dbają o pieniądze w ogóle,

Mimo iż Merkury jest dobroczynną planetą, jego podopieczni są dość po­dejrzliwi, poważni i przebiegli. Cechuje ich wielki dowcip, humor i rozrywka. Umieją postępować z ludźmi. Są mądrzy i subtelni, atrakcyjni, kochający pod­róże i przygody. Cechuje ich naukowa postawa i logika. Są urodzonymi mów­cami i miłośnikami sztuk pięknych. Chętnie studiują astrologię, numerologię, chiromancję, fizjonomikę, grafologię i psychologię. Chcą w ten sposób poznać siebie i innych, jak to tylko możliwe.

Mając naturę duchowo-materialistyczną, racjonalną, analityczną i krytyczną, są inteligentni i praktyczni. Lubią nowatorskie idee i krótkie podróże. Rozwa­żają wszystkie „za” i „przeciw” każdej sprawy. Są ludźmi wykształconymi i uczo­nymi, którym sprawia przyjemność towarzystwo ludzi im podobnych. Wszyst­kiego im za mało; nic umieją spocząć i powiedzieć: „dość”. Pędzą życic bogate w zdarzenia i pełne przygód. Są zwykle wędrowcami, lecz trudno im jest zna­leźć cel i osiągnąć szczęście. Lubią gdy coś się dzieje i mocne wrażenia, ociera­nie się o niebezpieczeństwo. Nie gardzą też hazardem i ryzykiem. Są zmienni i porywczy, żyją pełnią życia.

Merkury jest jedyną planetą, która góruje w swoim własnym znaku: w Pan­nie. Jego przyjaciółmi są Słońce, Wenus, Rahu, Ketu i Saturn. Mars i Jowisz są neutralni. Księżyc jest traktowany jak wróg, choć nic odwzajemnia tych uczuć.

Jeśli Piątka jest liczbą dominującą w twoim portrecie numerologicznym i/lub jest Liczbą Duchową, Liczbą Imienną lub Liczbą Drogi Życia, to jesteś wę­drowcem, poszukującym sensu życia, zrozumienia świata i samego siebie. Twoje bujne życie jest niespokojne, pełne niespodziewanych spotkań i niezwykłych wydarzeń. Poprzez przygodę, która ci towarzyszy, próbujesz znaleźć drogę do własnego wnętrza. Jest to pozytywna, otwierająca umysł aktywność, która po­zwala ci lepiej zrozumieć ludzi i ich problemy.

Lubisz wszelkie podróże i czujesz się wszędzie tak jak w domu. Łatwo uczysz się obcych języków; jesteś wszechstronny, pełen życia, otwarty na nowe idee, zmysłowy, żądny przyjemności, bystry, dowcipny, szybki, pełen entuzjazmu, energii i pogody ducha. Kochasz wszelkie nowości i to co „niezwykle”; cierpisz z powody rutyny. Twoje życie jest pełne niezwykłych przygód. Pragniesz życia świadomego i rozkosznego, i lubisz je. Zmiany, które ci towarzyszą, harmoni­zują z twoją naturą. Cechuje cię aktywność i chętnie stajesz się ośrodkiem zainteresowania w grupie.

Najczęściej podróżujesz w nieznany wymiar, choć zwiedzanie materialnego świata też cię interesuje. Żyjesz bowiem w dwóch światach: w świecie material­nym i w świecie duchowym. Jeden z nich dominuje.

Wolność jest twoim prawem i celem. Nic pozwalasz jej nikomu naru­szać. Równocześnie szukasz odpowiedzi na pytanie, gdzie kończy się wol­ność innych.

Jesteś ekspansywny i dumny; towarzyszą ci doświadczenia. Cechuje cię nie­spożyta energia i impulsywna niecierpliwość. Lubisz dobrą zabawę i słowną szer­mierkę. Będąc elokwentny i błyskotliwy, jesteś doskonałym retorykiem i na wszystko masz gotową odpowiedź i odpowiedni argument. Kochasz życie i jego atrakcje. Pociąga cię piękno świata. Dobry humor i pogoda ducha rzadko cię opuszczają.

Twoją lekcją jest zrozumienie, że wszystko, co najważniejsze, znajduje się w lobie i nie ma potrzeby szukać uznania w oczach innych ludzi. Chełpliwość, szukanie potwierdzenia własnej atrakcyjności, nadużycia seksualne lub ozię­błość są więc zbędne.

Bywasz czasem pasywny, gdy ktoś oczekuje rady. Twoje poszukiwania szczę­ścia są pasmem pogody ducha, radości i dobrego humoru, który szybko odzysku­jesz po kryzysie. Masz też poważne chwile, gdyż jesteś człowiekiem uduchowio­nym i inteligentnym (mistrzem słowa). Możesz osiągać szczyty w każdym zawo­dzie tak długo, jak długo twoja praca będzie związana z językiem (bogate słownictwo, retoryka). Bez kłopotu możesz zostać duszpasterzem, nauczycielem, śpie­wakiem lub pisarzem. Wszechstronne, nieprawdopodobne wręcz uzdolnienia w dziedzinie mowy mogą napotykać na trudności w tematach, w których nie masz rozpoznania. Rzucać możesz wtedy kąśliwe uwagi mniej zdolnym niż ty. W natu­rze masz skłonność do niekonsekwencji. Dzięki wskazówkom potrafisz rozwijać się duchowo i intelektualnie. Cechuje cię oryginalność i niecierpliwość zarazem, zarówno w myśleniu, jak i działaniu. Zawsze gotowy jesteś poznać i doświadczyć wszystkiego co nowe, niezwykle czy nowoczesne. Pociąga cię wolność, wielość i zmiana. Nie szukasz schronienia w przeszłości; żyjesz teraźniejszością i nieustan­nie kroczysz naprzód ze wzrokiem utkwionym w przyszłość, żądny przygód i no­wych wrażeń. Posiadasz niezwykłą zdolność przyswajania nowych informacji; chwytasz w lot sedno sprawy i niuanse tematu. Jesteś przy tym ciekawy, a twoja uwaga skierowana jest na wiele spraw jednocześnie (co powoduje czasem „sło­mianyzapał”). Powinieneś uczyć się koncentracji i wykorzystywać swe liczne, wspaniale zalety. Jeśli uda ci się to osiągnąć – nie będzie celu, którego nic bę­dziesz mógł osiągnąć. W przeciwnym razie możesz ponieść klęskę.

Szybko reagujesz na bodźce zewnętrzne. Spiesząc się, chcesz być tam, gdzie się coś dzieje; we wszystkim uczestniczyć, wszystkiego doświadczyć. Bezpo­średni, spontaniczny, żywotny, romantyczny, zachęcasz innych do działania. Sprawiasz wrażenie człowieka pewnego siebie i błyskotliwego. Za tą fasadą kry­je się jednak czasem nieśmiałość. Jesteś pełen entuzjazmu i uwielbiasz życie, ruch, przygody i wolność. Każdy swój nowy dzień traktujesz jak wyzwanie i przy­godę, którą trzeba przeżyć do końca, niczego nie planując i niczego nie przewi­dując. Z radością podejmujesz każde ryzyko.

Możesz być nadwrażliwy. Twoje reakcje trudno przewidzieć. Potrafisz przejść od największej euforii do najczarniejszej rozpaczy bez żadnego racjonalnego powodu, zrozumiałego dla otoczenia. Wszystko odczuwasz intensywnie, jesteś w stanie chwycić i smakować wszelkie odcienie rzeczywistości, niedostrzegalne dla osób o innych wibracjach. Posiadasz duszę tułacza („posłańca bogów”), o wielkiej niezależności. Buntujesz się przeciw wszelkim więzom, by być zawsze wolnym i iść tam, gdzie prowadzi cię twoja cygańska natura. Niedoceniany, szybko zrywasz krępujące cię więzy. Nie ma bowiem kajdan, którymi by można było ograniczyć twoją wolność. Lubisz nagłe podróże i zmiany otoczenia, zwie­dzanie i penetrowanie świata. Decyzje podejmujesz nagle, pod wpływem impul­su. Umysł masz chłonny, silny, dynamiczny, twórczy. Rozkwitasz tam, gdzie jest inteligencja i ruch. Możesz mieć światłą „świtę” wiernych wielbicieli podzi­wiających twój geniusz i talenty. Niełatwo jest jednak z tobą żyć. Masz wielkie wymagania i zmienne nastroje. Sprowokowany stajesz się agresywny i zgryźli­wy. Masz jednak szlachetną naturę i nie zachowujesz żalu. Twoje wyskoki szkodzą bardziej tobie niż tym, których obrażasz.

Jesteś  czuły i piękny, mądry i wspaniały. Pragniesz rozwijać się duchowo, choć na ogól nie poświęcasz się niczemu do końca. Starasz się zrozumieć i uczest­niczyć we wszystkim, co cię otacza, jednak nie angażując się emocjonalnie, zarówno jeśli chodzi o ludzi, jak i o sprawy. Jesteś zimny i obojętny; nie chcesz by emocje przesłoniły ci zdolność racjonalnego myślenia.

Nie masz w sobie mściwości, złości i pamiętliwości. Do późnej starości za­chowasz czysty, promienny umysł dziecka, mimo iż nabyte doświadczenia na­uczą cię sprawiać wrażenie osoby światowej, rozsądnej i doświadczonej.

Jesteś przyjazny ludziom, grzeczny, sympatyczny, z łatwością przystosowu­jesz się do otoczenia. Tam gdzie się pojawiasz, pojawia się ruch, aktywność i podniecenie i zaczynają się dziać ciekawe rzeczy. Jesteś „solą tej Ziemi”; po­siadasz nieodparty urok i ciepło (magnetyzm, który czyni cię niezwykle atrak­cyjnym, zwłaszcza wobec płci przeciwnej). Jeśli masz poczucie samorealizacji, będziesz uszczęśliwiony. Nikt nie oprze się twojej radości, entuzjazmowi i chęci działania. Będziesz miał przy tym wspaniałe poczucie humoru.

Wiódł będziesz życie aktywne i bardziej ciekawe i zajmujące niż inni. Jeśli jednak nie wykorzystasz swojej wielkiej energii lub poddasz się pasywności, staniesz się istotą niezadowoloną i agresywną. Twoja natura nie znosi monoto­nii i rutyny. Wyzwalać może w tobie destruktywne siły. Jeśli zabraknie ci emocji i przeżyć, staniesz się najnieszczęśliwszym człowiekiem. Jeśli będziesz czul się skrępowany nadmiarem obowiązków i nakazami, przeistoczysz się w nieśmia­łego, ponurego i mrukliwego  samotnika. Nigdy nie zgodzisz się z szarą egzy­stencją i będziesz sądził, że życie cię oszukało, bowiem zasługujesz na coś lep­szego. Jeśli nie będziesz mógł panować nad swoimi impulsami i nie wykorzy­stasz swoich talentów, skończysz jako osoba rozgoryczona i przegrana. Jeśli nie znajdziesz odpowiedniej dla siebie drogi, staniesz się osobą niepohamowaną, gwałtowną, działającą w sposób destrukcyjny. Będziesz krytykował wszystko i wszystkich, nic przyznając się do własnych błędów i nie umiejąc wykorzysty­wać swoich życiowych doświadczeń, które mogłyby przyczynić się do twojego duchowego rozwoju i osiągnięcia emocjonalnej dojrzałości. Swych talentów mo­żesz używać do oszukiwania i wykorzystywania innych. W ostateczności mo­żesz stać się ofiarą rozwiązłości i buntu.

Za wszelką cenę powinieneś nauczyć się relaksacji, koncentracji i wytrwało­ści. Nic powinieneś żyć chwilą, poświęcając wszystko dla przygody i wolności. W przeciwnym razie będziesz jak biblijny talent, który, zmarnowany, nic przy­nosi korzyści nikomu, zwłaszcza samemu sobie.

Cechy, które posiadasz (wszechstronne uzdolnienia, wielka inteligencja, ta­lent, energia i bogata osobowość) sprzyjają osiągnięciu sukcesu i wysokiej po­zycji społecznej. Sukces nie oznacza jednak dla ciebie władzy czy pieniędzy, lecz życie pełną piersią i nieustanne poszukiwanie nowych wyzwań, by uniknąć nudy lub samorealizacji. Żyjąc w ten sposób nie łatwo jest osiągnąć zamierzone cele. Jak. zdobyć sukces, gdy neguje się uznane normy postępowania? Zdobę­dziesz go tylko wtedy, gdy twoja praca pozwoli ci na barwne, pełne emocji życie i nieliczenie się z normami społecznymi. Niewiele jest takich zajęć, ale są. Powi­nieneś ograniczyć przesadę, szukać  piękna i złotego środka, opanować wro­dzoną niecierpliwość i poświęcać swą energię i zdolności na wytrwałą pracę w dziedzinie, którą zsyła ci Los.

Najwłaściwsze są dla ciebie te zajęcia, które pozwalają na zmiany, ruch i wy­magają bystrego umysłu, wyobraźni, inicjatywy, znajomości natury ludzkiej, re­fleksu, oryginalności, aktywności, twórczego podejścia do życia, żyłki handlo­wej i umiejętności wpływania na otoczenie. Rutyna i brak silnych bodźców mogą być dla ciebie przyczyną porażki. Powinieneś poszukiwać swojego zawodu, wymagającego otwartego, nowoczesnego i postępowego myślenia oraz pamię­tać o wytrwałości.

Ze względu na wielką odwagę, graniczącą z heroizmem, zuchwałość, niespokojność i ryzykanctwo sprawdzisz się jako żeglarz, geograf, podróżnik, sporto­wiec, pilot, oblatywacz samolotów, nauczyciel wychowania fizycznego, repor­ter, producent filmowy lub teatralny, pisarz, tancerz, muzyk, kompozytor, dzien­nikarz, powieściopisarz (literatura przygodowa lub science-fiction), fotograf i „public relations”. Wyróżnisz się jako makler giełdowy, sprzedawca, komiwo­jażer, wynalazca, naukowiec, innowator poszukujący nowych metod pracy. Po­winieneś omijać biura i urzędy, za wyjątkiem biur podróży i agencji reklamo­wej. Możesz wybić się jako adwokat, detektyw, agent tajnej służby, polityk, urzęd­nik państwowy zajmujący eksponowane stanowisko, przewodnik, kierowca, Dobry jest dla ciebie show bussines, przemysł motoryzacyjny i górnictwo. Jeśli zapanujesz nad swoim temperamentem, nic będzie dla ciebie rzeczy niemożli­wych do osiągnięcia. Niemożność wykonywania odpowiedniego zawodu zre­kompensujesz sobie hobby.

Jako szef jesteś zaskakujący: błyskotliwy, ujmujący i tolerancyjny, a czasami, pod wpływem problemów- arbitralny i choleryczny.

Nie przeceniasz pieniędzy. Cenisz ich wartość i korzystasz z ułatwień, jakich dostarczają, lecz nie stanowią one dla ciebie celu. W ciągu jednej chwili możesz stracić całą fortunę, stawiając wszystko na jedną kartę i z bogacza stać się nę­dzarzem, przy czym obie te sytuacje przyjmiesz z jednakową obojętnością i stoicyzmem. Bardziej od straty pieniędzy boli cię utrata wolności działania. Wolisz życie niepewne i pełne ryzyka od uległości konwenansom i obowiązkom, które w zamian niosą bogactwo. Zdobycie majątku nie jest jednak dla ciebie trudne. Trudniej jest ci go zachować, gdyż jesteś człowiekiem hojnym i lekkomyślnym (gotów jesteś oddać „ostatnią koszulę” potrzebującemu). Nie martwi cię stabilizacja życiowa. Najlepiej zrobisz, jeśli piecze nad swoim majątkiem powierzysz komuś rozsądnemu.

Masz wicie kontaktów towarzyskich i uczuciowych: jesteś człowiekiem po­godnym, sympatycznym i pełnym życia. Nic wielu masz jednak przyjaciół. Jesteś zbyt zagoniony, by poświęcać im dostateczną uwagę i zgłębiać ich proble­my. Jeśli nie  pokonasz tej wady, zapłacisz za to samotnością.

Twój czar jest nie do odparcia. Masz moc przyciągania i zniewalania płci przeciwnej, choć nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę. Przeszkadza ci w tym nieśmiałość, fobie i kompleksy, które utrudniają ci wyrażanie uczuć. Będąc nie­poprawnym idealistycznym romantykiem marzysz o cudownych przygodach mi­łosnych. Jeśli zwalczysz nieśmiałość i skromność, twoje marzenia mogą się speł­nić. Magnetyzm i bogata, nieprzeciętna osobowość, mogą utrudniać ci wybór właściwej partnerki. Bądź ostrożny.

Szczęśliwy i owocny związek stworzysz z inną „Piątką”. Związek ten będzie burzliwy, szalony, lecz szczęśliwy. Odpowiednia będzie także „Trójka”. „Dwój­kom” i „Szóstkom” spodobasz się, ale trudno im będzie dotrzymać ci kroku i pogodzić się z twoją ogromną witalnością i ruchliwością. Z „Dziewiątką” i „je­dynką” trudno ci będzie się zrozumieć.

Jako rodzic będziesz ustępliwy i niezbyt wymagający. Pragnął będziesz, by twój związek z dziećmi oparły był na przyjaźni i partnerstwie.

DROGA, która idziesz, jest drogą zmian i ruchu, by w ciągłym wirze do­świadczeń znaleźć niezmienny punkt odniesienia: samego siebie. W doświad­czeniach tych testowane jest twoje pojęcie rozumienia wolności.

Wolność jest dla ciebie ważna i dostępna. Potrzebujesz ją potwierdzać w każ­dej sytuacji, by zrozumieć, gdzie kończy się twoja wolność, a zaczyna wolność innych. Twoją lekcją jest nauczyć się nie ranić innych i nie naruszać ich własne­go terytorium, być wolnym w przestrzeni ograniczonej charakterem związków, rodzajem i wymaganiami życia i pracy.

Celem tej drogi jest rozstanie się z przekonaniami, że to co najważniejsze, znajduje się na zewnątrz; że aby zaistnieć, trzeba być zauważonym przez in­nych, zaakceptowanym, kochanym. Musisz nauczyć się znajdować potwierdze­nie swojego istnienia w samym sobie, przestać szukać swojego odbicia w oczach innych, oczekiwać na oceny otoczenia. Musisz porzucić swoje pragnienia i po­trzeby zmysłowe i zwrócić się w kierunku rzeczywistych potrzeb i kontaktów nadzmysłowych(duchowych), dojrzeć do prawdy, że prawdziwa wiedza to wie­dza wewnętrzna, nie błyskotliwa erudycja.

Twoje aktywne życie uczy cię zrozumienia innych i otwiera twój wzniosły umysł.

Wycofywanie się i obserwowanie świata z ukrycia jest twoją strategią obronną. W celu zachowania prywatności wycofujesz się, ograniczasz kontakty do mini­mum, redukujesz potrzeby i ochraniasz prywatną przestrzeń za wszelką cenę. Stosujesz wymyślne sposoby utrzymywania bezpiecznego dystansu. Świat ze­wnętrzny widzisz jako napastliwy i groźny. Skłonny jesteś poprzestawać na tym, co ci Los przynosi, niż ryzykować opuszczenie bezpiecznych murów domo­stwa. Możesz żyć jak pustelnik, prowadząc życie samotne, poświęcone rozmy­ślaniom i służbie dla Boga. Możesz zaangażować się w życic publiczne, choć przyjmiesz wtedy pozycję zdalnego sterowania, pozostawiając działania na pierw­szej linii frontu innym, a raporty będziesz odbierał telefonicznie. Publicznie bę­dziesz krył się za maską, ograniczając swoje emocje do minimum i stapiając się ze scenerią wydarzeń. Nie będziesz chciał się angażować.

Interesy finansowe będą dla ciebie niebezpieczne. Zobowiązania — zniewala­jące. Złość i rywalizację skłonny będziesz kontrolować, a przywiązania emocjo­nalne uważał będziesz za obciążenie. Możesz czuć się ograniczony pozytywny­mi oczekiwaniami. Kultywował będziesz drobne rytuały przyjaźni.

WIDZENIE ŚWIATA. Skoncentrowany jesteś na faktach. Twoje przewidy­wania i procesy myślowe skierowane są na zewnątrz. Twoim celem jest obiekty­wizm, a metodą: życie w świecie idei, traktowanym jako rzeczywistość.

Podglądasz życie z dystansu, zachowując trzeźwy osąd. Izolowanie się od otoczenia pozbawia cię umiejętności porozumienia się /ludźmi, wrażliwości i wszechstronności.  Czując się pustym w środku, napełniasz się (dzięki fał­szywej motywacji)wszelką wiedzą, co stanowi ratunek przed tym uczuciem. Podstawową sprawą w twoim życiu jest „wiedzieć”, a głównym uzależnieniem: chciwość.

DZIAŁANIE W ŚWIECIE. Świat wydaje ci się złożony i interesujący. Masz skłonność do badania go bez włączania się w jego rytm. Lubisz wiedzieć wszystko o wszystkim i wszystko rozumieć, by móc zobaczyć, jak poszczególne dane układają się w logiczną całość. Określasz siebie na podstawie zakresu posiada­nej wiedzy, a chaos i brak jasności napawa cię strachem. Sądzisz, że najlepiej wykorzystywać czas namyślenie, przewidywanie i definiowanie. Zobowiązania są potencjalnym zagrożeniem dla twojej samotniczej pasji myślenia i planowa­nia przedsięwzięć. Lekceważysz sposoby poznania nie oparte na analizie i lo­gicznym myśleniu. Masz skłonność do szufladkowania rzeczywistości, tworze­nia skomplikowanych systemów postrzegania i reagowania na świat. Jesteś czło­wiekiem kompetentnym i starannie obmyślającym plany. Poszukiwanie przej­rzystości czyni cię osobą nieszablonowo myślącą i oryginalną. Drobiazgowo badasz wszystkie fakty, metodycznie grupujesz informacje i wyciągasz z nich

Logiczne wnioski. Ponieważ nie nastręcza ci to problemów, irytuje cię kolektyw­ne podejmowanie decyzji. Twoja zdolność dopracowywania projektów jest nie­zrównana. Znajdujesz błędy we wszystkich pismach, które nie są twojego autor­stwa, co psuje ci kontakty z podwładnymi, gdy jesteś szefem lub kontakty z sze­fem, gdy jesteś podwładnym.

Swą miłość do bliskich wyrażasz we wspólnych podróżach. Lubisz zajęcia na świeżym powietrzu. Nic ujawniasz swoich potrzeb i pragnień nawet najbliższym.

Gdy dojrzejesz, ujawnisz następujące dobre cechy: ciekawość świata i ludzi, talent do promowania nowych rozwiązań i pomysłów, doskonałą logikę, poczu­cie humoru, odwagę, zdolność odkrywania nowych możliwości, uduchowienie, niezależność, zdolność wychwytywania absurdów życia, atrakcyjność, nauko­we podejście do świata i problemów.

Utrzymujesz ludzi na dystans i pragniesz im przewodzić. Możesz mieć po­czucie, że obserwujesz innych tak, jakby między wami znajdowała się wielka pusta przestrzeń lub lustrzana szyba. Możesz czuć się niewidzialnym, co uła­twia ci obserwację. Nie musisz angażować się w rozmowy czy reagować w sto­sowny sposób. Gdy jesteś zmuszony do mówienia, może ci się wydawać, że inni nie tylko są fizycznie oddaleni, ale także, że są „karykaturami” z innego świata.

Starasz się zdobyć informacje o nadchodzących zdarzeniach, by móc przygo­tować się na wszystkie ewentualności. Znając je stajesz się bardziej przystępny.

Najbardziej ożywiasz się w samotności („ładujesz akumulatory” i wyrzucasz z siebie uczucia, które w obecności innych uległy zamrożeniu). Wspominasz i myślisz, wolny od emocjonalnych napięć. Nie potrzebujesz uznania innych; wolisz ekonomiczną samowystarczalność; chcesz przychodzić i odchodzić, gdy przyjdzie ci na to ochota.

W miejscach publicznych stosujesz różne sposoby odwracania od siebie uwa­gi. Kierujesz rozmowę na tematy budzące obopólne zainteresowanie lub zwra­casz uwagę na to, co opowiadają inni. Oceniasz ludzkie zachowania, by stwo­rzyć wyczerpujący system wiedzy (w oparciu o psychoanalizę, astrologię, nu­merologię, itp.). Gdy go stworzysz, będziesz mógł nawiązywać głęboki kontakt z ludźmi i rozumieć ich dramaty emocjonalne z pozycji intelektualnej.

Twoim głównym problemem jest lęk przed odczuwaniem. W czasie bliskich spo­tkań twoje uczucia są zamrożone. Silniejsze emocje odczuwasz, gdy jesteś sam i odtwarzasz je w pamięci. Rozumiesz wtedy co czujesz. Silny, nieprzerwany kon­takt wyczerpuje cię, toteż wycofujesz się, by określić swe stanowisko. Partnerzy mogą sądzić, że w czasie spotkania jesteś nieobecny i emocjonalnie oziębły. Od­wracasz jednak tylko w ten sposób uwagę od emocji i przenosisz swoje uczucia w sferę intelektualną. Ma to tę zaletę, że w kontaktach intymnych posiadasz zdol­ność wielowymiarowego postrzegania partnerów. Zobowiązujesz się intelektualnie, a dopiero później emocjonalnie. Ody zobowiązanie zostanie powzięte, jest bardzo trwale, choć ograniczone (wytyczone). Unikasz sytuacji wyzwalających spontaniczne uczucia, zwłaszcza konfrontacji. Partner musi być stroną aktywną.

Nie znosisz, gdy inni dysponują twoim czasem i wysiłkiem. Bronisz się przed tym przez wycofywanie się spod cudzej kontroli. Szczególnie nie lubisz szefów pojawiają­cych się z nikąd lub domagających się raportów. Dowody uznania, jak tytuły czy podwyżki, traktujesz jako środki zniewalania i zmuszania do wyczerpywania zaso­bów czasowych i energetycznych. Potrafisz poświęcić się osobistym zainteresowa­niom bez wsparcia innych ludzi. Zdolność ograniczania kontaktu z uczuciami uła­twia ci pomaganie innym w sytuacjach stresowych. Jesteś sprawnym menedżerem, gdyż potrafisz zachować jasne myślenie pod naciskiem. Możesz być wielkim przyja­cielem ludzi (na cale życie), jeśli umowa towarzyska pozwoli ci zachować całkowitą niezależność możliwość wycofywania się we własne zacisze. Nic lubisz otoczenia i zawodów wymagających otwartej rywalizacji lub bezpośredniej konfrontacji. Powi­nieneś nauczyć się tolerować własne uczucia bez odrywania się od nich.

Twoim powołaniem życiowym jest pokazywanie innym, że można rozwijać się wewnętrznie, zachowując jednocześnie pełną wolność i niezależność. Powi­nieneś wykorzystywać swoje życiowe doświadczenia tak, aby wzrastać ducho­wo, nie tracąc swojego entuzjazmu i żywotności. Twoją misją życiową jest zachęcanie innych do działania, stawiania czoła trudnym sytuacjom i uświada­miania sobie i innym wszystkiego (Bliźnięta i Merkury to wszystkie. Światy w pro­mieniu stworzenia).

W sprawach osobistych powinieneś starać się opanować niespokojny i zmienny temperament, byś mógł nim dysponować dowolnie (być zmiennym lub stałym według uznania).

Ze strony:
http://numerologia-dla-ciebie.blog.onet.pl/

 

Genialne ćwiczenia oddechowe! :)

Jakiś czas temu natknąłem się na Wima Hofa, człowieka, który pokazuje, że wszystkie ograniczenia istnieją jedynie w umyśle. Minął już miesiąc odkąd każdego dnia zasypiam z jego techniką oddechową… i przyznam, że jest to tak niesamowite, iż każdego nie wręcz nie mogę się doczekać kiedy je znów zrobię.
Poczytaj o tym człowieku, a zrozumiesz o czym mówię :))

Wrzucam link do nagrania z którego korzystam!

Wyjście.

Współczesne społeczeństwa przypominają szczury zamknięte w klatkach, gdzie cała codzienność zawarta jest w spaniu, jedzeniu podawanej karmy i wskakiwaniu na kołowrotek. Dla nich prawdziwa wolność nie istnieje. Kołowrotek symbolizuje bezcelowe ganianie – zapłać rachunki, przejdź się do galerii handlowej, zażyj ,,rozrywki”, napij się piwa, spłać kredyt, gnaj do pracy. Na szczęście, zawsze każdy szczur zorientować się może iż klatka nie jest szczelnie domknięta. Wystarczy nieco dyscypliny i samozaparcia, by wyjść na zewnątrz. Odkryć życie na nowo, poznać naturalny szczurzy pokarm, zbudować szczurzą norę, biegać i hasać bez ograniczeń kołowrotka na słońcu i mieć wpływ na to jak wyglądać będzie reszta jego dni. Poznawać inne wolne istoty jednocząc się.

„Wkraczając w nowe tysiąclecie, urabiacie zaczyn przyszłego rozwoju, jakiego ludzkość dotąd nie widziała. Rozwinęliście swoją naukę i technikę, a teraz rozwiniecie swoją świadomość. Będzie to największy postęp, który przyćmi całą resztę waszych dokonań. Dwudziesty pierwszy wiek będzie dla was czasem przebudzenia, spotkania ze Stwórcą we własnym wnętrzu. Wiele istot doświadczy Jedności z Bogiem i z całością życia. Zapoczątkuje to złoty wiek nowego człowieka, o którym tyle napisano; wiek człowieka uniwersalnego, który zwiastowali wasi wieszcze.”

Neil Donald Walsch – „Przyjaźń z Bogiem”

więcej o karmie: https://www.facebook.com/200720147152333/photos/a.200751030482578.1073741828.200720147152333/204811913409823/?type=3&theater

świetne i na szczęście jest happy end: https://www.youtube.com/watch?v=j800SVeiS5I

Wszystkiego dobrego, przestrzeń rozprzestrzeń ! 🙂

Mózg decyduje o tym, co widzisz…

W świetle ostatnich badań okazuje się, że mózg odbiera i przetwarza informacje wizualne, których nie jesteśmy w stanie świadomie dostrzec. Odkrycie to podaje w wątpliwość dotychczasowe rozumienie procesów przetwarzania doświadczeń wzrokowych, odbywających się w mózgu.

 

Ile widzi nasz mózg?
Jay Sanguinetti z Uniwersytetu w Arizonie opublikował swoje odkrycie na łamach „Psychological Science”. W badaniu wykorzystał on czarne obrazy, części z których towarzyszyły przedmioty ukryte na białych polach, znajdujących się po ich zewnętrznej stronie. Podczas testu uczestnicy poddani zostali także badaniu EEG.

Naukowcy pragnęli przekonać się, czy mózg przetworzy obiekty znajdujące się na białych polach, a dokładniej, czy przetworzy ukryte kształty, pomimo że uczestnicy nie będą w stanie świadomie ich dostrzec – mówi Sanguinetti. Okazało się, że jest to możliwe. Badanie fal mózgowych (w szczególności tych nazywanych N400) ukazało, że nawet jeżeli dana osoba nie rozpoznała kształtów poza czarnym obrazem, jej mózg przetwarzał je i rozpoznawał ich znaczenie.

Jak podają autorzy badania, zjawisko to występuje ok. 400 milisekund (mniej niż pół sekundy) po pokazaniu obrazu. Osiągnięcie szczytu przez falę N400 oznacza, że mózg rozpoznał obiekt znajdujący się poza prezentowaną figurą i nadał mu konkretne znaczenie. Uczestnicy badania nie byli w stanie dostrzec ukrytych kształtów za pomocą zmysłu wzroku, jednak były one widoczne dla mózgu – tłumaczy Mary Peterson, psycholog z Uniwersytetu w Arizonie. Jak się okazuje, mózg odrzuca je jako interpretacje, dlatego nie są one postrzegane w sposób świadomy.

W badaniu wykorzystano także czarne obrazy, w towarzystwie których nie występowały ukryte kształty. Okazało się, że fala N400 nie wykazywała wzmożonej aktywności, gdy uczestnicy oglądali takie właśnie obiekty. Oznacza to, że mózg nie rozpoznał żadnych posiadających znaczenie przedmiotów.

Subiektywne postrzeganie świata
Zdaniem Peterson, odkrycie ma ogromne znaczenie, ukazuje bowiem, że mózg przetwarza niewidoczne dla oczu kształty i ich znaczenie. Dlaczego mózg odbiera informacje, których istnienia nie jesteśmy świadomi? Tradycyjna opinia głosi, że zjawisko takie byłoby marnotrawstwem zasobów umysłu – tłumaczy Sanguinetti. Po co więc mózg miałby poświęcać tyle wysiłku na rozpoznanie znaczenia kształtów, jeżeli ostatecznie człowiek i tak ich nie dostrzeże?

Szereg teorii podaje, że mózg przetwarza jedynie te informacje, które ostatecznie dostrzeże człowiek. Jednak w rzeczywistości to mózg decyduje o tym, co będzie widoczne dla oczu. Przetwarza on wszystkie treści, a następnie określa ich najlepszą interpretację. Ostatnie badanie pokazuje, w jaki sposób działa mózg – podkreśla Peterson. Za każdym razem rozważa on kilka możliwości i wybiera najlepsze wyjaśnienie odbieranych informacji. Tymczasem najlepsza interpretacja może zależeć od okoliczności. Jak tłumaczą autorzy badania, prawdopodobnie mózg nauczył się „przesiewać” ogrom informacji wizualnych i rozpoznawać te, które są dla nas najbardziej istotne, np. dotyczą zagrożeń lub pożywienia.

Mózg wybiera to, co widzą oczy
W przyszłości specjaliści zamierzają przyjrzeć się określonym obszarom mózgu, w których zachodzi przetwarzanie informacji. Badanie EEG sugeruje, że proces ten jest rzeczywisty i podpowiada, kiedy ma miejsce. Nie pokazuje jednak, gdzie dokładnie zachodzi – mówi Peterson. Podczas gdy poszczególne obrazy wyświetlane były uczestnikom badania jedynie przez 170 milisekund, ich mózgi były w stanie przeprowadzić skomplikowane procesy, konieczne do szybkiego zinterpretowania tych informacji. W ten sposób mózg wybiera materiał, który postrzegany jest za pomocą zmysłu wzroku.

Z badania wynika, że w codziennym życiu, np. idąc ulicą, nasze mózgi rozpoznają wiele przedmiotów, spośród których jedynie części jesteśmy w pełni świadomi. Mózg dostarcza nam najlepszej, najbardziej użytecznej interpretacji postrzeganego świata – twierdzi Sanguinetti. Interpretacja ta jednak niekoniecznie zawiera wszystkie informacje dostępne dla mózgu.

Źródło:
http://natemat.pl/91591,mozg-widzi-wiecej-niz-oczy

Wim Hof – człowiek, który wbiegł na Everest w spodenkach!

Wczoraj słuchałem 2,5h podcastu Joe Rogana z Wimem Hofem – człowiekiem, który ‚fizycznie’ dokonuje niemożliwych rzeczy, np. wejście tylko w spodenkach na Everest (boso!), maraton na Nairobi bez picia wody, światowy rekord zanurzenia w lodzie, etc.
Opowiadał o ZBADANYCH, popartych wynikami sytuacjach, w których pokazywał naukowcom jak kontroluje swój organizm, od układu immunologicznego, przez system endokrynologiczny człowieka. Robi to wszystko tylko i wyłącznie za pomocą oddechu.
Organizuje już trzecią wyprawę na Kilimandżaro, gdzie zabiera osoby starsze, zazwyczaj z ciężkimi chorobami… a one wchodzą z nim w dwa dni na szczyt!
Poczytaj o nim, bo naprawdę potrafi to zmienić myślenie 🙂
https://www.youtube.com/watch?v=Np0jGp6442A

https://www.facebook.com/icemanwimhof/
Wszystkiego Dobrego!

Cóż to było za olśnienie!

Siedzę sobie i piszę. Wstałem o czwartej trzydzieści, więc mija już 5 godzin, odkąd moje palce zaczęły tańczyć po kruczoczarnej klawiaturze.
Dziś płyniemy. Słowa pojawiają się na ekranie, szybko przelewane przez wyrobione dłonie. Dawno temu nauczyłem się szybko pisać, gdym niejako zmuszon do tego został! Najpierw było Gadu-Gadu, na którym chciałem jak najszybciej odpisywać znajomym (a przede wszystkim co bardziej urokliwym koleżankom), a potem nadeszły opisy techniczne, których pisać nie lubiłem, a które napisanymi być musiały. Ucieczki nie było, więc im szybciej napisałem, tym szybciej miałem wolne.
Potem przyszedł czas na spisanie wszystkich notatek z wyprawy na Saharę. Sporo tego było, wszak każdego dnia notowałem po dwie godziny. Następnie Wisła! Notatnik, który wyglądał jak bym go miał w plecaku podczas walki z wielką rzeką (czyżby tak właśnie było?), zdecydowanie utrudniał odczytywanie niektórych zapisków, lecz cóż było robić – wyostrzając wzrok i przypominając sobie zdarzenia, jakoś rozszyfrowałem owe hieroglify, które w mokrym namiocie powstały.
Od tamtej pory, piszę patrząc w okno. Oglądam świat jadąc pociągiem, a palce same znajdują drogę do właściwych klawiszy. Uwielbiam to. Daje mi wielką satysfakcję, gdy czuję dotyk klawiatury, i to, jak mknie kursor po białym ekranie. Pisanie! Ach, cóż to za piękna sztuka!

Olśniło mnie przecież, czy już zapomniałem?
Okulary PRZECIWsłoneczne.

Światło to życie. Słońce to Energia. Czyżbyśmy zapomnieli, występując przeciw słońcu?

Do poczytania:
http://humel.pl/2016/05/17/okulary-przeciwsloneczne-niszcza-wzrok-i-zdrowie/

Inglese:
http://endmyopia.org/glasses-destroy-your-eyesight/

Dnia pięknego!

Czujesz jakie to prawdziwe?

„Nie służy wam tylko uzależnienie się od seksu (czy czegokolwiek innego). Ale zakochać się w seksie można jak najbardziej!

Powtarzaj to sobie na głos codziennie dziesięć razy: KOCHAM SEKS!

Powtarzaj też to:

KOCHAM PIENIĄDZE!

Czy jesteś gotowy na prawdziwy wstrząs? Spróbuj dziesięć razy powtórzyć to:

KOCHAM SIEBIE!

Oto zestaw kolejnych rzeczy, których nie wolno ci wielbić. Poćwicz wielbienie ich:

WŁADZA

CHWAŁA

SŁAWA

SUKCES

ZWYCIĘŻANIE.

Chcesz jeszcze? Spróbuj tych. Naprawdę powinieneś czuć się winny, jeśli kochasz:

BYĆ PODZIWIANYM

BYĆ LEPSZYM

POSIADAĆ WIĘCEJ

WIEDZIEĆ JAK

WIEDZIEĆ DLACZEGO.

Masz dość? Zaczekaj! Oto sam szczyt poczucia winy: osiągasz go, gdy czujesz, że

ZNASZ BOGA.

Ciekawe, co? Przez całe życie wpajano ci poczucie winy z powodu

RZECZY, KTÓRYCH PRAGNIESZ NAJBARDZIEJ.

Lecz Ja ci mówię: miłuj, miłuj, miłuj rzeczy, których pragniesz – gdyż twoja miłość do nich przyciągnie je do ciebie.

Te rzeczy składają się na życie! Gdy je kochasz, kochasz życie! Ogłaszając, że ich pragniesz,

oświadczasz zarazem, że wybierasz całe dobro, które ma do zaofiarowania życie!”

Z książki: Rozmowy z Bogiem, N.D.Walsch’a

Czy łatwo jest być przebudzonym?

Przebudzenie. Słowo, które dla wielu osób nie znaczy nic innego, jak tylko… zerwanie się z łóżka, gdy alarm w telefonie nie przestaje brzęczeć. Wszystko się zgadza, ale…
Czym jest dla mnie? Czym jest dla Ciebie?  Czy wtedy jest pięknie, kolorowo, by nie powiedzieć – różowo?

Jesteś w cichym domu, wszyscy dookoła Ciebie śnią. Ich umysły pogrążone są w fantazjach, które serwuje mózg. Przerabia wspomnienia, łączy się z Kosmosem, i widzą rzeczy, których teoretycznie nie ma.
Ty w tym samym czasie, może na boso, a może w skarpetkach, pomykasz cicho wśród nich. Patrzysz na błogie (lub przerażone twarze) wykrzywione przez iluzje, które w tym momencie są na ich ‚ekranach’.
To się przecież dzieje… to przecież tak realne! Widzisz, więc wierzysz. Wierzysz, więc widzisz. Widzisz, bo Cię tego nauczono. Wierzysz, bo Ci to powiedziano.
Nigdy nie zastanawiasz się nad tym, czy pogoda jest ‚prawdziwa’, czy my oddychamy, czy… musimy się starzeć. Pewne rzeczy są określone już od początku i przecież nie przyjdzie Ci nawet do głowy, by się zastanowić czy rzeczywiście jest tak, jak jest…
Chodzisz wokół śpiących i zastanawiasz się – budzić ich czy nie? Może tak im się dobrze śpi, że lepiej ich zostawić? Może wcale nie chcą się obudzić, bo przecież sny są takie… jakie są.
Jeśli jednak lekko ich szturchnąć? Może pociągnąć za ramię albo powiedzieć coś, by z letargu ich wyrwać? Może włączyć jakiś film lub muzykę, i liczyć, że sami niejako się obudzą?

Lecz po co to robić? Po co zabierać im sen i pokazywać to, co się dzieje? Czy będzie im łatwiej?

Idąc chodnikiem widzisz świat, który próbuje wciągnąć wszystkich w swoje iluzje. Widzisz je… wszędzie!
Nie wiesz co jest prawdziwe, i czy w ogóle cokolwiek powinniśmy tak nazywać.
Nie wiesz nic. Niczego nie jesteś pewien.
Patrzysz i nie dowierzasz. Zastanawiasz się w którym momencie to się stało… w którym momencie to łyknęliśmy.

Widzisz, czujesz i wiesz.
A to nie jest łatwe, bo przecież… prościej jest spać, zamknięte oczy mając i latając sobie w krainie snów.

Gdy się obudzisz, to (z)rozumiesz :)

Przez ostatnie kilka stuleci…..

u tych amazońskich, północnoamerykańskich. lub tez australijskich „dzikusów” narodziło się bardzo wiele pytań.

Zadają oni na przykład takie pytanie: dlaczego tak wiele pracujecie wbrew swojej woli? Czy wy tam jesteście w niewoli? My pracujemy tylko wtedy gdy mamy ochotę, ale rzadko kiedy jest to naprawdę potrzebne. A jeśli nam się nie chce to nie pracujemy.

Dlaczego wasze kobiety chodzą do lekarzy aby rodzić?Czy one wszystkie są chore? Po co wam domy na które trzeba pracować 20 – 30 lat a potem i tak za nie płacić? Czy one są ze złota?

Po co wam przedszkola i szkoły gdzie zdaniem większości dzieci nie ma nic ciekawego? Po co tracicie tyle zdrowia i czasu na zapracowywanie pieniędzy aby potem za ich pomocą opłacać bardzo kosztowne leczenie chorób będących konsekwencją tego szalonego sposobu życia? Dlaczego u chłopców kładziecie nacisk na rozwinięcie pokory i posłuszeństwa a u dziewczynek cenicie siłę i niezależność? Czy to czasem nie powinno być odwrotnie?

Dlaczego nauczacie swoje dzieci skomplikowanych równań i zasad matematycznych a nie uczycie mnogich niuansów leczniczych ziół, rzemiosła, zasad życia pośród natury? Po co produkować i kupować w sklepie dla dzieci zabawki rozwijające zręczność manualną kiedy na każdej leśnej polance jest obfitość różnorakich kamyczków i gałązek?

Po co się leczyć kosztownymi „lekarstwami” syntetyzowanych przez farmakologów a potem leczyć się od skutków ubocznych tych „lekarstw” aby na koniec przy pomocy kolejnych „lekarstw” odbudowywać zniszczony już całkiem system immunologiczny, nerki czy mikroflorę żołądka lub jelit?

Czy nie wiecie, że istnieją lekarstwa naturalne? My Indianie czy też Aborygeni – jak to nas nazywacie mamy dziesiątki sposobów na wyleczenie na przykład waszego raka w początkowym stadium i to przez tydzień oraz zupełnie bezpłatnie- na przykład przy pomocy cierpkiego soku bananowej palmy. Ale wy wydajecie się tak bardzo zahipnotyzowani („zazombirowani” = zmienieni w zombie -przyp michalxl600), że nawet nie przypuszczacie aby to było możliwe i wydajecie tysiące dolarów na skomplikowane leczenie dające bardzo wątpliwy efekt. Przy tym karczujecie dżungle gdzie rosną setki bezcennych ziół leczniczych, pozbawiacie również w ten sposób domu tysiące zwierząt, które żyły tu na długo do waszego pojawienia się.

Źródło:
https://michalxl600.blogspot.com/2017/10/przez-ostatnie-kilka-stuleci.html

I AM A STARSEED!

I AM A STARSEED  I am different. I don’t belong on earth. That is because earth is not my true home. I felt different all my life. My thoughts are different. My mind is different. My energy is different… I sense things around me. I hear things. I will just know things. I “see” people, beyond the exterior. It’s like I see their soul. I see their colours. I see their energy. I see their heart… Or lack of. I feel what others think of me. I am sensitive. I have allergies because of my sensitivity. I tried to fit in. I can’t. I’d rather die, because in order to fit in, I would have to kill everything inside me anyways. I tried that, and I wouldn’t recommend it. Besides, I know that’s not why I am here. I am programmed to be different. It’s in my DNA. I cannot conform. I came in this way so that I would react to these things around me, so that change can happen. I know I am not alone. Although, I am alone where I am. Many times I thought I was crazy. I must be insane having all these thoughts. –Starseed, alien, advanced technology, light beings, star people, mission to change the planet, save humanity… Sounds like a movie. Growing up I thought there was something seriously wrong with me. And I was embarrassed and ashamed about these thoughts, because who was I? I was nobody. I did not fit in, I was weird, and I was teased and made fun off. I was crazy thinking I had these super powers and would change the world. Now, that I have awaken, I know it is true. I am not crazy. I am here to change the world. I do have so-called “super powers”, which I am beginning to remember and re-learn. Of course I believe in aliens. I always knew I was one of them. I knew it in my heart. They are family. Earth is okay. By that I mean Gaia mostly. The soul that is the planet. I am here to help her. There were many of us that answered the call. Some were asked; some volunteered. We all wanted to go. We all wanted to be here. We care about Gaia. The earth was so dark. We could see it. We didn’t like it. We wanted to help. First we had to wait. We could not interfere. It was difficult for us to just watch. We didn’t want this planet to be destroyed by darkness. It is such a beautiful planet. Many of us have had many visits, and we care about the planet. Gaia is strong, but she needed some assistance, and we were happy to assist her. We all wanted to be here. But it’s very different from what we are used to. It’s dark here. The energy is very dense. There’s negativity here. Ego is very strong. There is much competition. We don’t understand that, because we know we are one. We don’t understand cruelty. We don’t understand dishonesty. We want equality. We want change and enlightenment. But we must realize that WE are the change and enlightenment. The ascended masters, galactic beings, angelics, or anyone else is not going to just appear, and suddenly everything will be fine and it’s over. WE are the ascended masters, galactic beings, angelics and others. It is us. We are the ones changing the world. We are changing it now. Be who you are. However you are. You are meant to be exactly that : ) I know it can be difficult, but please know that you are not alone. You don’t have to tell anyone, but it’s not worth changing yourself for anyone. You are the way you are for a purpose. You don’t want to change that. I love you, and I love being on this mission with everyone who resonates with this : )

Uzdrawianie wzroku

Można nosić okulary, można też spróbować czegoś innego.
Poniżej podaję link do filmu pana Harestki’ego – oraz spis ćwiczeń, które wymienia w trakcie nagrania 🙂

Ćwiczenia spisane skrótami myślowymi, więc dobrze choć raz obejrzeć jego film, co by wiedzieć jak to robić.

Góra Dół 10 x Mrugamy (cały czas maksymalnie napinamy)

Prawo Lewo 10x Mrugamy

Góra prawa Dół lewy przekątna 10 x

Góra lewa Prawy Dół przekątna 10 x

Góra – prawo lewo 10 x

Dół – prawo lewo 10x

Prawa strona – góra dół 10x

Lewa strona – góra dół 10x

Kwadrat (w prawo) – 10x

Kwadrat (w lewo) – 10x

Pocieramy ręce aż się nagrzeją – przykładamy do oczu (łódka – centrum oka – centrum dłoni – otwarte oczy – całkowite zaciemnienie)

-przerwa-

Kółka – w prawo, 10x
Kółka – w lewo, 10x

Kółka od nosa w dal – 10x na prawą i lewą stronę twarzy

Kółka (tak jak obwód ciała) nad twarzą, coraz niżej 10x prawo, 10x lewo

Przykładamy ręce

Masaż dwoma palcami – pod gałką oczną (podnosimy ją – wkładamy głęboko)

Masaż dwoma palcami – nad gałką oczną

Masaż dwoma palcami – od zewnątrz

Masaż dwoma palcami – od wewnątrz (przy nosie)

Pochylić się, oczy otwarte – pozycja mokrego PSA

Palec ruszać od siebie i do siebie i co chwilę patrzeć w dal!


Zdrowia dla wszystkich!

Mega motywująca książka.

O wegańskim stylu życia, wytrzymałości ponad miarę i pokonywaniu trudności – „Ukryta Siła” Rich Roll. Czytam… a raczej chłonę.
Uwielbiam historie zwycięzców. Ale jeszcze bardziej lubię historie tych, którzy upadli, lecz podnieśli się z kolan. Sam jestem jedną z takich osób… i gdy czytam ww. lekturę, to rozumiem ją bardziej może niż inni.
Może Ty też ją tak bardzo poczujesz?
Zdecydowanie polecam. Takie książki, pomagają wstać i ruszyć w teren. Albo skoczyć na basen. Wstać i działać, mimo że czasem się nie chce.

W zamku mieszkać…

Spaceruję sobie po krakowskiej starówce. Chodzę, mijam ludzi, mówię ‚dziwne’ rzeczy do przechodniów, uśmiecham się i śpiewam Bob’a. Czasem podskoczę, czasem przestępuję z nogi na nogę, albo piruety kręcę.
Różne reakcje to wzbudza, lecz nauczyłem się nie zwracać na to uwagi – cieszę się tym, co robię. Nawet jeśli wywołuje to grymas na twarzach innych, to… i tak to robię. Moje życie, moje sposoby chodzenia – jak w Ministerstwie Dziwnych Kroków, wg Mothy Pythona (kto widział, ten wie).
Idę nad Wisłę, co by krótki odcinek o Wiśle nagrać i patrzę na Wawel. Olbrzymi zamek, grube mury obronne, potężna konstrukcja… i zastanawiam się, jak by to było tam mieszkać.
Doznaję bardzo ciekawego stanu. Przenoszę się w czasie i czuję atmosferę tamtego miejsca (kto wie, może w poprzednich wcieleniach miałem okazję tego zakosztować). Mieszkać w zamku. Mieć swój zamek. Siedzieć za grubymi murami, odciętym od wszystkiego… ale to musiała być jazda!
Na zewnątrz miasto, końskie kupy na ulicach, targ i rzeźnicy, a tu… uczty, turnieje i wiele innych, pewnie znacznie bardziej prozaicznych czynności.
Mieszkać w zamku. Mieć stajnie pełne koni, jeździć na wyprawy, urządzać zjazdy i libacje dla królewskiego świata… chciałbym to przeżyć. Zamieszkać tam na jakiś czas, zobaczyć jak to naprawdę wyglądało, a nie tak, jak to przedstawione w powieściach czy filmach.
Niecodzienna przecież konstrukcja, dzieło sztuki i myśli technicznej, robiące wrażenie teraz, w XXI wieku – a co, gdy się mieszkało obok zamku 500 lat temu? Może mając chatę krytą strzechą…?
Chciałbym to przeżyć.
Może przypomnę sobie coś więcej z przeszłych wcieleń, choć na razie słyszałem, że raczej miałem do czynienia z Japonią i byciem samurajem.

Zamek, ahh ten zamek! 🙂

SŁOWIAŃSKA WIEDZA O WŁOSACH.

SŁOWIAŃSKA WIEDZA O WŁOSACH.

Aby rozwiązać istniejące w naszym świecie problemy, najpierw trzeba przyznać, że wiele naszych podstawowych przekonań o realności jest błędnych. Na przykład, o włosach. Traktujemy je jak coś zupełnie zwyczajnego, coś, z czym można poeksperymentować, co można obciąć, zapuścić, pofarbować, zgolić, a jedyną tego konsekwencją jest to, czy się komuś (oraz sobie) w nowej wersji spodobamy. Nie rozumiemy podstawowych zasad działania energii, nie mamy na ten temat wiedzy i błądzimy jak we mgle, ustalając sobie zasady sami, często wbrew logice, wygodzie i naturze. Przyjęliśmy na przykład, że w przypadku kobiet włosy na głowie są w porządku, ale już pod pachami czy na nogach nie. Wyśmiewamy też tradycje religijne nakazujące przykrywanie włosów, nie interesując się, co za tym tak naprawdę stoi.
Tradycja natomiast to coś dużo głębszego, niż nam się wydaje. Nie przypadkiem dawniej dziewczęta nosiły długie warkocze i rozpuszczały je tylko przed mężem, nie bez znaczenia jest też fakt, że kiedyś do naszych włosów mógł dotknąć się tylko ktoś bardzo nam bliski. Włosy jak każda inna część ciała mają przyczynę do istnienia. Włosy to nasza siła życiowa, to przedłużenie systemu nerwowego. Są to niejako nerwy na powierzchni ciała, swojego rodzaju wysokorozwinięte wąsiki lub antenki, które przekazują ogromną ilość ważnej informacji do mózgu i układu krwionośnego.


WŁOSY I ENERGETYKA CZŁOWIEKA
Włosy to anteny, które wyłapują strumienie energii z otaczającego nas świata. Odgrywają ważniejszą rolę w życiu niż ręka czy noga. Owłosienie pojawiające się pod pachami czy w okolicach intymnych, a u mężczyzn również zarost na twarzy rozpoczyna dojrzewanie płciowe. To jest lustro odbijające stan organów płciowych, ich dojrzałość i siłę. Usuwając włosy na twarzy, pod pachami i z organów płciowych, niszczymy strefy projekcyjne i w ten sposób pozbawiamy organy płciowe energetycznego doładowania i osłabiamy ich funkcję. Nie ma projekcji, to znaczy że z czasem nie będzie i tego, kto ją tworzy. Świat jest jak lustro. Usuwając włosy z głowy zmieniamy kierunek i intensywność głównych energetycznych strumieni swojego ciała, które z kolei zmieniają naszą świadomość, duszę i rozum. Ludzkie włosy (włączając owłosienie na twarzy u mężczyzn) nie tylko bezpośrednio “ładują” mózg informacją, ale także wypromieniowują energię z mózgu do otoczenia. Udowodniono to za pomocą efektu Kirliana, kiedy człowieka fotografowano najpierw z długimi włosami, a potem po strzyżeniu. Gdy włosy są podcięte to przyjmowanie i wysyłanie sygnałów od i do otoczenia jest utrudnione, człowiek nieświadomie podchodzi do życia, jest mniej wrażliwy w relacjach z innymi i trudniej mu osiągać satysfakcję (również seksualną).
SKUTKI OBCINANIA I FARBOWANIA WŁOSÓW
Włosy rzeczywiście są przewodnikami energii, ale żeby tak się działo powinny mieć min. 7 cm długości. Razem z włosami obcinamy nie tylko swoją intuicję, ale też pamięć i przeżycia emocjonalne. Dlatego właśnie człowiekowi, który przeżył olbrzymi ból radzi się ostrzyc włosy. Z tej samej przyczyny nie wolno obcinać włosów małym dzieciom. Jest takie wierzenie, że dziecko trzeba koniecznie ostrzyc kiedy ma roczek. To totalna bzdura. Dziecko aktywnie poznaje świat, uczy się w każdej sekundzie, a my tak po prostu bierzemy i obcinamy mu pamięć. I musi zacząć uczyć się od nowa. Dlaczego dziewczynki rozwijają się szybciej? Dlatego, że zwykle się ich nie strzyże. Włosy na ciele człowieka pełnią te same funkcje, co na głowie. Przy szczególnej konieczności człowiek może usuwać negatywną energię nagromadzoną we włosach strzygąc je i takim sposobem uwalniając się od przeszkadzających jego rozwojowi energii – w tym jest sens strzyżenia zakonników. Ostrzyżone włosy i paznokcie należy spalać, ponieważ jeśli wyrzucone części ciała człowieka gdzieś gniją, to wpływa to na cały organizm.
Współczesna kobieta przestała na poziomie podświadomym widzieć przed sobą mężczyznę – widzi ogoloną głowę, bez wąsów i brody, często z papierosem w ustach i kolczykiem w uchu. Taki nienaturalny wygląd drażni kobietę na poziomie podświadomym, powoduje brak szacunku i niechęć do takiego mężczyzny. Kobieta łatwo pozwala sobie na oskarżanie go i poniżanie. Taki mężczyzna nie jest w stanie być głową rodziny i czeka, aż kobieta będzie nim zarządzać, tym bardziej, jeśli wyrósł bez ojca i wychowywała go matka. Weźcie koguta, obetnijcie mu ogon, wyskubcie wszystkie najdłuższe odróżniające go od kury pióra. Zobaczycie, że takiego koguta nie dopuści do siebie żadna kura. Zaczną go bić, a inne koguty traktować go jak kurę i włazić na niego. Mężczyzna bez wąsów i brody to ani kobieta ani mężczyzna, to jak chłopczyk z niewykształconymi organami płciowymi.
Włosów w żadnym wypadku nie wolno farbować. Wszyscy uczyliśmy się fizyki w szkole i znany jest nam fakt, że kolor powstaje głównie w procesie absorpcji fal. Czerwone naczynie wygląda na czerwone dlatego, że absorbuje wszystkie pozostałe kolory i odbija tylko czerwony. Kiedy mówimy: ta filiżanka jest czerwona, mamy na myśli, że skład molekularny powierzchni filiżanki jest taki, że absorbuje wszystkie promienie świetlne, oprócz czerwonych. Tak więc wasze włosy mają określony kolor, jak wiemy czystych kolorów nie ma, odcienie włosów są różnorodne i bardzo złożone. Włosy absorbują strumienie niezbędnej dla nas energii z określonej długości fali. Kiedy farbujemy włosy, organizm zaczyna otrzymywać obcą dla niego energię, co skutkuje zaburzeniami i chorobą. Dobrze więc pomyślmy, zanim pofarbujemy siwiznę. A przy okazji, Francuzki uchodzące za ideał stylu i smaku nigdy nie farbowały siwizny. Praktycznie wszystkie farby zawierają bardzo silnie działającą chemię, która niszczy strukturę włosów sprawiając, że stają się one martwe, po czym przestają spełniać swoje funkcje związane z gromadzeniem energii.
TROCHĘ HISTORII…
W Europie jako pierwszy strzyżenie włosów nakazał Neron. Kiedy zapytano go o przyczynę tego rozkazu powiedział: “Nie chcę żeby oni myśleli. Wystarczy, że będą wypełniać moje rozkazy”. Na ziemiach ruskich obcinanie włosów zaczęto praktykować wraz z pojawieniem się chrześcijaństwa. Nikt teraz nie może wyjaśnić po co strzyżono wyznawców tej religii, a także kapłanów i duchownych, jeśli nawet w Biblii mówi się o Samsonie, który nigdy się nie strzygł i był silny i niepokonany aż do momentu, kiedy mu obcięto włosy. Przejście do strzyżenia włosów u mężczyzn na początku XVIII wieku przypieczętował nakaz Piotra I o goleniu bród. Informacja o tajnych badaniach, które wykazały ścisły związek długości włosów z intuicją i zdolnościami nazywanymi przez wielu nadprzyrodzonymi (w istocie są to naturalne dla człowieka umiejętności) była ukryta od czasów wojny w Wietnamie. Na początku lat 90-tych Sally (imię zmienione) wyszła za mąż za psychologa, który pracował w szpitalu ministerstwa do spraw weteranów. Większość z przebywających tam weteranów służyła w Wietnamie. Sally opowiada: “Pamiętam ten wieczór, kiedy mąż przyszedł do domu trzymając w rękach oficjalnie wyglądającą grubą teczkę. Wewnątrz były setki stron badań. Mąż był zszokowany zawartością. To, co przeczytał w tych dokumentach całkowicie zmieniło jego życie. Od tego momentu mój konserwatywny, o umiarkowanych poglądach mąż zaczął zapuszczać włosy i brodę i nigdy już się nie strzygł. Więcej – kilku innych konserwatywnych mężczyzn – jego współpracowników poszło w jego ślady. Kiedy przeczytałam dokument, zrozumiałam dlaczego. Okazało się, że w czasie wojny wietnamskiej specjalne oddziały wojskowe posyłały tajnych agentów do rezerwatów amerykańskich Indian w celu poszukiwań utalentowanych krzepkich młodych mężczyzn z niezwykłymi, wręcz nadprzyrodzonymi umiejętnościami śledzenia. Jednak po tym jak byli zwerbowani, stało się coś zadziwiającego. Te talenty i umiejętności, które posiadali w rezerwatach, tajemniczym sposobem znikły i podczas zadań bojowych zachowywali się całkowicie inaczej niż tak, jak od nich oczekiwano. Na pytanie o przyczynę fiaska starsi rekruci wszyscy jak jeden mąż odpowiadali, że kiedy ich krótko ostrzyżono po wojskowemu, nie mogli dłużej “czuć wroga”, “odczytywać znaków” czy otrzymywać dostępu do “subtelnej informacji” tak jak wcześniej. Badania rozszerzono, zwerbowano kolejnych Indian i pozwolono im zostawić długie włosy, a następnie przeprowadzono testy w różnych dziedzinach. Następnie połączono mężczyzn, którzy mieli jednakowe rezultaty we wszystkich testach w pary i jednemu z nich obcięto włosy, a drugiemu nie. Raz za razem mężczyźni z długimi włosami osiągali wysokie rezultaty, a z krótkimi – nie wytrzymywali prób, w których wcześniej mieli dobre wyniki. Testy były na przykład takie: Rekrut śpi w lesie. Uzbrojony wróg przybliża się do śpiącego. Mężczyźni z długimi włosami budzili się z uczuciem silnego niebezpieczeństwa i uciekali długo przed pojawieniem się wroga i długo przed tym jak słyszalne były jakiekolwiek dźwięki świadczące o zbliżaniu się nieprzyjaciela. W innej wersji tego testu długowłosi mężczyźni czuli przybliżenie i odczuwali intuicyjnie, że wróg zaatakuje. Ufali szóstemu zmysłowi i pozostawali bez ruchu udając że śpią, potem szybko łapali atakującego i “zabijali” go, jak tylko wróg zbliżał się na tyle, by mógł zaatakować. Tego samego rekruta po przejściu tego i innych testów krótko strzyżono i zaraz potem wszystkie testy zawalał. Dokument zalecał, a nawet wymagał, aby rekrutowanym Indianom pozostawiano długie włosy.”
WŁOSY I MĄDROŚĆ CZŁOWIEKA
Długie włosy dla naszych przodków oznaczały mądrość. Nigdy się nie zastanawialiście, dlaczego w wojsku obowiązkowo goli się na łyso, dlaczego kobiety w świętych miejscach muszą zakładać chustkę na głowę i dlaczego Indianom zdejmowano skalp? Włosy dają człowiekowi siłę psychiczną, która jest potrzebna do świadomego myślenia, a także siły i umiejętności zwane magicznymi. Im dłuższe włosy, tym więcej sił człowiek otrzymuje. Dowolne zaplecenie włosów chroni od zła i ciemnych sił. Tymi, kto jest ogolony łatwiej jest rządzić – mają zniszczoną więź z przodkami, swobodę myśli, świadomość. O tym, że włosy są akumulatorami energii życiowej człowieka, wiele kobiet przekonuje się po zamianie długich włosów na krótkie fryzury.Zaraz po obcięciu włosów występuje odczucie podwyższonego stanu energetyki oraz lekkości i przyjemności. Dlatego wydaje się, że ten stan związany jest z odcięciem niepotrzebnych włosów, ale niestety to dzieje się dlatego, że wyzwolona została energia nagromadzona w długich włosach i teraz jest ona tracona na krótkotrwały “wybuch” energetyczny. Wiele osób o tym, że włosy są przewodnikami energii przekonuje się w momentach strachu, kiedy włosy dęba stają – przechodzi przez nie silny “wyrzut” energii, który odgrywa rolę ochronną.
Słowianin z nieostrzyżonymi włosami ma realne wyobrażenie o wszystkich zachodzących w społeczeństwie procesach, a ostrzyżony i ogolony wszystko widzi w płaskiej zniekształconej formie i pojawiają się u niego zwierzęce instynkty – pobudzenie i instynkt stadny – życie staje się jakby prostsze i weselsze, nie przychodzą do głowy żadne myśli. Takich ludzi nie interesują głębokie aspekty polityki, dla nich ważne jest, co powiedział ich lider. Rewolucjoniści, buntownicy, strajkujący, terroryści – to ludzie, którzy z powodu nieświadomości zachodzących procesów w społeczeństwie nie mają możliwości w odpowiednim momencie utrzymać władzy i stają się zwyczajnymi marionetkami w rękach innych.
Ale nie myślcie, że jeśli zapuścicie teraz włosy, to automatycznie przyjdzie też wiedza. Niestety, w świadomości już uformował się zniekształcony światopogląd i zmienić go nie będzie tak łatwo. Trzeba popracować, zrewidować wiele przekonań, które nam narzucono w szkole i poprzez środki masowego przekazu. Zwracajcie się bezpośrednio do przyrody i z niej czerpcie wiedzę i z nią pracujcie nad swoją intuicją.
WŁOSY DLA KOBIETY
Olga Waliajewa, autorka między innymi artykułu “Rok bez spodni” pisze: “Krótka fryzurka jest praktyczna – nie trzeba o nią dbać, układać. Nie jest tak gorąco latem, nie trzeba tak długo czekać aż wyschną po myciu. I w ogóle można wstać z łózka, potargać je i iść. Poza tym modne fryzury mogą wyglądać pięknie, stylowo i efektownie. Ale wątpię, czy z takim strzyżeniem będziemy się czuły jak damy i będziemy płynęły z prądem życia tak jak kobiety z warkoczami. Nawet jeśli wyglądają one staromodnie, to mają tyle czaru i żeńskości, że oczu nie można od nich oderwać. Pamiętam swoje odczucia z czasów chłopięcych fryzur – chodziłam nawet do męskiego fryzjera. Pamiętam, że relacje z mężczyznami w ogóle się nie wtedy nie układały. Jak tylko zapuściłam włosy – zaczęli się pojawiać. Teraz moje włosy są mniej więcej do łopatek i nie mam chęci ich obcinać. Wróciłam także do swojego koloru włosów. Okazuje się, że najbardziej ze wszystkich do mnie pasuje. Po jakimś czasie zaobserwowałam, że z rozpuszczonymi włosami czuję się bardziej seksowna, ale już rozpuszczając włosy poza domem wyraźnie odczuwam, że cała moja żeńska siła wypływa, dosłownie wycieka. Włosy częściowo rozpuszczone sprawiają, że moja “podatność” na wpływ świata zewnętrznego spada. Ale gromadzenie energii jest mimo wszystko niemożliwe. Nosząc kucyk staję się bardziej oschła, twarda. Siadając do rachunków, wyliczeń związuję włosy w kucyk. To pomaga się skupić, ale z drugiej strony zaraz zaczynam rządzić – mężem, dziećmi. Zaplatając warkocz, czuję się kobietą. Napełniam się miękką i delikatną energią, spokojnie mogę w warkoczu chodzić po mieście, spotykać się. I nie tracę energii, a nawet odwrotnie. I w głowie pojawia się jasność. Kiedy zaplatam dwa warkocze czuję się od razu dziewczynką, łatwiej mi się bawić i wyrażać gniew w dziecięcy sposób.”
Średnia długość włosów dla kobiety – to długość do pośladków, a normalna, zdolna do zabezpieczenia jej niezbędnego zapasu energii – do kolan. Kobieta z długimi włosami posiada na tyle mocną energetykę, że jest zdolna stworzyć ochronny krąg dla swojego ukochanego mężczyzny i ochronić go swoją energetyką od dowolnych nieszczęść. Mężczyzna otrzymuje ochronę od kobiety, kiedy rozczesuje jej włosy. U Słowian istniała taka tradycja. Rozpuścić włosy kobieta mogła tylko w domu lub na łonie natury, ponieważ rozpuszczone włosy (a tym bardziej przystrzyżone) wchłaniają całą negatywną energetykę. Również pożądliwe myśli mężczyzn. Wyobraźcie sobie dziewczynę, która całe dzieciństwo chodzi krótko ostrzyżona – a wszyscy się potem dziwią, że gdy podrasta staje się rozpustna. A ile ona wchłonęła tego typu myśli przez całe życie? Dziewczynkom zaplatano warkocz, który leżąc wzdłuż kręgosłupa, przekazywał energię bezpośrednio do układu nerwowego. Warkocz z 3 kosmyków reprezentował połączenie życiowych sił światów Jawi, Prawi i Nawi. Zamężna kobieta zaplatała 2 warkocze, aby otrzymywać energie również dla swojego przyszłego dziecka. Aby warkocze nie przeszkadzały, zbierano je w kok lub chowano pod chustą. Przykrywanie głowy przez kobiety w miejscach siły czy świątyniach jest niezbędne, aby osłabić wrażliwość na informację od wszechświata. Kobieta przykrywając włosy staje się słabsza niż z odsłoniętą głową. Aby wzmocnić swoją żeńskość powinnyśmy w ciągu dnia zaplatać warkocz albo zakładać chustę na głowę, a nocą mieć rozpuszczone włosy. Kiedy kobieta idzie w ciągu dnia z rozpuszczonymi włosami po mieście pobiera wszelkie negatywne energie z otoczenia. Pokutuje u nas przekonanie, że długie włosy to domena młodych kobiet, a starsze powinny mieć włosy krótkie, aby nie sprawiać wrażenia, że na siłę chcą się odmłodzić i przypodobać mężczyznom. Mało kto wie, że starsze kobiety z ostrzyżonymi włosami u wszystkich narodów uważane były za zhańbione. To właśnie u starszych kobiet cała energia życiowych doświadczeń, których przecież jest mnóstwo skupia się we włosach, zapewniając jej i jej rodowi ogromną moc ochronną. Tak jak mężczyznom nie wolno golić włosów i brody, tak kobiety nie powinny golić też włosów pod pachami i owłosienia łonowego. To osłabia naszą żeńską siłę, a nawet doprowadza do chorób. Przede wszystkim zaś zaburza nasze relacje z mężczyznami. Dlaczego? Kobieta bez włosów, w spodniach, pędząca w szalonym rytmie współczesnego miasta sama pozbawia się żeńskiej energii, a to ta energia przecież przyciąga mężczyzn. Oni mogą mówić, że lubią krótkie fryzury czy zgrabne nogi w obcisłych spodniach. Ale na poziomie podświadomym będziemy dla nich mężczyznami, a po co mężczyznom intymne relacje z innym mężczyzną? To przeciwieństwa się przyciągają i pociągają Emotikon smile Bądźmy więc żeńskie w tym nowym 2016 roku – a właściwie lecie. Słowiański rok to LATO, a 2016 lato jest latem Carewny Liebiedź, czyli latem rozkwitu żeńskiej energii. Niech nasze długie piękne włosy dodadzą nam energii, upiększą nasze ciała i napełnią dusze spokojem i miłością!
Główne źródło:
https://indianchinook.wordpress.com/2016/01/02/slowianska-wiedza-o-wlosach/

Symbolika Ciała

SYMBOLIKA CIAŁA

Lewa strona ciała – żeńska – ma związek z energią JIN, nozdrzem lewym , energią księżycową, oziębianiem, intuicją, zachowaniem energii, zasadowością, emocjami, biernością i prawą półkulą mózgu. Zaburzenia po tej stronie symbolizują między innymi problem z energią żeńską, wrażliwością, przyjmowaniem, kobiecością czy matką, widzeniem przestrzennym i praktycznością.
Prawa strona ciała – męska – ma związek z energią JANG, nozdrzem prawym, , energią słoneczną, ogrzewaniem, kwasowością, wyładowaniem energii, racjonalizmem, logiką, aktywnością i lewą półkulą mózgu. Zaburzenia po prawej stronie ciała to problem z dawaniem, wypuszczaniem, energią męską czy ojcem, widzeniem liniowym, abstrakcyjnością
  • Barki – Ponoszenie odpowiedzialności, czego nie mogę znosić?
  • Biodro – Postęp, rozwój;
  • Dziąsła – Pewność  i zaufanie do siebie;
  • Dłonie – Dawanie ,branie Praca, sięganie;
  • Głowa – Jestem, oskarżanie, kierowanie się umysłem;
  • Genitalia – Seksualność;
  • Jelito cienkie – Przetwarzanie, analiza, krytyka;
  • Jelito grube – Nieświadome treści, skąpstwo;
  • Kolana – Pokora, ego, uginanie , sztywność, nieustępliwość;
  • Klatka piersiowa – Rodzina , oskarżanie kogoś i siebie, opieka innymi;
  • Kości – Stałość, wypełnianie norm;
  • Krew – Siła życiowa, żywotność;
  • Kręgosłup – Duchowa siła, elastyczność, związek z Bogiem;
  • Mięśnie – Ruchliwość, elastyczność, aktywność;
  • Nadgarstek – Lewy otrzymywanie, prawy dawanie, sztywność, lęk;
  • Nerki – Partnerstwo, konflikt uczuć, uczciwość, szczerość;
  • Nogi – Pójście do przodu, kroczenie przez życie;
  • Nos – Władza, duma, seksualność, wiara w siebie.
  • Oczy – Poznanie, lęki, widzenie spraw,  pojmowanie świata;
  • Oskrzela – Nadopiekuńczość lub brak opieki, rodzina;
  • Palce – Nacisk, władza, seksualność, związki, komunikacja;
  • Paznokcie – Agresja, zaufaj iż nie jesteś sama;
  • Penis – Władza, seksualność;
  • Pęcherz – Pozbycie się ciśnienia, uwalnianie zbędnych napięć;
  • Pęcherzyk żółciowy – Agresja, skamieniałe nierozwiązane sprawy;
  • Plecy – Prostolinijność, oparcie;
  • Płuca – Kontakt, komunikowanie się, wolność;
  • Pochwa – Oddanie, otwartość, gotowość;
  • Pośladki – Symbolizują siłę;
  • Ręce – Pojmowanie, swoboda działania;
  • Serce – Zdolność do miłości, uczuciowość;
  • Skóra – Odgraniczenie, izolacja,  normy, kontakt, bliskość;
  • Stawy – Ruchliwość, elastyczność, to połączenie części;
  • Stopy – Stałość, zakorzenienie, pokora, kroczenie;
  • Szyja  – Elastyczność, umiejętność widzenia aspektów;
  • Twarz – Stań z bliska twarzą w twarz z problemem;
  • Trzustka – Nie radzenie z uczuciami, umysł kieruje życiem;
  • Usta – Zdolność przyjmowania;
  • Uszy – Posłuszeństwo, bunt przed słuchaniem;
  • Uda – To wewnętrzne dziecko, lęki z dzieciństwa;
  • Wargi – Górna to pragnienia, dolna to środowisko, złość;
  • Wątroba – Wartościowanie, światopogląd, umiar, obwinianie;
  • Włosy – Wolność, władza, siła;
  • Zęby – Agresja, witalność, energia, motywacja do życia;
  • Żołądek – Przyjmowanie, trawienie sytuacji i osób.

KONKLUZJA

Nasze ciało nie umiera na chorobę, ale na nasz własny oporny charakter. Dolegliwości mogą być reakcja na nierozwiązany problem, a także szansa doskonalszego rozwoju. W ciele nigdy nie rodzi się żaden problem, wszystko przekłada się w naszej duszy. Ciało tylko w doskonale stworzonej istocie boskiej, cudownie to pokazuje. Pokazuje naszą szczerość do siebie, innych i boskiej jedności wszechświata. Walcząc z tym, niszcząc to, niszczysz nie tylko Twoje ciało, ale i zaprzepaszczasz rozwój Twej duszy, istoty duchowej która jesteś .
Popadasz w błędne koło odpracowania nie zaliczonej lekcji. Żadna choroba nie jest wywoływana przez bakterie wirusy, przypadki, lecz istota, którą jesteś wykorzystuje je jako środki pomocnicze naszego doświadczania. Szeroko rozpowszechniona walka, również z chorobami, symptomami, jest pozbawiona rozsądku, sensu i prawdy. Jest niebezpieczna i szkodliwa, gdyż choroba jest nie tylko naszym wspaniałym nauczycielem lecz i darem pomocy wszechświata dla nas, przewodnikiem do zdrowia i doskonalenia świadomości którą jesteśmy.
Podejmując jakąkolwiek walkę z chorobą okazujesz nie tylko ignoranctwo, nieświadomość, ale nie dajesz godności boskiemu darowi choroby. Gdy człowiek kocha siebie, kocha swoich bliźnich, Boga w sobie, oraz pozostaje w harmonii z naturą, wyzbył się przywiązań, będzie wszystko traktował jako DAR. Nasze zdrowie to radośnie wszystkim pokazuje, bez pomocy wszystkich tych, którzy chcą wam sprzedać to wszystko co mamy w sobie samych.

Źródło:
http://kochanezdrowie.blogspot.com/2013/09/symbolika-ciaa-grzegorz-kazmierczak.html

Przepowiednia o nadejściu „Tęczowych Wojowników”

Przepowiednia zaczerpnięta ze strony:
http://sciezkadriady.19a.pl/blog/legenda-o-nadejsciu-teczowych-wojownikow/

„Kiedy ziemia będzie umierać, powstanie nowe plemię. Będzie ze wszystkich kolorów i z wszelkiego pochodzenia. Będzie nazwane Wojownikami Tęczy i swoją wiarę okaże czynami, nie słowami.- Przepowiednia Indian Hopi

W ubiegłym wieku stara, mądra kobieta narodu Kri nazywana Oczami z Ognia miała wizję przyszłości. Przepowiedziała, że pewnego dnia z powodu chciwości Yonegrisów, tj. białych ludzi nadejdzie czas, gdy ziemia stanie się zatruta i rozdarta, lasy zostaną zniszczone, ptaki będą spadać z nieba, wody staną się czarne, ryby zdechną w strumieniach, a wtedy ludzkość jaką znamy przestanie istnieć.

Nadejdzie czas, kiedy strażnicy legend, opowieści i mitów, i wszystkich Plemion Dawnych Kultur będą potrzebni, by odnowić nasze zdrowie, czyniąc ziemię znowu zieloną. Będą kluczem do przetrwania ludzkości, będą Wojownikami Tęczy. Przyjdzie dzień przebudzenia, gdy ze wszystkich ludów i plemion powstanie Nowy Świat – Sprawiedliwości, Pokoju, Wolności i rozpoznania Ducha.

airoquios-creation

Wojownicy tęczy rozniosą te wieści i będą nauczać wszystkich ludzi Ziemi (wszystkich Elohi). Nauczą ich jak to się stało, że dzisiejszy świat odwrócił się od Ducha i to dlatego Ziemia jest chora. Nauczą ich jak znów uczynić Ziemię piękną. Dadzą ludziom zasady, dzięki którym nasza ścieżka na ziemi stanie się lekką do zniesienia dla świata. To będą zasady Dawnych Plemion. Wojownicy nauczać będą ludzi starożytnych praktyk Jedności, Miłości, Zrozumienia. Nauczać będą w czterech stronach świata. Jak Dawne Ludy będą nauczać wszystkich jak modlić się do Ducha z miłością, która płynie jak piękny górski strumień i wpływa do oceanu życia.

Wówczas, ponownie, ludzie staną się zdolni do odczuwania radości – i w samotności i w tłumie. Uwolnią się od małostkowych zazdrości i będą kochać innych jak braci, niezależnie od koloru, rasy i religii. Poczują szczęście w sercach i staną się jednym z całą rasą ludzką. Ich serca będą czyste i promieniejące ciepłem, zrozumieniem i respektem, dla ludzi, dla Natury i dla Wielkiego Ducha. Znów wypełnią swe umysły, dusze i czyny najczystszymi myślami. Ich dzieci znów będą mogły biegać wolno i cieszyć się skarbami Matki Ziemi. Wolni od strachu przed truciznami i zniszczeniami spowodowanymi przez Yonegrisów i ich dzieła chciwości. Rzeki ponownie będą płynąć czyste, lasy będą pełne i piękne, zwierzęta i ptaki się odrodzą. Siły roślin i zwierząt znów będą szanowane i zachowywane, albowiem wszystko co jest piękne stanie się stylem życia. Będą opiekowali się słabymi, biednymi i chorymi.

1
Przywódcy ludu będą wybierani starym sposobem – nie przez polityczne partie, albo tego, który krzyczy najgłośniej, ani tego, który najbardziej się przechwala, ani tego, który wyzywa innych albo obrzuca ich błotem, ale przez tych, których czyny mówią najgłośniej. Ci, którzy pokazali swoją miłość, mądrość i odwagę, i ci, którzy pokazali, że czynią i czynili wszystko dla wspólnego dobra, będą wybierani na wodzów i przywódców. Będą wybierani ze względu na swoją jakość a nie na ilość pieniędzy, które zgromadzili. Zadbają, jak dawni mądrzy i oddani Starożytni Wodzowie, aby ich młodzież była nauczana z miłością i mądrością o swym otoczeniu. Będą jej pokazywać, że można dokonać cudów, by uzdrowić świat i przywrócić go do pełni piękna.

a231a30596045900649d6cfa894b7d60

Zadania Wojowników Tęczy są rozliczne i wielkie. Mają przed sobą do pokonania przerażające góry ignorancji, napotkają też uprzedzenia i nienawiść. Muszą być oddani, niezachwiani w swej sile i silnego serca. Znajdą jednak ochotne serca i umysły, które podążą za nimi na drodze do przywrócenia piękna i dostatku Matce Ziemi. Dzień nadejdzie, jest już niedaleki. Dzień, w którym zrozumiemy, że zawdzięczamy nasze istnienie ludziom wszystkich narodów, którzy podtrzymywali swoją kulturę i dziedzictwo. To są ci, którzy zachowywali opowieści, legendy i mity, żywe. To z taką wiedzą, wiedzą, którą przechowali my wszyscy powrócimy do harmonii z Naturą, Matką i ludzkością.

Przepowiednia ludu Kri”

http://sciezkadriady.19a.pl/blog/legenda-o-nadejsciu-teczowych-wojownikow/