Wszechświat istnieje dzięki(/w) Tobie.

Czy rozumiesz, że bez Ciebie Wszechświat nie istnieje? Że jest on W Tobie?

Planety, gwiazdy, wszystko to, co widzisz, i to, o czym wiesz… Jeśli by Ciebie nie było, to nie byłoby też tego, bo jeśli Ty jesteś, to wiesz, że to istnieje. Jeśli odejmiemy z równania CIEBIE, to Wszechświat znika. Twój Wszechświat.
Ilość ich jest nieskończona, a co za tym idzie – każdy ma swój własny, który istnieje dla niego.
Nie ma Ciebie – więc nie ‚wiesz’, że istnieje Wszechświat, więc i on ‚znika’.

Ty jesteś tym, co powoduje do istnienia wszystko. Ty jesteś początkiem i końcem. To w Tobie rozgrywa się wszystko to, co widzisz.

Nie do końca o tym, ale Budda powiedział: „Nie widzisz nic, tylko swoje myśli”.
Przemyśl to przez chwilę, zobacz jak filtrujesz świat przez to, co chcesz zobaczyć, CO SPODZIEWASZ SIĘ ZOBACZYĆ!
Przez swoje myślenie o świecie, sprawiasz, że wygląda on tak, a nie inaczej. Dwie osoby stojące w tym samym miejscu, widzą świat na dwa (a może więcej!) sobie tylko znanych sposobów. Jedna sytuacja sprawia, że pojawiają się u Ciebie myśli. Wiążą się z tym, co widzisz, a tymczasem ktoś inny, te myśli ma zupełnie odmienne. Zainicjowane dokładnie „TĄ SAMĄ SYTUACJĄ”.
Filtry percepcyjne, przez które przepuszczasz wszystkie swoje doświadczenia, powodują myśli… a one kształtują sytuację. Koło się zamyka.
Spodziewaj się zobaczyć dobro, a to właśnie je zobaczysz. Spodziewaj się „najgorszego”, a stanie się najgorsze. Spodziewaj… właśnie, czego się spodziewasz? Co chcesz zobaczyć?
„Nie widzisz nic, tylko własne myśli”.
Halleluja, Praise the Lord! 🙂

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
500
wpDiscuz