Czy…

podziękowałeś kiedyś za posiłek, który spożywasz? Czy cieszyłeś się z tego, że masz co jeść?

Zobacz, jak uprzywilejowaną osobą jesteś, jeśli masz co włożyć do ust każdego dnia. To, co dla Ciebie oczywiste – dla wielu ludzi jest jedynie pragnieniem.
Nauczyłem się doceniać każdy posiłek, gdy jechałem stopem na Saharę. Gdy jadłem chleb z konserwą – składałem dzięki dla Wszechświata! Gdy miałem posiłek – dziękowałem. Miałem w ręku chleb – mówiłem: dzięki Ci Wszechświecie, za to, że mam co jeść!
Czy byłeś/aś kiedyś naprawdę głodny/a? Nie (jak to często ma miejsce) – stojąc przy lodówce i marudząc, że nie ma co jeść. Czy czułeś kiedyś prawdziwy głód?
Gdy walczyłem z Wisłą na trasie do Gdańska, dopływając do wieczornego obozowiska (czyli wysp, zakrzaczonych brzegów czy innych, mało dostępnych miejsc) miałem jedynie chleb i zupki chińskie.
Przygotowywałem je i jadłem z wielką pokorą. Byłem nieprawdopodobnie głodny po całodziennym wiosłowaniu – można by wtedy zjeść 10 schabowych… a tymczasem miałem „tylko” to.
„Głód jest najlepszą przyprawą”. Gdy widzę ludzi, którzy marudzą, że tego czy tego nie zjedzą – wiem, że nigdy nie byli głodni.
Zajadałem się chlebem z ogniska, codziennie przez prawie cały spływ. WIESZ JAKI SZCZĘŚLIWY BYŁEM?
Jedząc, składałem dzięki dla Wszechświata, za to, że mam co jeść… za to, że nie kładę się spać  głodny.

Następnym razem, gdy będziesz siedzieć przy pełnym stole, a na półmiskach pyszne potrawy będą rozsiewać jeszcze-pyszniejszą woń – podziękuj za to. Wymyśl słowa błogosławieństwa – powiedz co chcesz, ale podziękuj. Nie traktuj pożywienia, jako czegoś oczywistego…
KOCHAJ ŻYCIE ZA TO, ŻE MASZ CO JEŚĆ 🙂
dziś

 

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
500
wpDiscuz