Wspaniałości wszelakie.

Widzisz je dookoła? Zauważasz?
Pewnie powiesz, że ich nie ma.

Dzieciom do szczęścia wystarczy trochę piasku, wody i wiaderko. Cieszą się. A kiedy Ty się cieszyłeś z… czegokolwiek?

Dostrzegam, bo szukam. Szukam, bo uwielbiam się nimi radować. Kocham je, i dostaję ich coraz więcej.

Wspaniałości wszelkie.
Gdy się pojawiają – zauważam to, doceniam i cieszę się. A jak się cieszę, to się mnożą… i widzę ich coraz więcej. Bo więcej ich jest, i więcej ich dostrzec chcę.
Dziś, najpierw wspaniałe pejzaże mi świat prezentował, gdy na rowerową wycieczkę się wybrałem. Było cudnie!
Potem jednak, ujawnił całą swą doskonałość. Oto bowiem pływałem kajakiem po gładkiej tafli jeziora, a gdy zachód jego się zbliżał, i cienie coraz bardziej się wydłużały – jakby specjalnie na moje zamówienie (wnet odgadnięte przez Wszechświat), kawałków reggae kilka z głośników na brzegu poleciało…

Cóż więc było robić? Praise to Lord i… tyle! 🙂
DSC_0021

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
500
wpDiscuz