Natchnienia.

Uśmiech z radości, czy radość z uśmiechu

Tak wiele znaczą, dla Ciebie – Człowieku!

Podnieś swą głowę, stań wyprostowany

Każdy moment jest dobry, na wielkie zmiany.

Nie mruż swych oczu, to blask najgorętszy

który bije dla Ciebie… a Twoje wnętrze?

Rozpalaj marzenia, nie tłum tego żaru,

Pamiętaj, że życie to tylko część… od Boga daru!

Ihaha!

 

Regałowa kapela?

Może znasz kogoś, kto chce wziąć udział w przedsięwzięciu pt. Reggae kapela? Chętnie bym pośpiewał regałowe piosnki, przydałby się do tego zespół!

Czujesz reggae wibracje? Dawaj znać, zmontujemy coś pięknego! 🙂

I AM A STARSEED!

I AM A STARSEED  I am different. I don’t belong on earth. That is because earth is not my true home. I felt different all my life. My thoughts are different. My mind is different. My energy is different… I sense things around me. I hear things. I will just know things. I “see” people, beyond the exterior. It’s like I see their soul. I see their colours. I see their energy. I see their heart… Or lack of. I feel what others think of me. I am sensitive. I have allergies because of my sensitivity. I tried to fit in. I can’t. I’d rather die, because in order to fit in, I would have to kill everything inside me anyways. I tried that, and I wouldn’t recommend it. Besides, I know that’s not why I am here. I am programmed to be different. It’s in my DNA. I cannot conform. I came in this way so that I would react to these things around me, so that change can happen. I know I am not alone. Although, I am alone where I am. Many times I thought I was crazy. I must be insane having all these thoughts. –Starseed, alien, advanced technology, light beings, star people, mission to change the planet, save humanity… Sounds like a movie. Growing up I thought there was something seriously wrong with me. And I was embarrassed and ashamed about these thoughts, because who was I? I was nobody. I did not fit in, I was weird, and I was teased and made fun off. I was crazy thinking I had these super powers and would change the world. Now, that I have awaken, I know it is true. I am not crazy. I am here to change the world. I do have so-called “super powers”, which I am beginning to remember and re-learn. Of course I believe in aliens. I always knew I was one of them. I knew it in my heart. They are family. Earth is okay. By that I mean Gaia mostly. The soul that is the planet. I am here to help her. There were many of us that answered the call. Some were asked; some volunteered. We all wanted to go. We all wanted to be here. We care about Gaia. The earth was so dark. We could see it. We didn’t like it. We wanted to help. First we had to wait. We could not interfere. It was difficult for us to just watch. We didn’t want this planet to be destroyed by darkness. It is such a beautiful planet. Many of us have had many visits, and we care about the planet. Gaia is strong, but she needed some assistance, and we were happy to assist her. We all wanted to be here. But it’s very different from what we are used to. It’s dark here. The energy is very dense. There’s negativity here. Ego is very strong. There is much competition. We don’t understand that, because we know we are one. We don’t understand cruelty. We don’t understand dishonesty. We want equality. We want change and enlightenment. But we must realize that WE are the change and enlightenment. The ascended masters, galactic beings, angelics, or anyone else is not going to just appear, and suddenly everything will be fine and it’s over. WE are the ascended masters, galactic beings, angelics and others. It is us. We are the ones changing the world. We are changing it now. Be who you are. However you are. You are meant to be exactly that : ) I know it can be difficult, but please know that you are not alone. You don’t have to tell anyone, but it’s not worth changing yourself for anyone. You are the way you are for a purpose. You don’t want to change that. I love you, and I love being on this mission with everyone who resonates with this : )

Krótki wierszyk.

Wszechświat nieskończony

świat niezbadany

serce nieodkryte

rozum niepojęty.

Pyłek na drodze, to małe ziarenko

mądrość ma w sobie i olbrzymią wielkość

Wie o co pytasz, więc czemu nie słuchasz?

Odpowiedź już znasz, lecz wciąż jej unikasz.

Pomyśl sam przed czym uciekasz

bo kiedy tak gonisz

drzwi przed nosem sobie zamykasz.

Andrzej

Zapisane szeptem, cz. II

Ciąg dalszy…
Weszła do mieszkania, zdjęła płaszcz i ciemne okulary. Rzuciła torebkę na stół i wstawiła wodę, żeby napić się upragnionej kawy. Od rana marzyła o dobrej kawie z mlekiem, którą uwielbiała pić w swoim kubku ze słonecznikiem. Potrzebowała kawy; kolejną noc nie mogła spać. Coś niedobrego się z nią działo i wiedziała o tym doskonale. Weszła do łazienki i obmyła twarz wodą… Zimna woda od razu poprawiła krążenie i nawet zmęczone oczy, z worami pod – wyglądały trochę lepiej. Wróciła do kuchni i zalała przygotowaną kawę. Miała ochotę na coś słodkiego, ale przypomniała sobie, że dziś miał być pierwszy dzień bez słodyczy. Przynajmniej nie przed obiadem.

Usiadła z gorącą kawą w swoim ulubionym fotelu i poczuła się naprawdę dobrze. Dziś udało jej się podpisać wstępną umowę z nowym bankiem i za chwilę dostanie z tego dość dużą prowizję. Mogłaby opłacić czynsz z góry na kilka miesięcy, wpłacić część na fundusz inwestycyjny, albo… zrobić sobie wypad za granicę i wpaść w gorączkę zakupów. To byłby naprawdę ciekawy sposób na nagrodzenie siebie za kilka miesięcy pracy. Na samą myśl lekko uśmiechnęła się pod nosem…

Usłyszała, że dzwoni jej telefon. Rozglądała się po mieszkaniu i nie mogąc go namierzyć przypomniała sobie, że zostawiła go w torebce. Podbiegła do niej i zaczęła go szukać. Oczywiście ciężko było znaleźć cokolwiek w tym bałaganie, a tym bardziej kiedy jest to potrzebne już, teraz. Zanim znalazła telefon, ten już przestał dzwonić. Obiecała sobie, że zrobi porządek w torebce. Od kiedy się za to zabiera?

Po drugim sygnale odezwała się Alicja.

– Pewnie znowu nie mogłaś znaleźć telefonu w tym bajzlu torebkowym? Zaśmiała się głośno.

– Nie, byłam w łazience i akurat zadzwoniłaś! Poza tym przed chwilą wróciłam do domu i właśnie oderwałaś mnie od gorącej kawy.

– Pijesz tą pyszną kawę i nawet mnie nie poczęstujesz? Pewnie do tego objadasz się znów pralinkami –zapytała z wyrzutem.

– heh, tym razem nie. Postanowiłam sobie, że do wakacji muszę mieć 4 cm w biodrach mniej.

-Ty? Przecież i tak skóra już na Tobie wisi. Chciałabym mieścić się w ubraniach, które nosisz. Ale dobra, bo za chwilę zapomnę po co w ogóle dzwoniłam. Słuchaj, wydarzyło się coś o czym muszę Ci powiedzieć. Zaraz mnie rozsadzi! Jeśli nie masz nic przeciwko, to wracając z miasta do Ciebie zajrzę, ok.?

– Będę na Ciebie czekać, ale zjem wszystkie pralinki, żeby tylko dla Ciebie nie zostały!

Obie zaczęły się śmiać…

– do zobaczenia!

– pa!

Odłożyła telefon i przez chwilę zastanawiała się o może jej chodzić. Pewnie znów w pracy mieli wizytację i przyjechał ten przystojny kierownik o którym jej kiedyś opowiadała.

Nieważne. Miała ochotę na chwilę zapomnienia, więc położyła się w podwieszonym przy wielkim oknie hamaku. Lubiła tu leżeć, bo słońce świeciło jej w twarz i delikatnie ogrzewało policzki. Nie wiedziała kiedy, ale zasnęła.

Śniło jej się, że jedzie pociągiem i gdy przychodzi konduktor sprawdzić bilety, ona próbuje go znaleźć w swojej torebce. Schodzi jej tak długo, że poirytowany konduktor zaczyna się na nią wydzierać, a ona w panice wywala wszystko na podłogę… nie może go jednak znaleźć, a zamiast tego wszyscy widzą jak wraz z innymi rzeczami, wypada tam wibrator. Pełna wstydu zbiera wszystko do torebki i ucieka do innego przedziału…

Obudził ją dzwonek do drzwi. Nie sądziła, że Ala przyjedzie tak szybko. Zeszła z hamaku i otworzyła drzwi.

– Dzwonię i dzwonię, myślałam że nie żyjesz!

– Jak to? Przecież usłyszałam dzwonek i otworzyłam… Chyba mi się śniło coś dziwnego.

– Stoję tu od pięciu minut, aaale może wpuścisz mnie do środka? Czy może mam tak stać kolejne dziesięć? Powiedziała wyraźnie rozbawiona.

– Jasne, przepraszam.

– Słuchaj. Wydawało mi się, że jak do Ciebie dzwoniłam to akurat piłaś kawę… a z tego co wiem to raczej po kawie nie idzie się spać – zapytała zdziwiona.

– Wiem, wiem. Nie mogłam spać w nocy, a teraz tylko na chwilę się położyłam.

– Nie wiem co Ty to robisz, ale powinnaś chyba sobie trochę odpuścić. Masz za dużo na głowie i dlatego padasz nawet w dzień.

– Spokojnie nic mi nie jest. Napijesz się czegoś?

– Tylko nie kawy. Bo nie chcę iść spać, tylko z Tobą pogadać.

Obydwie się roześmiały.

Przygotowała drugą kawę i już chciała sięgnąć po kruche wafelki, ale w porę się opamiętała. 4 cm! Musi ciągle sobie o tym przypominać!

– Mam nadzieję, że nie słodzisz, bo właśnie skończył mi się cukier.

– Cukier „białe złoto”, pewnie pochowałaś po szafkach przede mną. Ale zapomniałaś, że nigdy nie słodzę – powiedziała ze śmiechem Ala.

– Nawet ja się chciałam przed Tobą schować, ale tak długo dzwoniłaś, że Ci w końcu otworzyłam – odrzekła Asia.

Obydwie śmiały się głośno , ale gdy w końcu uspokoiły się trochę, Ala powiedziała:

– Słuchaj. Przyjechałam, bo sprawa jest bardzo pilna. Dostałyśmy wczoraj informację, a trzeba decydować się do piątku. Potem może już nie być miejsc.

– No, dobrze. Ale może powiesz o co w ogóle chodzi? – rzekła zaintrygowana.

– Pamiętasz tą moją małą kuzynkę, Małą Martę? – zapytała.

– Jasne, że pamiętam. Ale chyba nie przyszłaś mi powiedzieć, że zaprosiła Cię na urodziny? – Magda miała ubaw.

– Nie. Chociaż chętnie bym poszła, tylko tym razem musiałabym poprzestać na dwóch kieliszkach wina do obiadu. …ponoć na kasecie dobrze śpiewam przed całą rodziną!

– Na szczęście nie było mi dane tego słyszeć – Magda zaśmiewała się na całego.

– Słuchaj. Mała Marta, już nie jest taka mała. Wiesz, że ona ma już 19 lat?! A w tym wieku, wiadomo co jej w głowie siedzi. W każdym razie poznała chłopaka, z którym jest ponoć już prawie od roku. „Zakochani bez pamięci”. Ale do czego zmierzam? Ten chłopak pracuje w takiej firmie marketingowej i od czasu do czasu szefostwo w ramach rozwoju pracowników wysyła ich na szkolenia, warsztaty etc. Teraz jest podobnie, tylko że od nich z firmy ktoś nie może jechać i zostało im kilka wolnych wejściówek. Normalnie to szkolenie jest bardzo drogie, ale ta ich firma miała dobry rok i szefostwo się rzuciło. Wiesz… jak o tym usłyszałam to od razu pomyślałam o Tobie – podsumowała Ala.

– O mnie? Myślisz, że chcę jechać i słuchać jakiegoś gadania przez kilka godzin dziennie? Wiesz przecież, że nie lubię takich wyjazdów. Ktoś wychodzi i nawija pół dnia, a Ty siedzisz i udajesz, że robisz notatki – Magda była zdegustowana.

– Ty od razu swoje teorie spiskowe! Nie wydaje Ci się, że przesadzasz? Sama się zastanów: gdzie ostatnio wyrwałaś się na dłużej niż weekend? Ciągle praca i dom, na nic nie masz czasu, a teraz już śpisz nawet w dzień.

W sumie ma chyba rację, ale…

– Nie będę jechać na durne warsztaty, tylko po to, żeby ruszyć się z miasta. Poza tym wiesz, że nie mogę. Mam za dużo obowiązków – z rezygnacją powiedziała Magda.

– No właśnie dlatego musisz jechać! Ostatnio wspominałaś, że kończycie pracę nad projektem i pewnie wpadnie Ci parę groszy, a tam pojedziesz i odpoczniesz. W ramach urlopu.

– No może i bym się gdzieś wyrwała… ale co to w ogóle za warsztaty? – Magda coraz bardziej była zaciekawiona.

– Wiesz, za bardzo nie mam pojęcia. Mała Marta napisała wczoraj do mnie, ale nie miała dużo czasu i za wiele się nie dowiedziałam. Podała mi adres strony internetowej, tam można znaleźć więcej informacji… – odpowiedziała Ala.

– Zostaw mi ten adres, może później tam zajrzę. Choć szczerze mówiąc, to chyba wolałabym pojechać na jakąś wycieczkę, a nie nudne warsztaty.

Rozmowa na tym się skończyła, oczywiście Alicja jeszcze opowiedziała jej wszystkie nowiny z pracy, a było tam też miejsce na krótkie opowiadanie o owym przystojnym kierowniku. Boże, ona znów się wpakuje w jakiś romans – pomyślała. Dobrze, że ja umiem trzymać się na wodzy. Poza tym jednym razem…  Ale to było co innego – zaśmiała się sama do siebie.

Przygotowała obiad, pysznego łososia zapiekanego w cieście francuskim. Lubiła gotować, to chyba jedyna rzecz, która sprawiała jej przyjemność w domu. Czasem, gdy cały świat spał, ona wstawała z łóżka i gotowała nago. Zastanawiała się, co by powiedzieli jej rodzice, gdyby ją taką zobaczyli. Pewnie dostałaby lanie… to było niegrzeczne. Ups, nie powinnam tak myśleć! – skarciła sama siebie – to nieprzyzwoite.

Miała dziś całe popołudnie dla siebie, więc postanowiła, że pójdzie „z kijami” do lasu. Przyda jej się, w końcu 4 cm są celem, a do tego dawno nie spacerowała na świeżym powietrzu. Jak wróci to może dziś w nocy będzie lepiej spać.

Postanowiła, że ruszy o 18ej – i dziś przejdzie przynajmniej 10 km. – kiedy to ja ostatni raz chodziłam? – zastanawiała się. Chyba już z dwa tygodnie temu…

Mając jeszcze trochę czasu, zanim zacznie się przygotowywać – lubiła się rozciągać przez wyjściem „na kije” – postanowiła sprawdzić w Internecie stronę, którą jej podała Ala.

Włączyła komputer i po chwili wpisała..

– Zaraz zaraz, jak to było? Gdzieś miała tę kartkę.

Weszła na stronę, ale pojawił się tam tylko napis:

 Co wczoraj – już było. Co dziś – nastało. Co jutro… zdecyduj.

Zapisane szeptem.

Przechodząc uśmiechnęła się do niego. On, udając że tego nie widzi odwrócił głowę…

Przeszli obok siebie zupełnie normalnie. Ale było w tym coś – jakby przeskakująca iskra, gdy czegoś dotkniesz… Niby nic się nie stało, ale obydwoje to poczuli.

 

Teraz była w jego ramionach, naga i drżąca. Czuł napięcie przechodzące przez jej ciało, ale jednocześnie wołało do niego: bierz mnie, zrób ze mną co tylko zechcesz…

Powoli i spokojnie przesunął dłonią wzdłuż jej kręgosłupa… Lekko poruszyły się jej wargi. Była bardzo podniecona. Czuła, że krew krąży szybciej niż by sama tego chciała… nagle i niespodziewanie wszedł w nią, napierając na jej biodra. Była całkowicie zaskoczona, ale przecież czego się spodziewała, kiedy tak leżeli na sobie nadzy i całkowicie wolni…

Jej  ciało wygięło się w łuk, a przez gardło przeszedł ledwie cichy pomruk… Pragnęła go z całych sił; a teraz już to się dzieje. Czuła jak jego nabrzmiały członek posuwa się w jej wnętrzu… Stwardniały jej sutki; czego z resztą nie mogła ukryć, bo on właśnie przesunął twarz w ich kierunku i zaczął je delikatnie pieścić… kochali się, zawsze tego chciała, odkąd zobaczyła go pierwszy raz… emanowała z niego energia, której nie sposób się oprzeć. Był w niej, a ona w nim… Splecione ciała kipiały rozkoszą, on czuł jej wijące się ciało i dawał z siebie wszystko, by sprawić jej największą rozkosz.

Podciągnął jej biodra do siebie, i rzucił na łóżko… Wszedł w nią tak samo jak wcześniej, niespodziewanie i mocno; lecz tym razem ona już głośniej jęknęła. Zastanawiała się co on myśli, wstydziła się, że sprawia jej to taką przyjemność. Lecz jednak oddawała mu się z najwyższym zaufaniem, jego dłonie były czułe, dotyk choć mocny i stanowczy, podobał jej się. Wiedziała, że może zrobić z nim wszystko i wszystko mu oddać. A może chciała w to wierzyć.

Nic jednak nie miało dla niej znaczenia, gdy teraz czuła jego regularne pchnięcia. Ogarniał ją niebiański spokój, a z drugiej strony jej myśli galopowały prędko, nie wiedząc co będzie dalej…

Złapał ją za gardło, przycisnął do łóżka całym swoim ciałem i posuwał ją z całej siły… W każdej chwili jakby intuicyjnie wyczuwał, czego ona potrzebuje… Raz przyspieszał, raz zwalniał i bardziej pieścił niż brutalnie kochał…

Czuła, że za chwilę zatraci się w tym kompletnie. Fala przyjemności rozlewała się po całym jej ciele… Każda komórka jej ciała, przeżywała nieziemską rozkosz… ale w tym momencie, wyszedł z niej, pocałował ją lekko w usta, przygryzając języczek – ubrał się i wyszedł.

Leżała skołowana. Serce biło z całych sił, umysł próbował uspokoić gonitwę myśli, a ciało wciąż drżało z rozkoszy…

Nie wiedziała co się stało, zastanawiała się czy coś źle zrobiła, może było mu po prostu z nią niewystarczająco dobrze? Może nie podobało mu się, jak wzdychała kiedy ją pieprzył?

Wiedziała, że każda jej najmniejsza cząstka, jest pełna rozkoszy i pragnie przyjemności… Przez chwilę wahała się nawet czy nie wstać i pójść za nim, ale nawet nie wiedziała dokąd miałaby iść.

Pośliniła palec, choć i tak wiedziała, że jest cała mokra… z cichym jękiem wsunęła go w siebie i zaczęła się pieścić. Potrzebowała tylko chwili, by osiągnąć szczyt…  Przeszedł ją spazm przyjemności, ciało przez chwilę nie reagowało na myśli… Fala rozkoszy przeszła ją od koniuszków stóp po każdy włos na jej głowie. Uwielbiała swoje długie blond włosy…       – czemu ja o tym myślę? zrugała sama siebie…

___________________________________________________________________________

Od tego incydentu minęło wiele czasu. Miała już innych mężczyzn przy sobie, inni kręcili się wokół niej i próbowali podbić jej serce, ale wciąż wracała myślami do tamtych chwil. Coraz częściej przyłapywała się na tym, że tęskni za jego dotykiem i spojrzeniem. W jego oczach było coś nieuchwytnego, coś co nie pozwalało spać, a kiedy spała – śniła o nim i budziła się szukając jego ciała obok siebie. Kiedyś nawet przyłapała się na tym, że podczas seksu z jednym kochankiem, który był wcale atrakcyjnym facetem, próbowała odnaleźć w sobie wspomnienie tamtych chwil, by znów poczuć prawdziwą przyjemność.

– Będziesz musiała kupić sobie nowe buty….

Z zamyślenia wyrwał ją głos Kariny, który przedzierał się do niej jak przez mgłę.
– Co?

– O czym Ty znowu myślisz? Chyba aż tak cię nie pochłonęła ta dzisiejsza randka?

Próbowała wrócić myślami do tego co mówiła… Randka? Jaka znowu randka?

Jej przyjaciółka, odkąd się poznały, zawsze próbuje znaleźć jej tego „jedynego”. Nie jest to pierwsza randka w ciemno, którą jej funduje… ale ona wie jak to się skończy. Pójdzie tam zrobiona na bóstwo. Ma niezaprzeczalne walory, które niejednego faceta przywiodły do zguby. Owszem, potrafi kusić swoim ciałem i jest tego świadoma. Ale skończy się jak zawsze… Pozna faceta po 30’tce, który ma dobry samochód, ubiera się elegancko i potrafi cytować Dostojewskiego. Zabierze ją później do swojego mieszkania i jeśli będzie miała ochotę, to może pozwoli mu na coś więcej. Znów jednak będzie próbowała odgonić od siebie myśli… o? właściwie nawet nie wie jak on miał na imię. Jednak będzie sobie przypominać… a tymczasem facet na niej, może i nawet będąc dobrym kochankiem – nie da jej tego, czego ona potrzebuje. Inne kobiety pewnie byłyby zachwycone, szampan, świece i nastrojowa muzyka. Ona jednak nie jest… i nie będzie. Szuka tego „czegoś”, tego błysku w oku, który widziała u Niego. To jest jak hipnotyczne zwierciadło, w które raz spoglądając – na zawsze szukasz tego w innych.

Skończy się tak samo jak zwykle. On nie rozumiejąc o co chodzi, spocony opadnie na łóżko i będzie zadawał jej dziwne pytania w stylu: co było nie tak? Za bardzo się spieszyłem? Może nie jesteś gotowa?

Nie, nie jest. Nigdy nie będzie, dopóki nie odnajdzie Jego.
Nie wspomni jednak o tym, by nie urazić ego kochanka. Wytłumaczy się problemami w pracy, wzrostem czynszu za mieszkanie czy inną, równie idiotyczną wymówką, w którą on jednak uwierzy. Uwierzy we wszystko, byle tylko dalej czuć się wspaniałym kochankiem.

Znała ich wystarczająco dobrze. Wszyscy tacy sami. Przydałby się ktoś nieprzewidywalny i szalony. Ktoś taki jak On…

Miała z tego powstać książka. Kto wie – może kiedyś tak się stanie…
😉

Uzdrawianie wzroku

Można nosić okulary, można też spróbować czegoś innego.
Poniżej podaję link do filmu pana Harestki’ego – oraz spis ćwiczeń, które wymienia w trakcie nagrania 🙂

Ćwiczenia spisane skrótami myślowymi, więc dobrze choć raz obejrzeć jego film, co by wiedzieć jak to robić.

Góra Dół 10 x Mrugamy (cały czas maksymalnie napinamy)

Prawo Lewo 10x Mrugamy

Góra prawa Dół lewy przekątna 10 x

Góra lewa Prawy Dół przekątna 10 x

Góra – prawo lewo 10 x

Dół – prawo lewo 10x

Prawa strona – góra dół 10x

Lewa strona – góra dół 10x

Kwadrat (w prawo) – 10x

Kwadrat (w lewo) – 10x

Pocieramy ręce aż się nagrzeją – przykładamy do oczu (łódka – centrum oka – centrum dłoni – otwarte oczy – całkowite zaciemnienie)

-przerwa-

Kółka – w prawo, 10x
Kółka – w lewo, 10x

Kółka od nosa w dal – 10x na prawą i lewą stronę twarzy

Kółka (tak jak obwód ciała) nad twarzą, coraz niżej 10x prawo, 10x lewo

Przykładamy ręce

Masaż dwoma palcami – pod gałką oczną (podnosimy ją – wkładamy głęboko)

Masaż dwoma palcami – nad gałką oczną

Masaż dwoma palcami – od zewnątrz

Masaż dwoma palcami – od wewnątrz (przy nosie)

Pochylić się, oczy otwarte – pozycja mokrego PSA

Palec ruszać od siebie i do siebie i co chwilę patrzeć w dal!


Zdrowia dla wszystkich!

O przebudzonej Kobiecie i miłości do Niej.

Jeśli zdecydujesz się kochać przebudzoną kobietę, zrozumiesz, że wchodzisz na nowy, radykalny i trudny teren.
Jeśli zdecydujesz się kochać przebudzoną kobietę, nie możesz pozostać uśpionym.
Jeśli zdecydujesz się kochać przebudzoną kobietę, każda część twojej duszy zostanie pobudzona i nie tylko twoje narządy płciowe ale nawet twoje serce.
Szczerze mówiąc, jeśli wolisz normalne życie, trzymaj z normalną dziewczyną.
Jeśli chcesz oswojonego życia, poszukuj tylko kobiety, która da się oswoić.
Jeśli chcesz tylko zanurzyć palec w płynących wodach Shakti, zostań z bezpieczną, oswojoną kobietą, która jeszcze nie zanurzyła się w dzikości Świętego Kobiecego Oceanu.
Wygodnie jest kochać kobietę, która nie aktywowała jeszcze swojej wewnętrznej świętej mocy, bo nie nacisnęła swoich przycisków.
Ona nie będzie wyzwaniem.
Ona nie będzie naciskać cię, do stania się swoją najwyższą Jaźnią.
Ona nie obudzi zapomnianej i zdrętwiałej części twojego Ducha, zachęcam aby pamiętać, że jest coś więcej niż życie, to tutaj.
Ona nie będzie spoglądać w twoje zmęczone oczy i nie będzie wysłać błyskawicy Prawdy poprzez twoje ciało, wyrywając cię ze snu i poruszać dawno zaginione pragnienia duszy, miłości w tobie.
Bezpiecznie, przebudzona kobieta będzie wspaniale satysfakcjonująca i kojąca dla twojego ego, serca i ciała. Ona będzie chodzić cicho obok ciebie i będzie sprawiać, że będziesz czuć się potrzebny, odpowiedzialny spełniając swoją męską rolę .
Jeśli jest to dla Ciebie wystarczające, to zaakceptuj ją, kochaj ją z całego serca, pozostań jej wierny i dziękuj jej codziennie za dar jej łagodnego klosza, kobiecej obecności w twoim życiu.
Jeśli to nie wystarczy dla ciebie – jeśli twoje serce, ciało i duch jest spragnione tylko “innego typu kobiety” Dzikiej – to wiedz, że jesteś na wierzchołku transformacji duszy -przemiany.
Wiedz, że dokonujesz poważnego wyboru z karmicznymi konsekwencjami.
Jeśli zdecydujesz się wkroczyć w aurę i ciało kobiety, której duchowe ognie płoną, zgadzasz się, że konieczny jest pewien poziom niebezpieczeństwa i ryzyka, aby się rozwijać.
Gdy zaczynasz kochać kobietę o takim charakterze, należy przyjąć całkowitą odpowiedzialność za życiowe zmiany, które będą następnie wynikać.
Twoje życie nie będzie sennie komfortowe przez cały czas. Twoje życie nie zezwoli ci utknąć w starych koleinach i zastygłej rutynie. Twoje życie nabierze zupełnie nowego smaku i zapachu. Będziesz płonąć dzięki obecności Dzikiej Kobiecości i to zapoczątkuje wysyłanie uderzeniowych fal elektrycznych, duchowego światła przez cały system czakr, dostrajających cię do Połączenia Boskości.
Wybierając seksualną i romantyczną intymność z przebudzoną kobietą pobudzasz męską odwagę by wchodzić bez strachu w nieznane. Ale będziesz czerpać korzyści poza pojmowaniem tego przez umysł.
Ona zabierze cię do nieodkrytych światów tajemnicy i magii.
Ona cię poprowadzi, zahipnotyzowanego i pół pijanego z miłości, do dzikich lasów zmysłowej ekstazy i zdumienia.
Ona pokaże ci święte niebiosa tak pełne i płonące gwiazdami, że zaczniesz się zastanawiać, czy nadal mieszkasz na tej samej planecie, na której przyszedłeś na świat.
Ona złamie i rozdarcie otworzy cię tak, że dzikie, namiętne serce napędzi Cię, wpół oszalałego z tęsknoty. Będziesz chciał spożywać i przenikać ją na każdym poziomie, tak aby Męska Esencja mogła spożywać i przenikać świat – oświetlając Wszechświat twoją oddaną miłością.
Ona będzie cię widzieć, jak nigdy wcześniej cię nie widziano.
Będzie ci ufać.
Ona cię doceni.
Ona potwierdzi twoje wysiłki, abyś ją uszczęśliwił.
Ona doceni wszystko co robisz i całe dobro którym jesteś.
Ona nie będzie uciekać z twojej ciemności, ponieważ twoja ciemność jej nie przestrasza.
Ona będzie obejmować, całować, pieścić i kochać cię, przywracając cię życiu. Ona będzie mówić słowa, które twoja dusza zrozumie. Ona nie ukarze cię za twoje błędy.
Jest to ogromne ryzyko kochać przebudzoną kobietę, bo nagle nie ma gdzie się ukryć. Ona widzi wszystko, więc ona może cię kochać z głębi istnienia, tak, że twoje serce i ciało będzie pragnęło tak mocno, tak długo, tak silnie, że będziesz się zastanawiać, czy rzeczywiście żyłeś przez ten cały czas, kiedy jej nie było przy tobie.
Kochać taką kobietę, to jest wybór, aby zacząć żyć ze swą duszą w ogniu.
Twoje życie nigdy nie będzie już takie samo od kiedy zaprosiłeś jej energię do siebie.
Weź to ryzyko na siebie, albo cofnij się, zostań z normalną dziewczyną i zaakceptuj inne, bezpieczniejsze, bardziej komfortowe i nieco spokojniejsze życie.
Wystarczy upewnić się, że jeśli wybierzesz to drugie, nie spędzisz reszty swoich dni patrząc wstecz przez ramię za siebie, starając się zobaczyć po raz kolejny zamgloną wizję Kobiecej Tajemnicy, która teraz zniknęła z pola widzenia.
Ona już dawno odeszła.. spiralizując z powrotem do gwiazd, odległych galaktyk i Niebios … skąd Przybyła.”

Sophie Bashford

Mega motywująca książka.

O wegańskim stylu życia, wytrzymałości ponad miarę i pokonywaniu trudności – “Ukryta Siła” Rich Roll. Czytam… a raczej chłonę.
Uwielbiam historie zwycięzców. Ale jeszcze bardziej lubię historie tych, którzy upadli, lecz podnieśli się z kolan. Sam jestem jedną z takich osób… i gdy czytam ww. lekturę, to rozumiem ją bardziej może niż inni.
Może Ty też ją tak bardzo poczujesz?
Zdecydowanie polecam. Takie książki, pomagają wstać i ruszyć w teren. Albo skoczyć na basen. Wstać i działać, mimo że czasem się nie chce.

W zamku mieszkać…

Spaceruję sobie po krakowskiej starówce. Chodzę, mijam ludzi, mówię ‘dziwne’ rzeczy do przechodniów, uśmiecham się i śpiewam Bob’a. Czasem podskoczę, czasem przestępuję z nogi na nogę, albo piruety kręcę.
Różne reakcje to wzbudza, lecz nauczyłem się nie zwracać na to uwagi – cieszę się tym, co robię. Nawet jeśli wywołuje to grymas na twarzach innych, to… i tak to robię. Moje życie, moje sposoby chodzenia – jak w Ministerstwie Dziwnych Kroków, wg Mothy Pythona (kto widział, ten wie).
Idę nad Wisłę, co by krótki odcinek o Wiśle nagrać i patrzę na Wawel. Olbrzymi zamek, grube mury obronne, potężna konstrukcja… i zastanawiam się, jak by to było tam mieszkać.
Doznaję bardzo ciekawego stanu. Przenoszę się w czasie i czuję atmosferę tamtego miejsca (kto wie, może w poprzednich wcieleniach miałem okazję tego zakosztować). Mieszkać w zamku. Mieć swój zamek. Siedzieć za grubymi murami, odciętym od wszystkiego… ale to musiała być jazda!
Na zewnątrz miasto, końskie kupy na ulicach, targ i rzeźnicy, a tu… uczty, turnieje i wiele innych, pewnie znacznie bardziej prozaicznych czynności.
Mieszkać w zamku. Mieć stajnie pełne koni, jeździć na wyprawy, urządzać zjazdy i libacje dla królewskiego świata… chciałbym to przeżyć. Zamieszkać tam na jakiś czas, zobaczyć jak to naprawdę wyglądało, a nie tak, jak to przedstawione w powieściach czy filmach.
Niecodzienna przecież konstrukcja, dzieło sztuki i myśli technicznej, robiące wrażenie teraz, w XXI wieku – a co, gdy się mieszkało obok zamku 500 lat temu? Może mając chatę krytą strzechą…?
Chciałbym to przeżyć.
Może przypomnę sobie coś więcej z przeszłych wcieleń, choć na razie słyszałem, że raczej miałem do czynienia z Japonią i byciem samurajem.

Zamek, ahh ten zamek! 🙂

SŁOWIAŃSKA WIEDZA O WŁOSACH.

SŁOWIAŃSKA WIEDZA O WŁOSACH.

Aby rozwiązać istniejące w naszym świecie problemy, najpierw trzeba przyznać, że wiele naszych podstawowych przekonań o realności jest błędnych. Na przykład, o włosach. Traktujemy je jak coś zupełnie zwyczajnego, coś, z czym można poeksperymentować, co można obciąć, zapuścić, pofarbować, zgolić, a jedyną tego konsekwencją jest to, czy się komuś (oraz sobie) w nowej wersji spodobamy. Nie rozumiemy podstawowych zasad działania energii, nie mamy na ten temat wiedzy i błądzimy jak we mgle, ustalając sobie zasady sami, często wbrew logice, wygodzie i naturze. Przyjęliśmy na przykład, że w przypadku kobiet włosy na głowie są w porządku, ale już pod pachami czy na nogach nie. Wyśmiewamy też tradycje religijne nakazujące przykrywanie włosów, nie interesując się, co za tym tak naprawdę stoi.
Tradycja natomiast to coś dużo głębszego, niż nam się wydaje. Nie przypadkiem dawniej dziewczęta nosiły długie warkocze i rozpuszczały je tylko przed mężem, nie bez znaczenia jest też fakt, że kiedyś do naszych włosów mógł dotknąć się tylko ktoś bardzo nam bliski. Włosy jak każda inna część ciała mają przyczynę do istnienia. Włosy to nasza siła życiowa, to przedłużenie systemu nerwowego. Są to niejako nerwy na powierzchni ciała, swojego rodzaju wysokorozwinięte wąsiki lub antenki, które przekazują ogromną ilość ważnej informacji do mózgu i układu krwionośnego.


WŁOSY I ENERGETYKA CZŁOWIEKA
Włosy to anteny, które wyłapują strumienie energii z otaczającego nas świata. Odgrywają ważniejszą rolę w życiu niż ręka czy noga. Owłosienie pojawiające się pod pachami czy w okolicach intymnych, a u mężczyzn również zarost na twarzy rozpoczyna dojrzewanie płciowe. To jest lustro odbijające stan organów płciowych, ich dojrzałość i siłę. Usuwając włosy na twarzy, pod pachami i z organów płciowych, niszczymy strefy projekcyjne i w ten sposób pozbawiamy organy płciowe energetycznego doładowania i osłabiamy ich funkcję. Nie ma projekcji, to znaczy że z czasem nie będzie i tego, kto ją tworzy. Świat jest jak lustro. Usuwając włosy z głowy zmieniamy kierunek i intensywność głównych energetycznych strumieni swojego ciała, które z kolei zmieniają naszą świadomość, duszę i rozum. Ludzkie włosy (włączając owłosienie na twarzy u mężczyzn) nie tylko bezpośrednio “ładują” mózg informacją, ale także wypromieniowują energię z mózgu do otoczenia. Udowodniono to za pomocą efektu Kirliana, kiedy człowieka fotografowano najpierw z długimi włosami, a potem po strzyżeniu. Gdy włosy są podcięte to przyjmowanie i wysyłanie sygnałów od i do otoczenia jest utrudnione, człowiek nieświadomie podchodzi do życia, jest mniej wrażliwy w relacjach z innymi i trudniej mu osiągać satysfakcję (również seksualną).
SKUTKI OBCINANIA I FARBOWANIA WŁOSÓW
Włosy rzeczywiście są przewodnikami energii, ale żeby tak się działo powinny mieć min. 7 cm długości. Razem z włosami obcinamy nie tylko swoją intuicję, ale też pamięć i przeżycia emocjonalne. Dlatego właśnie człowiekowi, który przeżył olbrzymi ból radzi się ostrzyc włosy. Z tej samej przyczyny nie wolno obcinać włosów małym dzieciom. Jest takie wierzenie, że dziecko trzeba koniecznie ostrzyc kiedy ma roczek. To totalna bzdura. Dziecko aktywnie poznaje świat, uczy się w każdej sekundzie, a my tak po prostu bierzemy i obcinamy mu pamięć. I musi zacząć uczyć się od nowa. Dlaczego dziewczynki rozwijają się szybciej? Dlatego, że zwykle się ich nie strzyże. Włosy na ciele człowieka pełnią te same funkcje, co na głowie. Przy szczególnej konieczności człowiek może usuwać negatywną energię nagromadzoną we włosach strzygąc je i takim sposobem uwalniając się od przeszkadzających jego rozwojowi energii – w tym jest sens strzyżenia zakonników. Ostrzyżone włosy i paznokcie należy spalać, ponieważ jeśli wyrzucone części ciała człowieka gdzieś gniją, to wpływa to na cały organizm.
Współczesna kobieta przestała na poziomie podświadomym widzieć przed sobą mężczyznę – widzi ogoloną głowę, bez wąsów i brody, często z papierosem w ustach i kolczykiem w uchu. Taki nienaturalny wygląd drażni kobietę na poziomie podświadomym, powoduje brak szacunku i niechęć do takiego mężczyzny. Kobieta łatwo pozwala sobie na oskarżanie go i poniżanie. Taki mężczyzna nie jest w stanie być głową rodziny i czeka, aż kobieta będzie nim zarządzać, tym bardziej, jeśli wyrósł bez ojca i wychowywała go matka. Weźcie koguta, obetnijcie mu ogon, wyskubcie wszystkie najdłuższe odróżniające go od kury pióra. Zobaczycie, że takiego koguta nie dopuści do siebie żadna kura. Zaczną go bić, a inne koguty traktować go jak kurę i włazić na niego. Mężczyzna bez wąsów i brody to ani kobieta ani mężczyzna, to jak chłopczyk z niewykształconymi organami płciowymi.
Włosów w żadnym wypadku nie wolno farbować. Wszyscy uczyliśmy się fizyki w szkole i znany jest nam fakt, że kolor powstaje głównie w procesie absorpcji fal. Czerwone naczynie wygląda na czerwone dlatego, że absorbuje wszystkie pozostałe kolory i odbija tylko czerwony. Kiedy mówimy: ta filiżanka jest czerwona, mamy na myśli, że skład molekularny powierzchni filiżanki jest taki, że absorbuje wszystkie promienie świetlne, oprócz czerwonych. Tak więc wasze włosy mają określony kolor, jak wiemy czystych kolorów nie ma, odcienie włosów są różnorodne i bardzo złożone. Włosy absorbują strumienie niezbędnej dla nas energii z określonej długości fali. Kiedy farbujemy włosy, organizm zaczyna otrzymywać obcą dla niego energię, co skutkuje zaburzeniami i chorobą. Dobrze więc pomyślmy, zanim pofarbujemy siwiznę. A przy okazji, Francuzki uchodzące za ideał stylu i smaku nigdy nie farbowały siwizny. Praktycznie wszystkie farby zawierają bardzo silnie działającą chemię, która niszczy strukturę włosów sprawiając, że stają się one martwe, po czym przestają spełniać swoje funkcje związane z gromadzeniem energii.
TROCHĘ HISTORII…
W Europie jako pierwszy strzyżenie włosów nakazał Neron. Kiedy zapytano go o przyczynę tego rozkazu powiedział: “Nie chcę żeby oni myśleli. Wystarczy, że będą wypełniać moje rozkazy”. Na ziemiach ruskich obcinanie włosów zaczęto praktykować wraz z pojawieniem się chrześcijaństwa. Nikt teraz nie może wyjaśnić po co strzyżono wyznawców tej religii, a także kapłanów i duchownych, jeśli nawet w Biblii mówi się o Samsonie, który nigdy się nie strzygł i był silny i niepokonany aż do momentu, kiedy mu obcięto włosy. Przejście do strzyżenia włosów u mężczyzn na początku XVIII wieku przypieczętował nakaz Piotra I o goleniu bród. Informacja o tajnych badaniach, które wykazały ścisły związek długości włosów z intuicją i zdolnościami nazywanymi przez wielu nadprzyrodzonymi (w istocie są to naturalne dla człowieka umiejętności) była ukryta od czasów wojny w Wietnamie. Na początku lat 90-tych Sally (imię zmienione) wyszła za mąż za psychologa, który pracował w szpitalu ministerstwa do spraw weteranów. Większość z przebywających tam weteranów służyła w Wietnamie. Sally opowiada: “Pamiętam ten wieczór, kiedy mąż przyszedł do domu trzymając w rękach oficjalnie wyglądającą grubą teczkę. Wewnątrz były setki stron badań. Mąż był zszokowany zawartością. To, co przeczytał w tych dokumentach całkowicie zmieniło jego życie. Od tego momentu mój konserwatywny, o umiarkowanych poglądach mąż zaczął zapuszczać włosy i brodę i nigdy już się nie strzygł. Więcej – kilku innych konserwatywnych mężczyzn – jego współpracowników poszło w jego ślady. Kiedy przeczytałam dokument, zrozumiałam dlaczego. Okazało się, że w czasie wojny wietnamskiej specjalne oddziały wojskowe posyłały tajnych agentów do rezerwatów amerykańskich Indian w celu poszukiwań utalentowanych krzepkich młodych mężczyzn z niezwykłymi, wręcz nadprzyrodzonymi umiejętnościami śledzenia. Jednak po tym jak byli zwerbowani, stało się coś zadziwiającego. Te talenty i umiejętności, które posiadali w rezerwatach, tajemniczym sposobem znikły i podczas zadań bojowych zachowywali się całkowicie inaczej niż tak, jak od nich oczekiwano. Na pytanie o przyczynę fiaska starsi rekruci wszyscy jak jeden mąż odpowiadali, że kiedy ich krótko ostrzyżono po wojskowemu, nie mogli dłużej “czuć wroga”, “odczytywać znaków” czy otrzymywać dostępu do “subtelnej informacji” tak jak wcześniej. Badania rozszerzono, zwerbowano kolejnych Indian i pozwolono im zostawić długie włosy, a następnie przeprowadzono testy w różnych dziedzinach. Następnie połączono mężczyzn, którzy mieli jednakowe rezultaty we wszystkich testach w pary i jednemu z nich obcięto włosy, a drugiemu nie. Raz za razem mężczyźni z długimi włosami osiągali wysokie rezultaty, a z krótkimi – nie wytrzymywali prób, w których wcześniej mieli dobre wyniki. Testy były na przykład takie: Rekrut śpi w lesie. Uzbrojony wróg przybliża się do śpiącego. Mężczyźni z długimi włosami budzili się z uczuciem silnego niebezpieczeństwa i uciekali długo przed pojawieniem się wroga i długo przed tym jak słyszalne były jakiekolwiek dźwięki świadczące o zbliżaniu się nieprzyjaciela. W innej wersji tego testu długowłosi mężczyźni czuli przybliżenie i odczuwali intuicyjnie, że wróg zaatakuje. Ufali szóstemu zmysłowi i pozostawali bez ruchu udając że śpią, potem szybko łapali atakującego i “zabijali” go, jak tylko wróg zbliżał się na tyle, by mógł zaatakować. Tego samego rekruta po przejściu tego i innych testów krótko strzyżono i zaraz potem wszystkie testy zawalał. Dokument zalecał, a nawet wymagał, aby rekrutowanym Indianom pozostawiano długie włosy.”
WŁOSY I MĄDROŚĆ CZŁOWIEKA
Długie włosy dla naszych przodków oznaczały mądrość. Nigdy się nie zastanawialiście, dlaczego w wojsku obowiązkowo goli się na łyso, dlaczego kobiety w świętych miejscach muszą zakładać chustkę na głowę i dlaczego Indianom zdejmowano skalp? Włosy dają człowiekowi siłę psychiczną, która jest potrzebna do świadomego myślenia, a także siły i umiejętności zwane magicznymi. Im dłuższe włosy, tym więcej sił człowiek otrzymuje. Dowolne zaplecenie włosów chroni od zła i ciemnych sił. Tymi, kto jest ogolony łatwiej jest rządzić – mają zniszczoną więź z przodkami, swobodę myśli, świadomość. O tym, że włosy są akumulatorami energii życiowej człowieka, wiele kobiet przekonuje się po zamianie długich włosów na krótkie fryzury.Zaraz po obcięciu włosów występuje odczucie podwyższonego stanu energetyki oraz lekkości i przyjemności. Dlatego wydaje się, że ten stan związany jest z odcięciem niepotrzebnych włosów, ale niestety to dzieje się dlatego, że wyzwolona została energia nagromadzona w długich włosach i teraz jest ona tracona na krótkotrwały “wybuch” energetyczny. Wiele osób o tym, że włosy są przewodnikami energii przekonuje się w momentach strachu, kiedy włosy dęba stają – przechodzi przez nie silny “wyrzut” energii, który odgrywa rolę ochronną.
Słowianin z nieostrzyżonymi włosami ma realne wyobrażenie o wszystkich zachodzących w społeczeństwie procesach, a ostrzyżony i ogolony wszystko widzi w płaskiej zniekształconej formie i pojawiają się u niego zwierzęce instynkty – pobudzenie i instynkt stadny – życie staje się jakby prostsze i weselsze, nie przychodzą do głowy żadne myśli. Takich ludzi nie interesują głębokie aspekty polityki, dla nich ważne jest, co powiedział ich lider. Rewolucjoniści, buntownicy, strajkujący, terroryści – to ludzie, którzy z powodu nieświadomości zachodzących procesów w społeczeństwie nie mają możliwości w odpowiednim momencie utrzymać władzy i stają się zwyczajnymi marionetkami w rękach innych.
Ale nie myślcie, że jeśli zapuścicie teraz włosy, to automatycznie przyjdzie też wiedza. Niestety, w świadomości już uformował się zniekształcony światopogląd i zmienić go nie będzie tak łatwo. Trzeba popracować, zrewidować wiele przekonań, które nam narzucono w szkole i poprzez środki masowego przekazu. Zwracajcie się bezpośrednio do przyrody i z niej czerpcie wiedzę i z nią pracujcie nad swoją intuicją.
WŁOSY DLA KOBIETY
Olga Waliajewa, autorka między innymi artykułu “Rok bez spodni” pisze: “Krótka fryzurka jest praktyczna – nie trzeba o nią dbać, układać. Nie jest tak gorąco latem, nie trzeba tak długo czekać aż wyschną po myciu. I w ogóle można wstać z łózka, potargać je i iść. Poza tym modne fryzury mogą wyglądać pięknie, stylowo i efektownie. Ale wątpię, czy z takim strzyżeniem będziemy się czuły jak damy i będziemy płynęły z prądem życia tak jak kobiety z warkoczami. Nawet jeśli wyglądają one staromodnie, to mają tyle czaru i żeńskości, że oczu nie można od nich oderwać. Pamiętam swoje odczucia z czasów chłopięcych fryzur – chodziłam nawet do męskiego fryzjera. Pamiętam, że relacje z mężczyznami w ogóle się nie wtedy nie układały. Jak tylko zapuściłam włosy – zaczęli się pojawiać. Teraz moje włosy są mniej więcej do łopatek i nie mam chęci ich obcinać. Wróciłam także do swojego koloru włosów. Okazuje się, że najbardziej ze wszystkich do mnie pasuje. Po jakimś czasie zaobserwowałam, że z rozpuszczonymi włosami czuję się bardziej seksowna, ale już rozpuszczając włosy poza domem wyraźnie odczuwam, że cała moja żeńska siła wypływa, dosłownie wycieka. Włosy częściowo rozpuszczone sprawiają, że moja “podatność” na wpływ świata zewnętrznego spada. Ale gromadzenie energii jest mimo wszystko niemożliwe. Nosząc kucyk staję się bardziej oschła, twarda. Siadając do rachunków, wyliczeń związuję włosy w kucyk. To pomaga się skupić, ale z drugiej strony zaraz zaczynam rządzić – mężem, dziećmi. Zaplatając warkocz, czuję się kobietą. Napełniam się miękką i delikatną energią, spokojnie mogę w warkoczu chodzić po mieście, spotykać się. I nie tracę energii, a nawet odwrotnie. I w głowie pojawia się jasność. Kiedy zaplatam dwa warkocze czuję się od razu dziewczynką, łatwiej mi się bawić i wyrażać gniew w dziecięcy sposób.”
Średnia długość włosów dla kobiety – to długość do pośladków, a normalna, zdolna do zabezpieczenia jej niezbędnego zapasu energii – do kolan. Kobieta z długimi włosami posiada na tyle mocną energetykę, że jest zdolna stworzyć ochronny krąg dla swojego ukochanego mężczyzny i ochronić go swoją energetyką od dowolnych nieszczęść. Mężczyzna otrzymuje ochronę od kobiety, kiedy rozczesuje jej włosy. U Słowian istniała taka tradycja. Rozpuścić włosy kobieta mogła tylko w domu lub na łonie natury, ponieważ rozpuszczone włosy (a tym bardziej przystrzyżone) wchłaniają całą negatywną energetykę. Również pożądliwe myśli mężczyzn. Wyobraźcie sobie dziewczynę, która całe dzieciństwo chodzi krótko ostrzyżona – a wszyscy się potem dziwią, że gdy podrasta staje się rozpustna. A ile ona wchłonęła tego typu myśli przez całe życie? Dziewczynkom zaplatano warkocz, który leżąc wzdłuż kręgosłupa, przekazywał energię bezpośrednio do układu nerwowego. Warkocz z 3 kosmyków reprezentował połączenie życiowych sił światów Jawi, Prawi i Nawi. Zamężna kobieta zaplatała 2 warkocze, aby otrzymywać energie również dla swojego przyszłego dziecka. Aby warkocze nie przeszkadzały, zbierano je w kok lub chowano pod chustą. Przykrywanie głowy przez kobiety w miejscach siły czy świątyniach jest niezbędne, aby osłabić wrażliwość na informację od wszechświata. Kobieta przykrywając włosy staje się słabsza niż z odsłoniętą głową. Aby wzmocnić swoją żeńskość powinnyśmy w ciągu dnia zaplatać warkocz albo zakładać chustę na głowę, a nocą mieć rozpuszczone włosy. Kiedy kobieta idzie w ciągu dnia z rozpuszczonymi włosami po mieście pobiera wszelkie negatywne energie z otoczenia. Pokutuje u nas przekonanie, że długie włosy to domena młodych kobiet, a starsze powinny mieć włosy krótkie, aby nie sprawiać wrażenia, że na siłę chcą się odmłodzić i przypodobać mężczyznom. Mało kto wie, że starsze kobiety z ostrzyżonymi włosami u wszystkich narodów uważane były za zhańbione. To właśnie u starszych kobiet cała energia życiowych doświadczeń, których przecież jest mnóstwo skupia się we włosach, zapewniając jej i jej rodowi ogromną moc ochronną. Tak jak mężczyznom nie wolno golić włosów i brody, tak kobiety nie powinny golić też włosów pod pachami i owłosienia łonowego. To osłabia naszą żeńską siłę, a nawet doprowadza do chorób. Przede wszystkim zaś zaburza nasze relacje z mężczyznami. Dlaczego? Kobieta bez włosów, w spodniach, pędząca w szalonym rytmie współczesnego miasta sama pozbawia się żeńskiej energii, a to ta energia przecież przyciąga mężczyzn. Oni mogą mówić, że lubią krótkie fryzury czy zgrabne nogi w obcisłych spodniach. Ale na poziomie podświadomym będziemy dla nich mężczyznami, a po co mężczyznom intymne relacje z innym mężczyzną? To przeciwieństwa się przyciągają i pociągają Emotikon smile Bądźmy więc żeńskie w tym nowym 2016 roku – a właściwie lecie. Słowiański rok to LATO, a 2016 lato jest latem Carewny Liebiedź, czyli latem rozkwitu żeńskiej energii. Niech nasze długie piękne włosy dodadzą nam energii, upiększą nasze ciała i napełnią dusze spokojem i miłością!
Główne źródło:
https://indianchinook.wordpress.com/2016/01/02/slowianska-wiedza-o-wlosach/

Symbolika Ciała

SYMBOLIKA CIAŁA

Lewa strona ciała – żeńska – ma związek z energią JIN, nozdrzem lewym , energią księżycową, oziębianiem, intuicją, zachowaniem energii, zasadowością, emocjami, biernością i prawą półkulą mózgu. Zaburzenia po tej stronie symbolizują między innymi problem z energią żeńską, wrażliwością, przyjmowaniem, kobiecością czy matką, widzeniem przestrzennym i praktycznością.
Prawa strona ciała – męska – ma związek z energią JANG, nozdrzem prawym, , energią słoneczną, ogrzewaniem, kwasowością, wyładowaniem energii, racjonalizmem, logiką, aktywnością i lewą półkulą mózgu. Zaburzenia po prawej stronie ciała to problem z dawaniem, wypuszczaniem, energią męską czy ojcem, widzeniem liniowym, abstrakcyjnością
  • Barki – Ponoszenie odpowiedzialności, czego nie mogę znosić?
  • Biodro – Postęp, rozwój;
  • Dziąsła – Pewność  i zaufanie do siebie;
  • Dłonie – Dawanie ,branie Praca, sięganie;
  • Głowa – Jestem, oskarżanie, kierowanie się umysłem;
  • Genitalia – Seksualność;
  • Jelito cienkie – Przetwarzanie, analiza, krytyka;
  • Jelito grube – Nieświadome treści, skąpstwo;
  • Kolana – Pokora, ego, uginanie , sztywność, nieustępliwość;
  • Klatka piersiowa – Rodzina , oskarżanie kogoś i siebie, opieka innymi;
  • Kości – Stałość, wypełnianie norm;
  • Krew – Siła życiowa, żywotność;
  • Kręgosłup – Duchowa siła, elastyczność, związek z Bogiem;
  • Mięśnie – Ruchliwość, elastyczność, aktywność;
  • Nadgarstek – Lewy otrzymywanie, prawy dawanie, sztywność, lęk;
  • Nerki – Partnerstwo, konflikt uczuć, uczciwość, szczerość;
  • Nogi – Pójście do przodu, kroczenie przez życie;
  • Nos – Władza, duma, seksualność, wiara w siebie.
  • Oczy – Poznanie, lęki, widzenie spraw,  pojmowanie świata;
  • Oskrzela – Nadopiekuńczość lub brak opieki, rodzina;
  • Palce – Nacisk, władza, seksualność, związki, komunikacja;
  • Paznokcie – Agresja, zaufaj iż nie jesteś sama;
  • Penis – Władza, seksualność;
  • Pęcherz – Pozbycie się ciśnienia, uwalnianie zbędnych napięć;
  • Pęcherzyk żółciowy – Agresja, skamieniałe nierozwiązane sprawy;
  • Plecy – Prostolinijność, oparcie;
  • Płuca – Kontakt, komunikowanie się, wolność;
  • Pochwa – Oddanie, otwartość, gotowość;
  • Pośladki – Symbolizują siłę;
  • Ręce – Pojmowanie, swoboda działania;
  • Serce – Zdolność do miłości, uczuciowość;
  • Skóra – Odgraniczenie, izolacja,  normy, kontakt, bliskość;
  • Stawy – Ruchliwość, elastyczność, to połączenie części;
  • Stopy – Stałość, zakorzenienie, pokora, kroczenie;
  • Szyja  – Elastyczność, umiejętność widzenia aspektów;
  • Twarz – Stań z bliska twarzą w twarz z problemem;
  • Trzustka – Nie radzenie z uczuciami, umysł kieruje życiem;
  • Usta – Zdolność przyjmowania;
  • Uszy – Posłuszeństwo, bunt przed słuchaniem;
  • Uda – To wewnętrzne dziecko, lęki z dzieciństwa;
  • Wargi – Górna to pragnienia, dolna to środowisko, złość;
  • Wątroba – Wartościowanie, światopogląd, umiar, obwinianie;
  • Włosy – Wolność, władza, siła;
  • Zęby – Agresja, witalność, energia, motywacja do życia;
  • Żołądek – Przyjmowanie, trawienie sytuacji i osób.

KONKLUZJA

Nasze ciało nie umiera na chorobę, ale na nasz własny oporny charakter. Dolegliwości mogą być reakcja na nierozwiązany problem, a także szansa doskonalszego rozwoju. W ciele nigdy nie rodzi się żaden problem, wszystko przekłada się w naszej duszy. Ciało tylko w doskonale stworzonej istocie boskiej, cudownie to pokazuje. Pokazuje naszą szczerość do siebie, innych i boskiej jedności wszechświata. Walcząc z tym, niszcząc to, niszczysz nie tylko Twoje ciało, ale i zaprzepaszczasz rozwój Twej duszy, istoty duchowej która jesteś .
Popadasz w błędne koło odpracowania nie zaliczonej lekcji. Żadna choroba nie jest wywoływana przez bakterie wirusy, przypadki, lecz istota, którą jesteś wykorzystuje je jako środki pomocnicze naszego doświadczania. Szeroko rozpowszechniona walka, również z chorobami, symptomami, jest pozbawiona rozsądku, sensu i prawdy. Jest niebezpieczna i szkodliwa, gdyż choroba jest nie tylko naszym wspaniałym nauczycielem lecz i darem pomocy wszechświata dla nas, przewodnikiem do zdrowia i doskonalenia świadomości którą jesteśmy.
Podejmując jakąkolwiek walkę z chorobą okazujesz nie tylko ignoranctwo, nieświadomość, ale nie dajesz godności boskiemu darowi choroby. Gdy człowiek kocha siebie, kocha swoich bliźnich, Boga w sobie, oraz pozostaje w harmonii z naturą, wyzbył się przywiązań, będzie wszystko traktował jako DAR. Nasze zdrowie to radośnie wszystkim pokazuje, bez pomocy wszystkich tych, którzy chcą wam sprzedać to wszystko co mamy w sobie samych.

Źródło:
http://kochanezdrowie.blogspot.com/2013/09/symbolika-ciaa-grzegorz-kazmierczak.html

Przepowiednia o nadejściu „Tęczowych Wojowników”

Przepowiednia zaczerpnięta ze strony:
http://sciezkadriady.19a.pl/blog/legenda-o-nadejsciu-teczowych-wojownikow/

“Kiedy ziemia będzie umierać, powstanie nowe plemię. Będzie ze wszystkich kolorów i z wszelkiego pochodzenia. Będzie nazwane Wojownikami Tęczy i swoją wiarę okaże czynami, nie słowami.- Przepowiednia Indian Hopi

W ubiegłym wieku stara, mądra kobieta narodu Kri nazywana Oczami z Ognia miała wizję przyszłości. Przepowiedziała, że pewnego dnia z powodu chciwości Yonegrisów, tj. białych ludzi nadejdzie czas, gdy ziemia stanie się zatruta i rozdarta, lasy zostaną zniszczone, ptaki będą spadać z nieba, wody staną się czarne, ryby zdechną w strumieniach, a wtedy ludzkość jaką znamy przestanie istnieć.

Nadejdzie czas, kiedy strażnicy legend, opowieści i mitów, i wszystkich Plemion Dawnych Kultur będą potrzebni, by odnowić nasze zdrowie, czyniąc ziemię znowu zieloną. Będą kluczem do przetrwania ludzkości, będą Wojownikami Tęczy. Przyjdzie dzień przebudzenia, gdy ze wszystkich ludów i plemion powstanie Nowy Świat – Sprawiedliwości, Pokoju, Wolności i rozpoznania Ducha.

airoquios-creation

Wojownicy tęczy rozniosą te wieści i będą nauczać wszystkich ludzi Ziemi (wszystkich Elohi). Nauczą ich jak to się stało, że dzisiejszy świat odwrócił się od Ducha i to dlatego Ziemia jest chora. Nauczą ich jak znów uczynić Ziemię piękną. Dadzą ludziom zasady, dzięki którym nasza ścieżka na ziemi stanie się lekką do zniesienia dla świata. To będą zasady Dawnych Plemion. Wojownicy nauczać będą ludzi starożytnych praktyk Jedności, Miłości, Zrozumienia. Nauczać będą w czterech stronach świata. Jak Dawne Ludy będą nauczać wszystkich jak modlić się do Ducha z miłością, która płynie jak piękny górski strumień i wpływa do oceanu życia.

Wówczas, ponownie, ludzie staną się zdolni do odczuwania radości – i w samotności i w tłumie. Uwolnią się od małostkowych zazdrości i będą kochać innych jak braci, niezależnie od koloru, rasy i religii. Poczują szczęście w sercach i staną się jednym z całą rasą ludzką. Ich serca będą czyste i promieniejące ciepłem, zrozumieniem i respektem, dla ludzi, dla Natury i dla Wielkiego Ducha. Znów wypełnią swe umysły, dusze i czyny najczystszymi myślami. Ich dzieci znów będą mogły biegać wolno i cieszyć się skarbami Matki Ziemi. Wolni od strachu przed truciznami i zniszczeniami spowodowanymi przez Yonegrisów i ich dzieła chciwości. Rzeki ponownie będą płynąć czyste, lasy będą pełne i piękne, zwierzęta i ptaki się odrodzą. Siły roślin i zwierząt znów będą szanowane i zachowywane, albowiem wszystko co jest piękne stanie się stylem życia. Będą opiekowali się słabymi, biednymi i chorymi.

1
Przywódcy ludu będą wybierani starym sposobem – nie przez polityczne partie, albo tego, który krzyczy najgłośniej, ani tego, który najbardziej się przechwala, ani tego, który wyzywa innych albo obrzuca ich błotem, ale przez tych, których czyny mówią najgłośniej. Ci, którzy pokazali swoją miłość, mądrość i odwagę, i ci, którzy pokazali, że czynią i czynili wszystko dla wspólnego dobra, będą wybierani na wodzów i przywódców. Będą wybierani ze względu na swoją jakość a nie na ilość pieniędzy, które zgromadzili. Zadbają, jak dawni mądrzy i oddani Starożytni Wodzowie, aby ich młodzież była nauczana z miłością i mądrością o swym otoczeniu. Będą jej pokazywać, że można dokonać cudów, by uzdrowić świat i przywrócić go do pełni piękna.

a231a30596045900649d6cfa894b7d60

Zadania Wojowników Tęczy są rozliczne i wielkie. Mają przed sobą do pokonania przerażające góry ignorancji, napotkają też uprzedzenia i nienawiść. Muszą być oddani, niezachwiani w swej sile i silnego serca. Znajdą jednak ochotne serca i umysły, które podążą za nimi na drodze do przywrócenia piękna i dostatku Matce Ziemi. Dzień nadejdzie, jest już niedaleki. Dzień, w którym zrozumiemy, że zawdzięczamy nasze istnienie ludziom wszystkich narodów, którzy podtrzymywali swoją kulturę i dziedzictwo. To są ci, którzy zachowywali opowieści, legendy i mity, żywe. To z taką wiedzą, wiedzą, którą przechowali my wszyscy powrócimy do harmonii z Naturą, Matką i ludzkością.

Przepowiednia ludu Kri”

http://sciezkadriady.19a.pl/blog/legenda-o-nadejsciu-teczowych-wojownikow/