Dawne zapiski.

Kwiat liście unosi ku górze i kąpie się w blasku,

słońca co grzeje od jutrzenki brzasku,

niosąc rozkosz i spokój i ulgę; i oddech złocisty…

światu któreń zimny, pochmurny i dżdżysty.

Jak posłaniec od stwórcy blask rzuca najgorętszy

każdym promieniem otula z radością, w każdej sekundzie otacza swą troską!

dotyka – choć bez dotyku

tuli – choć bez uścisku

ożywia – choć życiem nie jest.

Spojrzenie Twe jedno – jak żar słońca dla Ziemi – pali i grzeje, wzmaga pragnienie.

Darem niebios dla ciemności świata,
Aniołem co w niwecz cień obraca.

Tak ogromna i wzburzona rozkosz Twego wzroku,

sprawia, że jak szaleniec miotam się w amoku.

Każdego promienia pragnę po stokroć,

a każdy Twój uśmiech – boska dobroć!

Palisz i grzejesz, wzmagasz gorących milion pragnień,

lecz tak jak przed słońcem – nie chowam się w cień…

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
500
wpDiscuz