Strefa komfortu.

„Live begins at the end of your comfort zone” Neale Donald Walsch.

Życie zaczyna się tam, gdzie kończy się twa strefa komfortu.

Co mi pomogło stać się osobą, którą jestem?
Wypieprzenie się ze strefy komfortu!

Ona jest. Cierpliwie, systematycznie wciąga Cię w swoje objęcia… Czeka. Pracuje nad Tobą.

Nie wiesz kiedy i już! – jesteś w niej. Jedziesz do pracy tą samą drogą, słuchasz tej samej muzyki.
Od rana do wieczora opracowany ciąg zdarzeń.
Praca. Ludzie. Sklepy i otoczenie.
Znajome. To wszystko jest Ci znajome. I w pewien sposób przyjemne – bo nie wymaga myślenia, decydowania.

Jedziesz po utartym szlaku, po koleinach wyżłobionych przez dziesiątki powtórzeń tego samego schematu…

Nic do odkrycia.

Budzik. Wciągnięcie kapci, które stawiasz w tym samym miejscu. Droga do łazienki i nawet czesanie włosów wg znanego schematu. Ręcznik, ubranie, auto lub tramwaj. Droga do pracy.

Nie myślisz za wiele, dlatego kilka razy w życiu, pewnie zdarzyło Ci się pójść gdzieś w piżamie czy kapciach.

Ci sami ludzie, otoczenie, słowa nawet, których używasz.

Fajnie.

Fajnie?

Odpowiedz sam.
Jeśli się zawahasz – wiesz co zrobić.

Wypieprz się z tej przytulnej strefy. Wyskocz z niej, najdalej jak się da.

Porzuć utarty szlak, zostaw swoje przytulne schronienie. Idź tam, gdzie Cię gna.

Usłysz ZEW… i po raz pierwszy w życiu – posłuchaj go.

Znane otoczenie pokazuje Ci to, co już w sobie znasz.
Nieznane – to, co dopiero odkryjesz.
Ruszaj!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
500
wpDiscuz