Przyroda!

Kocham naturę. Od zawsze uwielbiałem przyglądać się wszystkim żyjątkom, obojętnie czy były to budzące szacunek łosie, czy miniaturowe pająki. Wiele razy podglądałem w lasach sarny czy dziki – nie zawsze było łatwo do nich się zbliżyć, lecz kiedyś udało mi się podejść do małej sarenki na odległość 2-3 metrów. Kilka razy przeżyłem zapierające dech w piersiach spotkanie z watahą dzików czy stadem łosi – Cudowne są dzikie zwierzęta! Cudowne są wszystkie zwierzęta!
Fascynuje mnie ich świat; to że wciąż potrafią przetrwać tu, gdzie lasy poprzecinane są asfaltowymi drogami, a ich żerowiska ciągle się zmniejszają. Jednak Planeta wciąż walczy – każdego dnia Miłość ludziom wysyłając.
Kocham Przyrodę, bo to pierwotna Wibracja, która leczy. Kocham Przyrodę, bo jest fascynująca – sama się regeneruje, każdy organizm ma określoną funkcję, a sieć powiązań nie ma końca. Kocham Przyrodę, bo jest po prostu piękna!
Miłość do zwierząt, to nie tylko głaskanie kotów (choć uwielbiam to robić) – miłość to pomaganie wszelkim przejawom życia, choćby pozornie nic nieznaczącym. Czyż nawet mały robak nie chce żyć? Czy mucha, osa czy komar nie mają w sobie ŻYCIA?
Wiele razy przenosiłem małe żuczki przez drogę, gdy dostrzegłem je, na rowerze jadąc; wiele razy wyławiałem małe owady, na głowę je wkładając i transportując ze środka jeziora na suchy brzeg. Życie! Życie ma znaczenie! 🙂
Kilka zdjęć z moich ukochanych lasów! Znam je na pamięć – wszystkie ścieżki, żerowiska, lisie jamy czy strumienie 🙂



A jeśli…?

A jeśli… od dziś zaczniesz traktować każdy dzień jako szansę?
A jeśli… w każdym Człowieku dostrzeżesz piękno?
A jeśli… każdy posiłek stanie się rozkoszą podniebienia?
A jeśli… podziękujesz za każdy moment i skupisz się na szansach?
A jeśli… ujrzysz siebie jako dziecko Stwórcy i zobaczysz, jak wspaniałą istotą jesteś?
A jeśli… zrobisz dziś to, co od dawna odkładasz na później?
A jeśli… zakochasz się w sobie, chwaląc swoje zalety, pracując nad wadami?
A jeśli… poczujesz Moc, by tworzyć swe życie, miast tylko być jego odbiorcą?
A jeśli… przeczytasz książkę, która obudzi w Tobie to, co od dawna uśpione?

“Nowa Myśl” to inspiracja dla każdego, kto chce od życia czegoś więcej, kto chce sięgać gwiazd i tańczyć radośnie, nawet jeśli wszystko wydaje się walić na głowę.
Uwielbiam ją! 🙂

Poczuj Moc!

Odkąd pierwszy raz usłyszałem tę piosenkę, wiedziałem, że nie dość iż jest napisana właśnie dla mnie, to jeszcze wykonanie przyspiesza bicie serca! Pięknie to Florence przedstawiła… a przesłanie jest wyraźne: czas już zostawić swoje demony, bo z nimi ciężko się maszeruje (albo tańczy, jak w tekście). “Najciemniej jest tuż przed świtem” – z tymi słowami ruszajmy naprzód! Działajmy, strząsajmy z siebie to, co już nam dłużej nie potrzebne! Zostawmy ciemność w tyle, zostawmy demony, zostawmy to, co ciężkie i trudne – czas na lekkość bytu, czas na radość i słońce!
Ach, posłuchajcie! 🙂

Po nocy, dzień.

Nastał ranek, może więc czas na chwilę zadumy…
Czy dziś było takie pewne? Skąd i dlaczego, miałeś pewność, że kolejny dzień nastanie? Co dało Ci podstawy, by tak sądzić?
Pewnie tysiące przeszłych dni, które następowały kolejno po sobie… może już przyzwyczaiłeś się do tego, że jest coś takiego, jak ‘jutro’? Może jest to tak oczywiste, że nie warto tym sobie zaprzątać głowy. Kolejny wieczór, kolejny poranek. Normalność.
Jak więc sprawić, by zachwycił nas kolejny dzień? Jak poczuć Moc, którą niesie obietnica kolejnego dnia?
Wiele razy tego doświadczałem i zrozumiałem!
Docenisz światło dnia, dopiero gdy noc będzie zbyt ciemna… docenisz posiłek, dopiero gdy naprawdę zgłodniejesz. Docenisz ciepło domu, gdy zmarzniesz do kości; docenisz obecność, gdy poczujesz samotność. Nasze umysły to automaty, które nie zauważają tak wielu istotnych spraw… dopiero wybicie ich z równowagi sprawia, że wszystko postrzegamy w innym świetle.

Tak wiele zrozumiałem w trakcie swoich podróży. Tak wiele wdzięczności wylewało się ze mnie, gdy (jakimś cudem) odnajdywałem drogę do kolejnego dnia. Wszystko to przerobiłem na sobie, mimo, że lekcje nie zawsze były łatwe. Teraz wiem, że życie jest cudem i dzielę się tym z Tobą, książkę swoją publikując. Ahh, lubię ją czytać!

Więcej informacji wkrótce 🙂

 

 

Znajdź Moc!

Czy potrafisz… popaść w zachwyt, nawet jeśli rzeczy nie dzieją się tak, jak to sobie wymarzyłeś? Czy potrafisz odnaleźć choćby małą cząstkę pozytywnej Energii, która przeniesie Cię przez ciemny odcinek drogi, który właśnie napotkałeś?
Obojętnie co robisz, kim jesteś, jak żyjesz – w każdej chwili możesz zacząć wypatrywać tęczy na niebie. I wiesz co jest najpiękniejsze – znajdziesz ją.

Wczoraj mieliśmy Warsztaty – wstałem rano (a wyspany byłem bardzo – przecież spałem ponad godzinę), czułem się tak, jakby ktoś wyrwał mnie z pięknej krainy, do miejsca zupełnie koszmarnego, a jednak musiałem wstać i ogarniać wiele spraw. Cóż było robić – powoli się podniosłem, po omacku szukałem ubrań i ogólnie walczyłem o utrzymanie pozycji stojącej. Dziwnym trafem udało mi się namierzyć potrzebne rzeczy i kiedy zakładałem spodnie, wzrok mój padł za okno…
Wiatr gnał ciemne chmury, deszcz moczył szybę, ledwo stałem, umrzeć chciałem (wiecie jak jest, gdy jakaś siłą wyciągnie was z łóżka), a jednak pośród całej zawieruchy udało mi się dostrzec na horyzoncie miejsce, gdzie promienie słońca przebijały się przez chmury. Stanąłem jak wryty i w wielkiej zadumie patrzyłem w to miejsce… miliony lat mijały, zmieniały się pory roku, upadały dynastie i rosły marchewki, a ja trwałem w miejscu.
Kilka promieni słońca, na tle ciemnego nieba. Chwila jasności, w przeciwwadze dla eonów mroku… niby nic, ALE!
Uśmiechnąłem się do słońca, uśmiechnąłem się do nieba, uśmiechnąłem się do siebie. Znalazłem Moc, by iść. Znalazłem coś pozytywnego, w trakcie walącego (jak mi się zdawało) świata. Nagle wszystko się zmieniło.
Ruszyłem… i wszystko poszło dobrze.

OneLove!

Dzięcioł i kruka wołanie.

Usłyszałem miarowe stukanie o pień drzewa – wiedziałem, że z pewnością pochodzi od dzięcioła. Próbowałem go zlokalizować i udało mi się zrobić trzy zdjęcia. Na jednym nawet pięknie rozpostarł skrzydła! 🙂

A poniżej krótki film z nawoływaniem mistycznych ptaków, czyli kruków (gdyby ktoś jeszcze nie słyszał) :]

Enjoy! 🙂

Spotkanie z Dębem! :)

Znajomi zabrali mnie w swoje miejsce Mocy… tam, na polanie, rośnie ogromny DĄB (chciałbym napisać bez dużych liter, ale wydaje mi się, że byłoby to nieadekwatne!). Spójrzcie…

Podchodząc, czułem wielki respekt i z dużą pokorą, powoli się zbliżałem…

Drzewo tworzyło swój mikroklimat – pod nim było wyraźnie chłodniej, a powietrze… pięknie się oddychało!

Zmierzyłem szerokość korony… zajmowała około 30 metrów!


Zmierzyłem jego obwód – było to około 10-12 metrów. Wg metody, którą znalazłem w internecie – obwód (w cm) dzielimy na 5, i mnożymy x 2 – wynikiem jest wiek drzewa. W tym wypadku wyszło na to, że drzewo stoi tu już ponad 400 lat…
Ilu ludzi pod nim siadywało, ile wiosen i ciężkich zim drzewo przetrwało…

Podejdź, połóż swą dłoń a potem oprzyj się plecami. Poproś o Moc i zdjęcie złej energii z siebie. Drzewa pomagają, drzewa rozumieją, drzewa leczą.

Do następnego, Cudowny Dębie! 🙂

Filipińska przygoda – czyli sadzenie palm kokosowych!

Jadąc na Filipiny, niewiele o tym miejscu wiedziałem. Fakt, dostałem mnóstwo informacji od… Andrzeja Tomickiego (temat na osobny wpis), lecz tak naprawdę nie wiedziałem co mnie czeka, kogo spotkam, i JAK TAM PO PROSTU JEST. Cóż można wiedzieć, mieszkając w Polsce, tropikalne wyspy znając jedynie z książek Jack’a Londona, który pisał swe “Opowieści mórz południowych”. Chciałem się przekonać, i jak zwykle Wszechświat pokierował mnie w najlepsze miejsca, wymyślił najpiękniejsze scenariusze i dał do tego wspaniałych aktorów! 🙂
Jedną z takich osób był Joel. Pewnego dnia, gdy byłem na działce (miejscu, w którym miałem rozbity namiot), pojawił się przy bramie i zaczęliśmy rozmawiać. Okazało się, że to przyjaciel osoby, od której miałem wikt i opierunek. Od słowa do słowa, od herbaty do bananów i papai, a on nagle mnie pyta: co zamierzasz robić tu, na wyspie?
Odpowiadam, że najchętniej połaziłbym po jaskiniach, bo dzień wcześniej byłem w jednej i bardzo mi się spodobała. W odpowiedzi słyszę: to bardzo dobrze się składa, bo jestem grotołazem, wychowałem się tutaj i znam wszystkie miejsca, nawet te, których na mapach nie ma! 🙂
Magia!
Dostaję zaproszenie na jego działkę w dżungli, gdzie stacjonuje przez ostatnie dni. Wsiadam na swój motorek… …i ruszam!

Docieram na miejsce i zastaję cudny widok!
To nasze obozowisko na kolejne dni!
Chcąc być w porządku, i korzystając z gościny (a tak naprawdę – traktując ich jak braci) – pomagam chłopakom w sadzeniu kokosów. ‘Chłopakom’, bo okazuje się, że będzie z nami Kingjonh, kumpel Joel’a. Jak piękne to spotkanie, okazuje się później – jest to rastaman, który ma tak pozytywną Wibrację, że od razu łapiemy śmiechowy vibe’! Do końca życia będę pamiętać freestyle’owe śpiewanie piosenek Bob’a Marley’a przy ognisku w dżungli. To już nawet nie magia. To coś znacznie większego.

Proces sadzenia kokosów zaczyna się od… przygotowania dziury. Nie ma tam szpadla, jak to u nas w zwyczaju – tam, narzędziem jest dwumetrowy kawał żelaza.

Po około 40 minutach niezłego wycisku [trzech chłopa, pracujących na zmianę, nie szczędzących sił], powstaje dziura dla nowej palmy.
                      Około 60 cm głębokości, 40 szerokości. Niby nic, ale wykuć to w tych skałach… niezła jazda!

Chłopaki idą z sadzonkami – to po prostu zostawione na 3 miesiące kokosy.
Wyglądają tak:
Na dno sypie się trochę nawozu (dla lepszego startu rośliny).
Potem trochę ziemi dookoła.I wody (oczywiście przyniesionej w baniakach).
Mam posadzone swoje trzy palmy – ich imiona to BOB, ANDING i AGOY 😀 Oto jedna z nich:
Tak się sadzi palmy kokosowe na Filipinach!
Po ciężkiej pracy, mama Joel’a przyniosła nam pyszny obiad – wszystko własnoręcznie zebrane z działki… gdzie rosło w pełnym słońcu 🙂
Tradycyjnie podany obiad – opalone w ognisku liście bananowców, służące za stół (i talerze jednocześnie).
Oczywiście mamy też kokosy, z ich najpyszniejszą wodą!

Wspólny wysiłek, ciężka przeprawa ze skałami, by w nich dziury wykuć, ale też moje podejście, które jest na zasadzie – traktuję Ciebie, tak jak chciałbym, żebyś traktował mnie – buduje więź, buduje przyjaźń! Stajemy się sobie bliscy jak bracia – wspólna praca, gdzie nie patrzę na to, że ‘nie muszę tego robić, bo to ich zadanie’, tylko ruszam z nimi do akcji i wspólnie działamy, to sprawia, iż od tamtej pory – mam przyjaciół do końca życia!

A trzy moje palmy, wciąż rosną! 🙂

 

Sekretne Życie Drzew – cz. I (światło)

Odwiedziny u Wiedźmy kończą się różnie, lecz można być pewnym, że zawsze wniesie to wiele do naszego życia. Tak było i tym razem, więc oprócz zajawki do malowania obrazów (lub tworów im podobnych), poczułem na powrót zew lasu. Oczywiście jestem w nim prawie codziennie, ale… tym razem dała o sobie znać miłość z dawnych lat – miłość do dzikiej przyrody.
Mam na komputerze folder “Świat jaki kocham”; pełen jest zdjęć, na których znajduję omszałe pnie, martwe lub żywe jaszczurki, lisie jamy, gęste krzaki i zarośla – znam okoliczne lasy, jak własną kieszeń. Zrozumiałem, że czas to wykorzystać. Nie sądziłem jednak, że będzie to tak proste, i tak fascynujące…
Wiedźma, jak to wiedźma – wiedzę ma. I nie mówiąc wszystkiego wprost, potrafi pięknie naprowadzić nasze myślenie na odpowiednie tory. Kto będzie w stanie pojąć jej wskazówki, przed tym odkryje nowe horyzonty. Jeśli nie – cóż, może będzie tak, że jednak dostanie bezpośredni przekaz, lecz z tego co zauważyłem – zazwyczaj w spotkaniu z Wiedźmą, przyjmujemy wszystko, lecz dzieje się to poza naszą świadomością. Piękny jest to proces, który trwa długo jeszcze po spotkaniu. I trwać będzie, bo momenty olśnienia przydarzają się potem każdego dnia. Czystą magią, można by to określić, i uważam, że tak jest w istocie.
Książkę zdjąłem z półki, a potem otwierając na kolejnych rozdziałach – przeczytałem całą. O Sekretnym życiu zwierząt traktowała. Potem przyszedł czas na tom, w którym Drzewa mają swoją historię. Powiedziała: możesz wziąć tę książkę.
Zacząłem czytać (a może pochłaniać), i… poszedłem do lasu.
To, co się wydarzyło, jest nie do opisania. Z całą Mocą uderzyło mnie jak fascynujący jest świat drzew, i jak bliski byłem zapomnienia o tym fakcie! Poczułem ogromną Inspirację, a wszystko za sprawą małej polanki…
Idąc przez ciemny las, nagle ogarnęła mnie jasność! Coma śpiewała kiedyś piosenkę ‘Pierwsze wyjście z mroku’, i tak dokładnie się czułem – stanąłem w blasku światła, zostawiając ciemność, kilka metrów za sobą.

Już z tej perspektywy, dostrzec można jak ciemny jest las w tle. Co więc było przyczyną tak dużej ilości promieni słonecznych, docierających do dna lasu? Umierające drzewo, którego korona zaczynała się sypać. Żeby bardziej uświadomić sobie różnicę pomiędzy ilością światła ‘na polanie’, a kilka metrów dalej, w lesie, spójrzcie na to zdjęcie:
                                            Po lewej widać oddaloną o 40 metrów polankę – po prawej ‘normalny’ stan.

Wysyp wszelkiej roślinności, która próbuje wykorzystać każdy promień światła, o czym możecie przeczytać na stronie 58 “Sekretnego życia drzew”.
Spójrzcie, jak bardzo las łaknie słońca, wyciągając ku niemu każdą gałąź… mistrzostwo świata!

A teraz to, co mnie najbardziej zaintrygowało. Jak wygląda okno w koronach drzew, dzięki któremu powstała tak duża polana? Oto zdjęcie zrobione z centrum jasności… patrząc pionowo w górę.

Ot, niby nic, a jednak tak małe okienko dachowe, robi tak dużą różnicę dla wszystkich roślin, które wystartowały w wyścigu do światła. Dla porównania – zdjęcie ‘dachu’, dokładnie 20 kroków dalej.

Fascynujące, jak mała zmiana na górze, powoduje rozkwit życia poniżej. Dorzucam jeszcze filmik z tego miejsca, pokazujący jego piękno, lecz nie oddający w pełni różnicy w ilości światła…

P.S: Kawałek dalej znalazłem przewrócony dąb. Ale o tym w następnym wpisie… 🙂

 

 

Przesłania od Mary! :)

Make a radical change in your lifestyle and begin to boldly do things which you may previously never have thought of doing, or been too hesitant to attempt. So many people live within unhappy circumstances and yet will not take the initiative to change their situation because they are conditioned to a life of security, conformity, and conservation, all of which may appear to give one peace of mind, but in reality nothing is more damaging to the adventurous spirit within a man than a secure future. The very basic core of a man’s living spirit is thereof passion for adventure. The joy of life comes from our encounters with new experiences, and hence there is no greater joy than to have an endlessly changing horizon, for each day to have a new and different sun. If you want to get more out of life, you must lose your inclination for monotonous security and adopt a helter-skelter style of life that will at first appear to you to be crazy. But once you become accustomed to such a life you will see its full meaning and its incredible beauty.

Sometimes it’s hard to imagine how you’ve made it this far. Opening to vulnerability shows you your courage and human-ness. Vulnerability is the pathway to innovation, creativity, success and a wholehearted life. Stay open to what the universe brings to you if your plans don’t work out the way you wanted them to. When you shut the door to spontaneity and flexibility, you shut the door to miracles. Let go of thought, become still and alert, and don’t try to understand or explain. People think growth is an individual process. But true growth, the secondary change, change That is non-reversible comes from taking what you’ve built and sharing it with the world. In order that do that, yes you must work on yourself to get you to your truest state because that’s when you’re the most powerful and effective. But the nectar of growth comes from the ripple of your unique energy Which Continues to fuel your path but also Affects others and Their path. Growth then is a cycle. It starts with you.
~ Mary

Inner state of being. Anxiety is not created by your situation, or by what you must do about your situation. Anxiety is the result of your attitude and your perspective on the situation. To be free of anxiety, you don’t necessarily have to change the situation or avoid doing anything about it. What you can do is change your attitude, your perspective and your expectations. In fact, your attitude ultimately is not dependent on your circumstances. Your attitude is whatever you choose it to be. As surely as you have learned to react to certain things with anxiety, you can teach yourself to respond instead with peaceful confidence. That response is just as realistic, and much more positive, healthy and enriching. Keep in mind that it is because of your choice that you become annoyed, frustrated, angry, fearful and filled with anxiety. Keep in mind that you always have another, more positive choice. Make it your intention to choose peace, positive purpose, confidence and generous, effective action. Your inner state of being is always your choice, so always make it the very best, most empowering one.

Nothing ever goes away until it has taught us what we need to know.

Ze strony facebook:
https://www.facebook.com/mary.pieroszkiewicz/

Chwyć każdy oddech!

Wszechświat rządzi się prawami opartymi na harmonii i równowadze. Wszystko to co w nim istnieje to energia. Ziemia, kamienie, woda, wszystko to co nazywamy światem materialnym, to energia w ruchu, to wibrujące z różną częstotliwością molekuły i atomy. Dlatego też powinniśmy szanować ową energię kosmiczną, do której chcemy wysyłać nasze życzenia, powinniśmy dbać o nią i o każdy z jej możliwych przejawów. Bierz tylko tyle ile potrzeba Ci na dany moment. Daj zawsze tyle ile jesteś w stanie przepuścić przez siebie, nie brnij w opór, w nadmiar, w hipertrofię. Akceptuj, pojmuj, proś z odwagą – istnienie prowadzi każdego z nas w najlepszym kierunku.

Chwyć każdy oddech, zauważ każde mrugnięcie.

Jestem ‘piątką’, a Ty?

Myślę, że mało wiemy o tym świecie i gdy czytam opisy, w których wszystko się zgadza… cóż, przekonuję się o tym jeszcze bardziej! 🙂

Liczba 5 to WĘDROWIEC, PISARZ, BADACZ (ZGŁĘBIAJĄCY),KOLEK­CJONER DOŚWIADCZEŃ, OBSERWATOR.

Jej słowami— kluczami są: siła życia, doświadczenie, zmiana, wolność, mi­łość, seks.

Piątka przypisywana jest wodzom i przywódcom z powołania. Symbolizuje władzę, dostojeństwo, króla, trwanie, potęgę, majestat, charyzmę, posłuch wśród innych, zdolność wpływania na ludzi, zapalania ich do swoich idei, zmiany, poszukiwania, wolność i doświadczenie. Rządzi świadomym używaniem woli, inteligencją, błyskotliwością i erudycją. Mówi o szczególnych darach losu, o ta­lentach i zdolnościach człowieka. Jest pełnią człowieczeństwa, zdolnością do jednoznacznych decyzji i ponoszenia ich konsekwencji.

Manifestując się pozytywnie daje silę woli i charakteru, bystrość, komunika­tywność, charyzmę, wielkoduszność, szlachetność, dobre serce, rycerskość. Manifestując się negatywnie daje wygórowane ambicje, lenistwo, niekompeten­cję, ograniczoność, egotyzm, żądzę władzy i panowania. W tabeli przeciwieństw przypisuje się jej awanturniczość, nerwowość, wszech­stronność, niepewność, seksualizm.

Niespokojny, niejednolity, niesolidny charakter Piątki wynika z jej środko­wego położenia, między liczbami od 1 do 9, tak że „zwraca się w obydwie stro­ny”. Głównym kluczem do niej jest to, że jest liczbą pięciu zmysłów. Powstaje z Jedynki (Nóg) i Czwórki (materia); jest więc liczbą życia boskiego, natchnio­nego w świat przyrody i żyjącego ciała(związek umocniony przez pięć ran, od których Chrystus cierpiał na krzyżu w swojej cielesnej postaci). Jest to liczba PENTAGRAMU: pięciokąta symbolizującego człowieka, jako że ciało ludzkie posiada pięć wystających członków, które mieszczą się w pięcioramiennej gwieź­dzie wpisanej w okrąg, symbolizującej człowieka jako MIKROKOSMOS, mi­niaturową replikę całego Wszechświata. Wskazuje na niebojącą się ryzyka, en­tuzjastyczną osobowość, człowieka stojącego na ziemi ze wzniesionymi ramio­nami, jakby chciał objąć nimi wszystko, co go otacza, z umysłem skierowanym ku NIESKOŃCZONOŚCI.

Władcą Piątki jest Merkury, opiekujący się ludźmi urodzonymi 5, 14 i 23 dnia każdego miesiąca oraz tymi, których Liczba Drogi Życia lub Imienna wy­nosi Pięć. Najwyraźniej jest widoczny w Liczbie Duchowej.

Merkury jest najmniejszą planetą Układu Słonecznego, związaną z reflek­sem, zmiennym charakterem, bystrym umysłem i niepokojem. Jest młody, zie­lony i inteligentny(w sanskrycie: Kumar, Budha).

Odpowiada za układ oddechowy, system nerwowy, mowę, wykształcenie i in­teligencję.

Jest uważany za planetę rodzaju nijakiego, zimną i wilgotną. Włada Panną i Bliźniętami .Jest – jak Pluton – planetą skrajności. Jego podwładni są albo miłośnikami komfortu fizycznego i pieniędzy, albo nie dbają o pieniądze w ogóle,

Mimo iż Merkury jest dobroczynną planetą, jego podopieczni są dość po­dejrzliwi, poważni i przebiegli. Cechuje ich wielki dowcip, humor i rozrywka. Umieją postępować z ludźmi. Są mądrzy i subtelni, atrakcyjni, kochający pod­róże i przygody. Cechuje ich naukowa postawa i logika. Są urodzonymi mów­cami i miłośnikami sztuk pięknych. Chętnie studiują astrologię, numerologię, chiromancję, fizjonomikę, grafologię i psychologię. Chcą w ten sposób poznać siebie i innych, jak to tylko możliwe.

Mając naturę duchowo-materialistyczną, racjonalną, analityczną i krytyczną, są inteligentni i praktyczni. Lubią nowatorskie idee i krótkie podróże. Rozwa­żają wszystkie „za” i „przeciw” każdej sprawy. Są ludźmi wykształconymi i uczo­nymi, którym sprawia przyjemność towarzystwo ludzi im podobnych. Wszyst­kiego im za mało; nic umieją spocząć i powiedzieć: „dość”. Pędzą życic bogate w zdarzenia i pełne przygód. Są zwykle wędrowcami, lecz trudno im jest zna­leźć cel i osiągnąć szczęście. Lubią gdy coś się dzieje i mocne wrażenia, ociera­nie się o niebezpieczeństwo. Nie gardzą też hazardem i ryzykiem. Są zmienni i porywczy, żyją pełnią życia.

Merkury jest jedyną planetą, która góruje w swoim własnym znaku: w Pan­nie. Jego przyjaciółmi są Słońce, Wenus, Rahu, Ketu i Saturn. Mars i Jowisz są neutralni. Księżyc jest traktowany jak wróg, choć nic odwzajemnia tych uczuć.

Jeśli Piątka jest liczbą dominującą w twoim portrecie numerologicznym i/lub jest Liczbą Duchową, Liczbą Imienną lub Liczbą Drogi Życia, to jesteś wę­drowcem, poszukującym sensu życia, zrozumienia świata i samego siebie. Twoje bujne życie jest niespokojne, pełne niespodziewanych spotkań i niezwykłych wydarzeń. Poprzez przygodę, która ci towarzyszy, próbujesz znaleźć drogę do własnego wnętrza. Jest to pozytywna, otwierająca umysł aktywność, która po­zwala ci lepiej zrozumieć ludzi i ich problemy.

Lubisz wszelkie podróże i czujesz się wszędzie tak jak w domu. Łatwo uczysz się obcych języków; jesteś wszechstronny, pełen życia, otwarty na nowe idee, zmysłowy, żądny przyjemności, bystry, dowcipny, szybki, pełen entuzjazmu, energii i pogody ducha. Kochasz wszelkie nowości i to co „niezwykle”; cierpisz z powody rutyny. Twoje życie jest pełne niezwykłych przygód. Pragniesz życia świadomego i rozkosznego, i lubisz je. Zmiany, które ci towarzyszą, harmoni­zują z twoją naturą. Cechuje cię aktywność i chętnie stajesz się ośrodkiem zainteresowania w grupie.

Najczęściej podróżujesz w nieznany wymiar, choć zwiedzanie materialnego świata też cię interesuje. Żyjesz bowiem w dwóch światach: w świecie material­nym i w świecie duchowym. Jeden z nich dominuje.

Wolność jest twoim prawem i celem. Nic pozwalasz jej nikomu naru­szać. Równocześnie szukasz odpowiedzi na pytanie, gdzie kończy się wol­ność innych.

Jesteś ekspansywny i dumny; towarzyszą ci doświadczenia. Cechuje cię nie­spożyta energia i impulsywna niecierpliwość. Lubisz dobrą zabawę i słowną szer­mierkę. Będąc elokwentny i błyskotliwy, jesteś doskonałym retorykiem i na wszystko masz gotową odpowiedź i odpowiedni argument. Kochasz życie i jego atrakcje. Pociąga cię piękno świata. Dobry humor i pogoda ducha rzadko cię opuszczają.

Twoją lekcją jest zrozumienie, że wszystko, co najważniejsze, znajduje się w lobie i nie ma potrzeby szukać uznania w oczach innych ludzi. Chełpliwość, szukanie potwierdzenia własnej atrakcyjności, nadużycia seksualne lub ozię­błość są więc zbędne.

Bywasz czasem pasywny, gdy ktoś oczekuje rady. Twoje poszukiwania szczę­ścia są pasmem pogody ducha, radości i dobrego humoru, który szybko odzysku­jesz po kryzysie. Masz też poważne chwile, gdyż jesteś człowiekiem uduchowio­nym i inteligentnym (mistrzem słowa). Możesz osiągać szczyty w każdym zawo­dzie tak długo, jak długo twoja praca będzie związana z językiem (bogate słownictwo, retoryka). Bez kłopotu możesz zostać duszpasterzem, nauczycielem, śpie­wakiem lub pisarzem. Wszechstronne, nieprawdopodobne wręcz uzdolnienia w dziedzinie mowy mogą napotykać na trudności w tematach, w których nie masz rozpoznania. Rzucać możesz wtedy kąśliwe uwagi mniej zdolnym niż ty. W natu­rze masz skłonność do niekonsekwencji. Dzięki wskazówkom potrafisz rozwijać się duchowo i intelektualnie. Cechuje cię oryginalność i niecierpliwość zarazem, zarówno w myśleniu, jak i działaniu. Zawsze gotowy jesteś poznać i doświadczyć wszystkiego co nowe, niezwykle czy nowoczesne. Pociąga cię wolność, wielość i zmiana. Nie szukasz schronienia w przeszłości; żyjesz teraźniejszością i nieustan­nie kroczysz naprzód ze wzrokiem utkwionym w przyszłość, żądny przygód i no­wych wrażeń. Posiadasz niezwykłą zdolność przyswajania nowych informacji; chwytasz w lot sedno sprawy i niuanse tematu. Jesteś przy tym ciekawy, a twoja uwaga skierowana jest na wiele spraw jednocześnie (co powoduje czasem „sło­mianyzapał”). Powinieneś uczyć się koncentracji i wykorzystywać swe liczne, wspaniale zalety. Jeśli uda ci się to osiągnąć – nie będzie celu, którego nic bę­dziesz mógł osiągnąć. W przeciwnym razie możesz ponieść klęskę.

Szybko reagujesz na bodźce zewnętrzne. Spiesząc się, chcesz być tam, gdzie się coś dzieje; we wszystkim uczestniczyć, wszystkiego doświadczyć. Bezpo­średni, spontaniczny, żywotny, romantyczny, zachęcasz innych do działania. Sprawiasz wrażenie człowieka pewnego siebie i błyskotliwego. Za tą fasadą kry­je się jednak czasem nieśmiałość. Jesteś pełen entuzjazmu i uwielbiasz życie, ruch, przygody i wolność. Każdy swój nowy dzień traktujesz jak wyzwanie i przy­godę, którą trzeba przeżyć do końca, niczego nie planując i niczego nie przewi­dując. Z radością podejmujesz każde ryzyko.

Możesz być nadwrażliwy. Twoje reakcje trudno przewidzieć. Potrafisz przejść od największej euforii do najczarniejszej rozpaczy bez żadnego racjonalnego powodu, zrozumiałego dla otoczenia. Wszystko odczuwasz intensywnie, jesteś w stanie chwycić i smakować wszelkie odcienie rzeczywistości, niedostrzegalne dla osób o innych wibracjach. Posiadasz duszę tułacza („posłańca bogów”), o wielkiej niezależności. Buntujesz się przeciw wszelkim więzom, by być zawsze wolnym i iść tam, gdzie prowadzi cię twoja cygańska natura. Niedoceniany, szybko zrywasz krępujące cię więzy. Nie ma bowiem kajdan, którymi by można było ograniczyć twoją wolność. Lubisz nagłe podróże i zmiany otoczenia, zwie­dzanie i penetrowanie świata. Decyzje podejmujesz nagle, pod wpływem impul­su. Umysł masz chłonny, silny, dynamiczny, twórczy. Rozkwitasz tam, gdzie jest inteligencja i ruch. Możesz mieć światłą „świtę” wiernych wielbicieli podzi­wiających twój geniusz i talenty. Niełatwo jest jednak z tobą żyć. Masz wielkie wymagania i zmienne nastroje. Sprowokowany stajesz się agresywny i zgryźli­wy. Masz jednak szlachetną naturę i nie zachowujesz żalu. Twoje wyskoki szkodzą bardziej tobie niż tym, których obrażasz.

Jesteś  czuły i piękny, mądry i wspaniały. Pragniesz rozwijać się duchowo, choć na ogól nie poświęcasz się niczemu do końca. Starasz się zrozumieć i uczest­niczyć we wszystkim, co cię otacza, jednak nie angażując się emocjonalnie, zarówno jeśli chodzi o ludzi, jak i o sprawy. Jesteś zimny i obojętny; nie chcesz by emocje przesłoniły ci zdolność racjonalnego myślenia.

Nie masz w sobie mściwości, złości i pamiętliwości. Do późnej starości za­chowasz czysty, promienny umysł dziecka, mimo iż nabyte doświadczenia na­uczą cię sprawiać wrażenie osoby światowej, rozsądnej i doświadczonej.

Jesteś przyjazny ludziom, grzeczny, sympatyczny, z łatwością przystosowu­jesz się do otoczenia. Tam gdzie się pojawiasz, pojawia się ruch, aktywność i podniecenie i zaczynają się dziać ciekawe rzeczy. Jesteś „solą tej Ziemi”; po­siadasz nieodparty urok i ciepło (magnetyzm, który czyni cię niezwykle atrak­cyjnym, zwłaszcza wobec płci przeciwnej). Jeśli masz poczucie samorealizacji, będziesz uszczęśliwiony. Nikt nie oprze się twojej radości, entuzjazmowi i chęci działania. Będziesz miał przy tym wspaniałe poczucie humoru.

Wiódł będziesz życie aktywne i bardziej ciekawe i zajmujące niż inni. Jeśli jednak nie wykorzystasz swojej wielkiej energii lub poddasz się pasywności, staniesz się istotą niezadowoloną i agresywną. Twoja natura nie znosi monoto­nii i rutyny. Wyzwalać może w tobie destruktywne siły. Jeśli zabraknie ci emocji i przeżyć, staniesz się najnieszczęśliwszym człowiekiem. Jeśli będziesz czul się skrępowany nadmiarem obowiązków i nakazami, przeistoczysz się w nieśmia­łego, ponurego i mrukliwego  samotnika. Nigdy nie zgodzisz się z szarą egzy­stencją i będziesz sądził, że życie cię oszukało, bowiem zasługujesz na coś lep­szego. Jeśli nie będziesz mógł panować nad swoimi impulsami i nie wykorzy­stasz swoich talentów, skończysz jako osoba rozgoryczona i przegrana. Jeśli nie znajdziesz odpowiedniej dla siebie drogi, staniesz się osobą niepohamowaną, gwałtowną, działającą w sposób destrukcyjny. Będziesz krytykował wszystko i wszystkich, nic przyznając się do własnych błędów i nie umiejąc wykorzysty­wać swoich życiowych doświadczeń, które mogłyby przyczynić się do twojego duchowego rozwoju i osiągnięcia emocjonalnej dojrzałości. Swych talentów mo­żesz używać do oszukiwania i wykorzystywania innych. W ostateczności mo­żesz stać się ofiarą rozwiązłości i buntu.

Za wszelką cenę powinieneś nauczyć się relaksacji, koncentracji i wytrwało­ści. Nic powinieneś żyć chwilą, poświęcając wszystko dla przygody i wolności. W przeciwnym razie będziesz jak biblijny talent, który, zmarnowany, nic przy­nosi korzyści nikomu, zwłaszcza samemu sobie.

Cechy, które posiadasz (wszechstronne uzdolnienia, wielka inteligencja, ta­lent, energia i bogata osobowość) sprzyjają osiągnięciu sukcesu i wysokiej po­zycji społecznej. Sukces nie oznacza jednak dla ciebie władzy czy pieniędzy, lecz życie pełną piersią i nieustanne poszukiwanie nowych wyzwań, by uniknąć nudy lub samorealizacji. Żyjąc w ten sposób nie łatwo jest osiągnąć zamierzone cele. Jak. zdobyć sukces, gdy neguje się uznane normy postępowania? Zdobę­dziesz go tylko wtedy, gdy twoja praca pozwoli ci na barwne, pełne emocji życie i nieliczenie się z normami społecznymi. Niewiele jest takich zajęć, ale są. Powi­nieneś ograniczyć przesadę, szukać  piękna i złotego środka, opanować wro­dzoną niecierpliwość i poświęcać swą energię i zdolności na wytrwałą pracę w dziedzinie, którą zsyła ci Los.

Najwłaściwsze są dla ciebie te zajęcia, które pozwalają na zmiany, ruch i wy­magają bystrego umysłu, wyobraźni, inicjatywy, znajomości natury ludzkiej, re­fleksu, oryginalności, aktywności, twórczego podejścia do życia, żyłki handlo­wej i umiejętności wpływania na otoczenie. Rutyna i brak silnych bodźców mogą być dla ciebie przyczyną porażki. Powinieneś poszukiwać swojego zawodu, wymagającego otwartego, nowoczesnego i postępowego myślenia oraz pamię­tać o wytrwałości.

Ze względu na wielką odwagę, graniczącą z heroizmem, zuchwałość, niespokojność i ryzykanctwo sprawdzisz się jako żeglarz, geograf, podróżnik, sporto­wiec, pilot, oblatywacz samolotów, nauczyciel wychowania fizycznego, repor­ter, producent filmowy lub teatralny, pisarz, tancerz, muzyk, kompozytor, dzien­nikarz, powieściopisarz (literatura przygodowa lub science-fiction), fotograf i „public relations”. Wyróżnisz się jako makler giełdowy, sprzedawca, komiwo­jażer, wynalazca, naukowiec, innowator poszukujący nowych metod pracy. Po­winieneś omijać biura i urzędy, za wyjątkiem biur podróży i agencji reklamo­wej. Możesz wybić się jako adwokat, detektyw, agent tajnej służby, polityk, urzęd­nik państwowy zajmujący eksponowane stanowisko, przewodnik, kierowca, Dobry jest dla ciebie show bussines, przemysł motoryzacyjny i górnictwo. Jeśli zapanujesz nad swoim temperamentem, nic będzie dla ciebie rzeczy niemożli­wych do osiągnięcia. Niemożność wykonywania odpowiedniego zawodu zre­kompensujesz sobie hobby.

Jako szef jesteś zaskakujący: błyskotliwy, ujmujący i tolerancyjny, a czasami, pod wpływem problemów- arbitralny i choleryczny.

Nie przeceniasz pieniędzy. Cenisz ich wartość i korzystasz z ułatwień, jakich dostarczają, lecz nie stanowią one dla ciebie celu. W ciągu jednej chwili możesz stracić całą fortunę, stawiając wszystko na jedną kartę i z bogacza stać się nę­dzarzem, przy czym obie te sytuacje przyjmiesz z jednakową obojętnością i stoicyzmem. Bardziej od straty pieniędzy boli cię utrata wolności działania. Wolisz życie niepewne i pełne ryzyka od uległości konwenansom i obowiązkom, które w zamian niosą bogactwo. Zdobycie majątku nie jest jednak dla ciebie trudne. Trudniej jest ci go zachować, gdyż jesteś człowiekiem hojnym i lekkomyślnym (gotów jesteś oddać „ostatnią koszulę” potrzebującemu). Nie martwi cię stabilizacja życiowa. Najlepiej zrobisz, jeśli piecze nad swoim majątkiem powierzysz komuś rozsądnemu.

Masz wicie kontaktów towarzyskich i uczuciowych: jesteś człowiekiem po­godnym, sympatycznym i pełnym życia. Nic wielu masz jednak przyjaciół. Jesteś zbyt zagoniony, by poświęcać im dostateczną uwagę i zgłębiać ich proble­my. Jeśli nie  pokonasz tej wady, zapłacisz za to samotnością.

Twój czar jest nie do odparcia. Masz moc przyciągania i zniewalania płci przeciwnej, choć nie zawsze zdajesz sobie z tego sprawę. Przeszkadza ci w tym nieśmiałość, fobie i kompleksy, które utrudniają ci wyrażanie uczuć. Będąc nie­poprawnym idealistycznym romantykiem marzysz o cudownych przygodach mi­łosnych. Jeśli zwalczysz nieśmiałość i skromność, twoje marzenia mogą się speł­nić. Magnetyzm i bogata, nieprzeciętna osobowość, mogą utrudniać ci wybór właściwej partnerki. Bądź ostrożny.

Szczęśliwy i owocny związek stworzysz z inną „Piątką”. Związek ten będzie burzliwy, szalony, lecz szczęśliwy. Odpowiednia będzie także „Trójka”. „Dwój­kom” i „Szóstkom” spodobasz się, ale trudno im będzie dotrzymać ci kroku i pogodzić się z twoją ogromną witalnością i ruchliwością. Z „Dziewiątką” i „je­dynką” trudno ci będzie się zrozumieć.

Jako rodzic będziesz ustępliwy i niezbyt wymagający. Pragnął będziesz, by twój związek z dziećmi oparły był na przyjaźni i partnerstwie.

DROGA, która idziesz, jest drogą zmian i ruchu, by w ciągłym wirze do­świadczeń znaleźć niezmienny punkt odniesienia: samego siebie. W doświad­czeniach tych testowane jest twoje pojęcie rozumienia wolności.

Wolność jest dla ciebie ważna i dostępna. Potrzebujesz ją potwierdzać w każ­dej sytuacji, by zrozumieć, gdzie kończy się twoja wolność, a zaczyna wolność innych. Twoją lekcją jest nauczyć się nie ranić innych i nie naruszać ich własne­go terytorium, być wolnym w przestrzeni ograniczonej charakterem związków, rodzajem i wymaganiami życia i pracy.

Celem tej drogi jest rozstanie się z przekonaniami, że to co najważniejsze, znajduje się na zewnątrz; że aby zaistnieć, trzeba być zauważonym przez in­nych, zaakceptowanym, kochanym. Musisz nauczyć się znajdować potwierdze­nie swojego istnienia w samym sobie, przestać szukać swojego odbicia w oczach innych, oczekiwać na oceny otoczenia. Musisz porzucić swoje pragnienia i po­trzeby zmysłowe i zwrócić się w kierunku rzeczywistych potrzeb i kontaktów nadzmysłowych(duchowych), dojrzeć do prawdy, że prawdziwa wiedza to wie­dza wewnętrzna, nie błyskotliwa erudycja.

Twoje aktywne życie uczy cię zrozumienia innych i otwiera twój wzniosły umysł.

Wycofywanie się i obserwowanie świata z ukrycia jest twoją strategią obronną. W celu zachowania prywatności wycofujesz się, ograniczasz kontakty do mini­mum, redukujesz potrzeby i ochraniasz prywatną przestrzeń za wszelką cenę. Stosujesz wymyślne sposoby utrzymywania bezpiecznego dystansu. Świat ze­wnętrzny widzisz jako napastliwy i groźny. Skłonny jesteś poprzestawać na tym, co ci Los przynosi, niż ryzykować opuszczenie bezpiecznych murów domo­stwa. Możesz żyć jak pustelnik, prowadząc życie samotne, poświęcone rozmy­ślaniom i służbie dla Boga. Możesz zaangażować się w życic publiczne, choć przyjmiesz wtedy pozycję zdalnego sterowania, pozostawiając działania na pierw­szej linii frontu innym, a raporty będziesz odbierał telefonicznie. Publicznie bę­dziesz krył się za maską, ograniczając swoje emocje do minimum i stapiając się ze scenerią wydarzeń. Nie będziesz chciał się angażować.

Interesy finansowe będą dla ciebie niebezpieczne. Zobowiązania — zniewala­jące. Złość i rywalizację skłonny będziesz kontrolować, a przywiązania emocjo­nalne uważał będziesz za obciążenie. Możesz czuć się ograniczony pozytywny­mi oczekiwaniami. Kultywował będziesz drobne rytuały przyjaźni.

WIDZENIE ŚWIATA. Skoncentrowany jesteś na faktach. Twoje przewidy­wania i procesy myślowe skierowane są na zewnątrz. Twoim celem jest obiekty­wizm, a metodą: życie w świecie idei, traktowanym jako rzeczywistość.

Podglądasz życie z dystansu, zachowując trzeźwy osąd. Izolowanie się od otoczenia pozbawia cię umiejętności porozumienia się /ludźmi, wrażliwości i wszechstronności.  Czując się pustym w środku, napełniasz się (dzięki fał­szywej motywacji)wszelką wiedzą, co stanowi ratunek przed tym uczuciem. Podstawową sprawą w twoim życiu jest „wiedzieć”, a głównym uzależnieniem: chciwość.

DZIAŁANIE W ŚWIECIE. Świat wydaje ci się złożony i interesujący. Masz skłonność do badania go bez włączania się w jego rytm. Lubisz wiedzieć wszystko o wszystkim i wszystko rozumieć, by móc zobaczyć, jak poszczególne dane układają się w logiczną całość. Określasz siebie na podstawie zakresu posiada­nej wiedzy, a chaos i brak jasności napawa cię strachem. Sądzisz, że najlepiej wykorzystywać czas namyślenie, przewidywanie i definiowanie. Zobowiązania są potencjalnym zagrożeniem dla twojej samotniczej pasji myślenia i planowa­nia przedsięwzięć. Lekceważysz sposoby poznania nie oparte na analizie i lo­gicznym myśleniu. Masz skłonność do szufladkowania rzeczywistości, tworze­nia skomplikowanych systemów postrzegania i reagowania na świat. Jesteś czło­wiekiem kompetentnym i starannie obmyślającym plany. Poszukiwanie przej­rzystości czyni cię osobą nieszablonowo myślącą i oryginalną. Drobiazgowo badasz wszystkie fakty, metodycznie grupujesz informacje i wyciągasz z nich

Logiczne wnioski. Ponieważ nie nastręcza ci to problemów, irytuje cię kolektyw­ne podejmowanie decyzji. Twoja zdolność dopracowywania projektów jest nie­zrównana. Znajdujesz błędy we wszystkich pismach, które nie są twojego autor­stwa, co psuje ci kontakty z podwładnymi, gdy jesteś szefem lub kontakty z sze­fem, gdy jesteś podwładnym.

Swą miłość do bliskich wyrażasz we wspólnych podróżach. Lubisz zajęcia na świeżym powietrzu. Nic ujawniasz swoich potrzeb i pragnień nawet najbliższym.

Gdy dojrzejesz, ujawnisz następujące dobre cechy: ciekawość świata i ludzi, talent do promowania nowych rozwiązań i pomysłów, doskonałą logikę, poczu­cie humoru, odwagę, zdolność odkrywania nowych możliwości, uduchowienie, niezależność, zdolność wychwytywania absurdów życia, atrakcyjność, nauko­we podejście do świata i problemów.

Utrzymujesz ludzi na dystans i pragniesz im przewodzić. Możesz mieć po­czucie, że obserwujesz innych tak, jakby między wami znajdowała się wielka pusta przestrzeń lub lustrzana szyba. Możesz czuć się niewidzialnym, co uła­twia ci obserwację. Nie musisz angażować się w rozmowy czy reagować w sto­sowny sposób. Gdy jesteś zmuszony do mówienia, może ci się wydawać, że inni nie tylko są fizycznie oddaleni, ale także, że są „karykaturami” z innego świata.

Starasz się zdobyć informacje o nadchodzących zdarzeniach, by móc przygo­tować się na wszystkie ewentualności. Znając je stajesz się bardziej przystępny.

Najbardziej ożywiasz się w samotności („ładujesz akumulatory” i wyrzucasz z siebie uczucia, które w obecności innych uległy zamrożeniu). Wspominasz i myślisz, wolny od emocjonalnych napięć. Nie potrzebujesz uznania innych; wolisz ekonomiczną samowystarczalność; chcesz przychodzić i odchodzić, gdy przyjdzie ci na to ochota.

W miejscach publicznych stosujesz różne sposoby odwracania od siebie uwa­gi. Kierujesz rozmowę na tematy budzące obopólne zainteresowanie lub zwra­casz uwagę na to, co opowiadają inni. Oceniasz ludzkie zachowania, by stwo­rzyć wyczerpujący system wiedzy (w oparciu o psychoanalizę, astrologię, nu­merologię, itp.). Gdy go stworzysz, będziesz mógł nawiązywać głęboki kontakt z ludźmi i rozumieć ich dramaty emocjonalne z pozycji intelektualnej.

Twoim głównym problemem jest lęk przed odczuwaniem. W czasie bliskich spo­tkań twoje uczucia są zamrożone. Silniejsze emocje odczuwasz, gdy jesteś sam i odtwarzasz je w pamięci. Rozumiesz wtedy co czujesz. Silny, nieprzerwany kon­takt wyczerpuje cię, toteż wycofujesz się, by określić swe stanowisko. Partnerzy mogą sądzić, że w czasie spotkania jesteś nieobecny i emocjonalnie oziębły. Od­wracasz jednak tylko w ten sposób uwagę od emocji i przenosisz swoje uczucia w sferę intelektualną. Ma to tę zaletę, że w kontaktach intymnych posiadasz zdol­ność wielowymiarowego postrzegania partnerów. Zobowiązujesz się intelektualnie, a dopiero później emocjonalnie. Ody zobowiązanie zostanie powzięte, jest bardzo trwale, choć ograniczone (wytyczone). Unikasz sytuacji wyzwalających spontaniczne uczucia, zwłaszcza konfrontacji. Partner musi być stroną aktywną.

Nie znosisz, gdy inni dysponują twoim czasem i wysiłkiem. Bronisz się przed tym przez wycofywanie się spod cudzej kontroli. Szczególnie nie lubisz szefów pojawiają­cych się z nikąd lub domagających się raportów. Dowody uznania, jak tytuły czy podwyżki, traktujesz jako środki zniewalania i zmuszania do wyczerpywania zaso­bów czasowych i energetycznych. Potrafisz poświęcić się osobistym zainteresowa­niom bez wsparcia innych ludzi. Zdolność ograniczania kontaktu z uczuciami uła­twia ci pomaganie innym w sytuacjach stresowych. Jesteś sprawnym menedżerem, gdyż potrafisz zachować jasne myślenie pod naciskiem. Możesz być wielkim przyja­cielem ludzi (na cale życie), jeśli umowa towarzyska pozwoli ci zachować całkowitą niezależność możliwość wycofywania się we własne zacisze. Nic lubisz otoczenia i zawodów wymagających otwartej rywalizacji lub bezpośredniej konfrontacji. Powi­nieneś nauczyć się tolerować własne uczucia bez odrywania się od nich.

Twoim powołaniem życiowym jest pokazywanie innym, że można rozwijać się wewnętrznie, zachowując jednocześnie pełną wolność i niezależność. Powi­nieneś wykorzystywać swoje życiowe doświadczenia tak, aby wzrastać ducho­wo, nie tracąc swojego entuzjazmu i żywotności. Twoją misją życiową jest zachęcanie innych do działania, stawiania czoła trudnym sytuacjom i uświada­miania sobie i innym wszystkiego (Bliźnięta i Merkury to wszystkie. Światy w pro­mieniu stworzenia).

W sprawach osobistych powinieneś starać się opanować niespokojny i zmienny temperament, byś mógł nim dysponować dowolnie (być zmiennym lub stałym według uznania).

Ze strony:
http://numerologia-dla-ciebie.blog.onet.pl/

 

Genialne ćwiczenia oddechowe! :)

Jakiś czas temu natknąłem się na Wima Hofa, człowieka, który pokazuje, że wszystkie ograniczenia istnieją jedynie w umyśle. Minął już miesiąc odkąd każdego dnia zasypiam z jego techniką oddechową… i przyznam, że jest to tak niesamowite, iż każdego nie wręcz nie mogę się doczekać kiedy je znów zrobię.
Poczytaj o tym człowieku, a zrozumiesz o czym mówię :))

Wrzucam link do nagrania z którego korzystam!

Wyjście.

Współczesne społeczeństwa przypominają szczury zamknięte w klatkach, gdzie cała codzienność zawarta jest w spaniu, jedzeniu podawanej karmy i wskakiwaniu na kołowrotek. Dla nich prawdziwa wolność nie istnieje. Kołowrotek symbolizuje bezcelowe ganianie – zapłać rachunki, przejdź się do galerii handlowej, zażyj ,,rozrywki”, napij się piwa, spłać kredyt, gnaj do pracy. Na szczęście, zawsze każdy szczur zorientować się może iż klatka nie jest szczelnie domknięta. Wystarczy nieco dyscypliny i samozaparcia, by wyjść na zewnątrz. Odkryć życie na nowo, poznać naturalny szczurzy pokarm, zbudować szczurzą norę, biegać i hasać bez ograniczeń kołowrotka na słońcu i mieć wpływ na to jak wyglądać będzie reszta jego dni. Poznawać inne wolne istoty jednocząc się.

„Wkraczając w nowe tysiąclecie, urabiacie zaczyn przyszłego rozwoju, jakiego ludzkość dotąd nie widziała. Rozwinęliście swoją naukę i technikę, a teraz rozwiniecie swoją świadomość. Będzie to największy postęp, który przyćmi całą resztę waszych dokonań. Dwudziesty pierwszy wiek będzie dla was czasem przebudzenia, spotkania ze Stwórcą we własnym wnętrzu. Wiele istot doświadczy Jedności z Bogiem i z całością życia. Zapoczątkuje to złoty wiek nowego człowieka, o którym tyle napisano; wiek człowieka uniwersalnego, który zwiastowali wasi wieszcze.”

Neil Donald Walsch – „Przyjaźń z Bogiem”

więcej o karmie: https://www.facebook.com/200720147152333/photos/a.200751030482578.1073741828.200720147152333/204811913409823/?type=3&theater

świetne i na szczęście jest happy end: https://www.youtube.com/watch?v=j800SVeiS5I

Wszystkiego dobrego, przestrzeń rozprzestrzeń ! 🙂

Życiem zachwyt!

 SZEKSPIR POWIEDZIAŁ:
Zawsze czuję się szczęśliwy – wiesz dlaczego?
Ponieważ nie oczekuję niczego od nikogo. Oczekiwania zawsze ranią.
Życie jest krótkie, więc kochaj je, bądź radosny i dużo się uśmiechaj!
Żyj tak jak chcesz i…
-zanim się odezwiesz – posłuchaj,
– zanim coś napiszesz – pomyśl,
– zanim wydasz pieniądze – zarób,
– zanim zaczniesz się modlić – wybacz,
– zanim zranisz – poczuj,
– zanim znienawidzisz – pokochaj,
– zanim zrezygnujesz – spróbuj,
– zanim umrzesz – ŻYJ!
To Twój czas!

P.S: bukiet zrobiłem kiedyś z polnych kwiatów 🙂