Synchroniczność.

Synchroniczność… słowo, które dla mnie oznacza mniej więcej „Symfonię zdarzeń”. To coś więcej niż ciąg sytuacji, to perfekcja ich przejawiania się.

Synchroniczność – czyli WSZYSTKO, ZAWSZE, dokładnie wtedy, gdy powinno. Ani chwilę za późno, ani za wcześnie. Idealnie. Tak, jak ma/miało być.

Przez ostatnie dni doświadczyłem wielu cudów. Dosłownych cudów. Nie sytuacji, które odczuwałem jako cud – najprawdziwszych cudów. Nieznajomy mężczyzna odzyskał słuch, kolejny, wyprostował zgiętą od lat szyję… Wszystko, w ciągu kilku minut.

Przestaje mnie dziwić już cokolwiek na tym świecie. A zarazem wszystko coraz bardziej mnie zadziwia…

Obserwuję, słucham i… widzę, że to, co wydawało mi się nierealne – jest tylko nieznanym nam (czyli nie ujawnionym) prawem Wszechświata. Słucham o lewitujących kamieniach z Wyspy Wielkanocnej, latających dywanach, piramidach i Wolnej Energii. Potem widzę powiązane z tym rzeczy, które już tu są, które działają, które istnieją… i zdaję sobie sprawę, że żyjemy w wielkim kłamstwie.

To, czego uczymy się w szkole, to malutki fragment układanki, którą ktoś zaaprobował, byśmy dalej tkwili w swym ograniczonym umyśle. Uczymy się, że Kolumb był świetnym człowiekiem, nie poznając drugiej strony medalu, czyli zagłady rdzennych mieszkańców obu Ameryk. To był kolejny Holokaust!

Nie uczymy się jak żyć, jak być szczęśliwym, jak czuć się dobrze, dbać o siebie, tworzyć i kochać. Uczymy się jednostronnie przekazanej historii; religii, która zniewala i sprawia, że dbasz o cudze interesy.

Tymczasem na świecie był kiedyś Tesla oraz wielu, wielu innych wynalazców. Były samochody na prąd, był darmowy prąd… Były maszyny, które produkują nieustannie darmową energię, perpetuum mobile. Wiesz co? Są nadal. Istnieją.
Jednak rządy, na usługach wielkich korporacji zabijają ludzi przynoszących owe wynalazki. Niszczą dokumenty, prototypy wykorzystując do swoich celów. Zaśmiej się. Przecież to nie prawda…

Świat nie jest taki, jakim widzisz go w TV. Wyłącz to pudło, sięgnij po inne źródła, a dowiesz się nieprawdopodobnych rzeczy… które (jak się okazuje) są jak najbardziej REALNE.

Zrozum, że czerpiąc wiedzę z jednego źródła – bardzo ograniczasz swój umysł.

Albo śpij dalej.
„M jak miłość” przecież takie ‚prawdziwe’.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
500
wpDiscuz