Alicja w Czarów Krainie, czyli piękna inspiracja/zmiana postrzegania :)

Czytałem kiedyś “Alicję…” – przemówiła do mnie w sposób dość zaskakujący, na pewno nieszablonowy. Książka pokazuje absurdy tego świata, naszych zachowań i otaczającej nas rzeczywistości, a przed wszystkim – wybija z rutyny myślenia.
Kilka cytatów, które mogą Ci pomóc… a kto wie, może również zainspirują Cię do lektury! 🙂

  1. – Czy nie mógłby pan mnie poinformować, którędy powinnam pójść? – mówiła dalej.
    – To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś zajść – odparł Kot-Dziwak.
    – Właściwie wszystko mi jedno.
    – W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz.
    – Chciałabym tylko dostać się dokądś – dodała Alicja w formie wyjaśnienia.
    – Ach, na pewno tam się dostaniesz, jeśli tylko będziesz szła dość długo.
    .
  2. – Zasada jest taka, że jutro będzie dżem i wczoraj był dżem, ale nigdy dzisiaj.
    – Musi czasem wypadać, że dżem jest dzisiaj – zaprotestowała Alicja.
    – Nawet nie mogłoby – odparła Królowa. – Dżem jest co drugi dzień, a dziś nie jest co drugi dzień, prawda?
    .
  3. – Czy widzę kogoś na drodze? Nikogo! – rzekła Alicja. – Ach, żebym ja miał taki wzrok – powiedział z żalem Król. – Nikogo! na taką odległość! Ja przy tym świetle widzę tylko tych, co istnieją.
    .
  4. Bądź tym, czym chcesz się wydawać.
    .
  5. -Może nie wynika żaden morał-ośmieliła się zauważyć Alicja.
    -Ho, ho, moje dziecko!-rzekła Księżna-Ze wszystkiego wynika jakiś morał, byleś go potrafiła znaleźć.
    .
  6. Bo widzisz, TUTAJ musisz biec tak szybko, jak tylko potrafisz, żeby zostać w tam samym miejscu. A jak chcesz dostać się w inne miejsce, musisz biec dwa razy szybciej.
    .
  7. -Ale ja nie chcę mieć do czynienia z wariatami!-zastrzegła się Alicja.
    -Och, na to nic nie poradzisz-odpowiedział Kot.- Wszyscy tu jesteśmy stuknięci. ja jestem wariat. Ty jesteś wariatka.
    -Skąd wiesz, że jestem obłąkana?-rzekła Alicja.
    -Musisz być obłąkana-powiedział Kot-bo inaczej byś się tu nie przybłąkała.
    .
  8. A co to znaczy, że coś wypada? Gdyby ludzie się umówili, że wypada nosić twaróg na głowie, nosiłabyś?
    .
  9. Jak długo trwa wieczność? Czasami tylko sekundę – odparł Królik.
    .
  10. Podążaj za białym królikiem.

 

 

Krótka historia o tym, jak v-ce Misterem Polski zostałem…

O tym jak pewnego dnia zostałem wybrany II V-ce Misterem Polski…

Życie potrafi zaskakiwać i wielokrotnie się o tym przekonałem. Rzeczy nam się “przydarzają”, coś się “dzieje”, mamy “farta”. Czy jednak wszystko co się dzieje w naszym życiu jest kwestią przypadku i szczęśliwego zbiegu okoliczności?  Czyż pozostajemy bez wpływu na nasz świat i to, co w nim widzimy?
Zdecydowanie NIE!

Uważam, że we Wszechświecie nie ma czegoś takiego jak przypadek lub ślepy traf. Wszystko co się dzieje, bierze swój początek w naszych myślach, czyli w naszej głowie. Czy tego chcemy czy nie, każda myśl wprowadza w ruch energię, która przejawia się w świecie fizycznym.

Oczywiście większość osób powie, że to bzdura, pic bajer i fotomontaż. Z pewnością tak się może wydawać. Jednak jeśli zaczniemy obserwować nasze, często pogmatwane myśli, a potem przyjrzymy się temu, co dzieje się w naszym życiu – zdamy sobie sprawę z tego, że wszystko działa w ten sposób. Najpierw jest myśl, a potem nasze doświadczenie w świecie fizycznym. Jest jednak jedno “ale”.

To, że siedzę teraz przed komputerem i pomyślę “chcę mieć nowy rower” nie sprawi, iż nagle wyląduje on przed naszymi oczami. Wszystko to działa, ale z opóźnieniem… i dlatego tak ciężko spostrzec, iż to co nam się teraz przydarza – było kiedyś w naszej głowie. Poza tym, w skrajnych przypadkach może zdarzyć się, iż rower dosłownie spadnie nam z nieba (kiedyś napiszę o tym jak wygrałem dobry rower), ale zazwyczaj po prostu rzeczy ułożą się tak, że będziemy mieć pieniądze na zakup roweru, albo coś w ten deseń 🙂 Po prostu Wszechświat zawsze spełnia nasze życzenia, sęk w tym, że tego nie dostrzegamy przez odstęp czasowy pomiędzy myślą a doświadczeniem.

Są jednak chwile, gdy coś się dzieje, a my nagle stwierdzamy: Hola, hola… przecież ja niedawno o tym myślałem! Doznajemy czegoś na kształt olśnienia, widząc działanie niepodważalnych praw Wszechświata.

Odkąd zacząłem zwracać uwagę na to co się dzieje i przypominać sobie własne myśli, przydarza mi się to często. Są to chwile w których zatrzymuję się w miejscu, oczy otwierają mi się ze zdumienia i zbieram szczękę z podłogi. Tak było również wtedy…

Dostałem maila o castingu do konkursu Mister Polski 2009. Przeczytałem, przemyślałem i dałem sobie spokój.

Minął jakiś czas i kilkanaście dni później, gdy siedziałem w domu i grałem w jakąś grę na komputerze,  przypomniało mi się o tym castingu. Stwierdziłem, że daruję sobie podróż do Warszawy, bo i po kiego tam jechać 🙂 Jednak myśl o tym nie dawała mi spokoju; ubrałem się, wsiadłem w Czerwoną Strzałę (moje Cinquecento w spadku po dziadku) i pomknąłem… no dobra, jechałem w stronę stolicy.

Na wydrukowanej naprędce mapce miałem zaznaczony punkt docelowy, więc jakieś 2,5 h później byłem na miejscu. Zaparkowałem Strzałę i poszedłem na miejsce…

Wszedłem do środka budynku pod wskazanym adresem i wtedy zrozumiałem, że nie był to dobry pomysł. W środku bowiem, stało kilkudziesięciu facetów – wszyscy wymuskani, nażelowani i generalnie z głową bardzo wysoko 😀

Ja wszedłem w jeansach i bluzie, w uszach mając słuchawki i lecącego w nich Bob’a Marleya. Nijak nie pasowałem do towarzystwa, które kręciło się niespokojnie w oczekiwaniu na rozpoczęcie. Skoro jednak przejechałem tyle kilometrów, to stwierdziłem, że zostanę.

Po jakimś czasie pojawiło się szanowne jury.  Składało się z jakichś ważnych osobistości, aktualnie panujących Kobiet z tytułem Miss itd. Nie wnikałem.

Każdy ze startujących miał łącznie 3 wyjścia, na których musiał zaprezentować się przed ową komisją.  W pierwszym wezwaniu należało zaprezentować się “just like that”, czyli w normalnym stroju, bez żadnych wymogów. Siedziałem sobie spokojnie, a gdy nadszedł mój czas – po prostu wyjąłem słuchawki i na chwilę pożegnałem się z Bob’em. Wyszedłem, odpowiadałem na pytania, które zadawała mi komisja i wróciłem na swoje miejsce, gdzie mogłem dalej spokojnie słuchać muzyki.

W następnym wyjściu każdy z nas miał zaprezentować się w stroju wyjściowym, a więc w garniturze. Rzecz jasna, kiedy zapadła w mojej głowie decyzja o tym, że jednak pojadę – pomyślałem o wielu rzeczach, ale z całą pewnością nie o tym, by wziąć garnitur. Tym sposobem, gdy zostałem wezwany do wyjścia, zaprezentowałem wspaniały, olśniewający i unikalny strój wyjściowy, w postaci… jeansów i bluzy. Oczywiście znów musiałem wyjąć słuchawki 😀

Podczas drugiego wyjścia odnosiłem nieodparte wrażenie, że wyróżniam się z tłumu. Niekoniecznie w dobrym tego słowa znaczeniu. Cóż, moje codzienne buty nie lśniły takim blaskiem jak u reszty startujących… i ich garniturach.

Minął jakiś czas, który rzecz jasna spędziłem na słuchaniu muzyki i… patrzeniu jak wszyscy szykują się przed kolejnym wyjściem. Ktoś smarował się oliwką, ktoś robił pompki, ktoś poprawiał włosy przed lustrem. A ja sobie siedziałem mając w tle “Catch a fire”.

Nadszedł czas kolejnego wyjścia. Tym razem stroju należało mieć na sobie jak najmniej, bowiem było to wyjście plażowe, czyli w kąpielówkach.
Co prawda kąpielówki w samochodzie miałem, jednak klapki zdawały się być odległym marzeniem. Skoro więc ich nie posiadałem, to znów odróżniając się od reszty – wyszedłem na boso.

Do tej pory nie wiem jakie myśli przechodziły przez głowy jurorów, jednak z pewnością mieli ze mnie ubaw. Wcale mnie to nie dziwiło 😀

Po zaprezentowaniu się wszystkich uczestników, przyszedł czas na obrady jury. Siedzieliśmy więc w oczekiwaniu, a ja wciąż słuchałem sobie Bob’a.
Minęła godzina i zostaliśmy poproszeni o zebranie się w głównym holu. Ustawiliśmy się wszyscy przed komisją i oczekiwaliśmy na wyniki castingu, czyli mieliśmy się dowiedzieć o dziesiątce przechodzącej do finału.

Stoję sobie tak jak przyjechałem; totalnie wyluzowany, ze słuchawką w jednym uchu, jednocześnie drugim wyłapując kolejne odczytywane nazwiska. Myślę sobie o drodze powrotnej, planuję trasę wyjazdu i nagle słyszę moje nazwisko! Z niedowierzaniem wyciągam drugą słuchawkę z ucha i dopytuję czy aby na pewno się nie przesłyszałem…!
Okazuje się, że nie i chwilę później, gdy zostały odczytane pozostałe nazwiska z finałowej 10tki, zostajemy poproszeni na taras widokowy na dachu, gdzie zostanie zrobione pamiątkowe zdjęcie.

Oto ono:

Dokładnie w tym stroju występowałem, gdy wszyscy inni wciągali garniaki 😀

Po zrobieniu zdjęcia jeden z jurorów informuje nas, że finał odbędzie się w Szczyrku, dostajemy do podpisania dokumenty finalistów i… rozjeżdżamy się do domów.

Jestem totalnie zaskoczony tym co się wydarzyło i wracam w doskonałym nastroju do domu 🙂

Do finału zostało mi sporo czasu, więc niecierpliwie czekam co będzie dalej. W międzyczasie zostaje zmienione miejsce zgrupowania i zamiast do Szczyrku, jedziemy do Szczecina. To trochę gorzej ze względu na to, iż dwóch uczestników jest właśnie z tego miasta ;p

Zapakowałem się z całym majdanem w pociąg i ruszam do zachodniopomorskiego, by zobaczyć co mnie tam czeka.

Dojeżdżam na miejsce; z dworca odbiera mnie taksówka i jedziemy pod wskazany adres. Okazuje się, że wszyscy powoli się zjeżdżają (z różnych stron Polski), a dla mnie zgrupowanie zaczyna się niezbyt ciekawie, bowiem kilkanaście minut po dotarciu na miejsce zaliczam glebę na śliskim chodniku 😀

Zostajemy przetransportowani do hotelu, który przez tydzień będzie naszym domem. Dostajemy harmonogram zgodnie z którym ma się wszystko odbywać, a wcześniej zostajemy przydzieleni do różnych pokoi. Zmęczony podróżą i całym dniem w ruchu, zasypiam…

Nie pamiętam już dokładnej kolejności zajęć, ale głównie było to ćwiczenie choreografii (z tancerką, która tańczyła m. in. u Stachurskiego :D), próby finałowej gali oraz różne aktywności. Pewnego dnia mieliśmy okazję na żywo wystąpić w TVP Szczecin i poznać prezenterkę, która swego czasu była bohaterką internetu “tory… tory też były złe”. Kto widział, ten wie 😀

Najlepsze z całej wizyty w telewizji było to, że popłakałem się ze śmiechu na wizji, podczas przemówienia jednego z chłopaków 😀

Kolejną atrakcją dla nas przygotowaną był wyjazd do Polic, do dużej kręgielni, która była wynajęta specjalnie dla nas, żebyśmy mogli sobie pograć w kręgle z… mieszkającymi w Szczecinie dziewczynami z tytułem Miss :)))

O imprezie wiele nie powiem, w każdym razie było fajnie :]

Tydzień pobytu dobiegał końca, mieliśmy opanowaną choreografię i wiele prób finałowej gali za sobą. Wynikło jednak małe nieporozumienie i okazało się, że organizatorzy nie zapewnią nam garniturów na występ, więc po szybkim telefonie do domu, kurier z gajerem do mnie leciał 😀

W dniu finału uradziliśmy, że whisky dobrze nam zrobi przed występem. Ktoś pobiegł do sklepu i flaszki były gotowe. Potem dopadły nas miłe Panie, które poprawiły nam koloryt skóry i ogarnęły włosy. Ubraliśmy się wyjściowo (garnitur na szczęście zdążył dojechać) i czekaliśmy.
Publiczność się zapełniła, przyszli goście i jury, konferansjerka zapowiadała co się ma wydarzyć.

Finał był fajny: ktoś zadawał nam wylosowane pytanie, przedstawialiśmy własne talenty (specjalnie po to targałem gitarę przez pół Polski), prezentowaliśmy układy choreograficzne…

Niemniej jednak finał jakoś mało pamiętam [i to nie ze względu na wypite whisky]; w każdym razie, gdy doszliśmy do ogłoszenia wyników… 2 razy usłyszałem swoje nazwisko. Jako Mister Internetu (w głosowaniu internetowym na stronie organizatora zdobyłem dużą przewagę nad pozostałymi rywalami) oraz IIgi v-ce Mister Polski 2009.

To dopiero było zaskoczenie!!!

Ja, pośród tych wypicowanych kolesi, którzy świecili 6pakami… ja, który przyjechałem pociągiem, a np. mój współlokator z hotelu – kilkuletnim ferrari, ja…

A jednak. Udało się! Był to dla mnie dzień sukcesu, bowiem zdałem sobie sprawę, że byłem kimś na kształt nr 3 w Polsce… zupełnie nie zważając na fakt, iż Mister i V-ce byli ze Szczecina :]

Tym oto sposobem, zakończyła się moja przygoda z konkursem i mogłem wracać do domu bogatszy o kilka nagród i ów tytuł.

Całkiem długa to historia, choć opowiedziana w skrócie. A jak się ma do mojego wstępu? Otóż chwilę czasu trwało nim sobie to przypomniałem, jak kilka miesięcy wcześniej trafiłem “przypadkiem” na książkę Potęga Podświadomości J. Murphego. Był tam pewien akapit, traktował o programowaniu podświadomości.

I wtedy zupełnie mnie olśniło! Przecież przez długi czas przed zaśnięciem powtarzałem sobie jedno słowo…

“Sukces”.

I AM A STARSEED!

I AM A STARSEED  I am different. I don’t belong on earth. That is because earth is not my true home. I felt different all my life. My thoughts are different. My mind is different. My energy is different… I sense things around me. I hear things. I will just know things. I “see” people, beyond the exterior. It’s like I see their soul. I see their colours. I see their energy. I see their heart… Or lack of. I feel what others think of me. I am sensitive. I have allergies because of my sensitivity. I tried to fit in. I can’t. I’d rather die, because in order to fit in, I would have to kill everything inside me anyways. I tried that, and I wouldn’t recommend it. Besides, I know that’s not why I am here. I am programmed to be different. It’s in my DNA. I cannot conform. I came in this way so that I would react to these things around me, so that change can happen. I know I am not alone. Although, I am alone where I am. Many times I thought I was crazy. I must be insane having all these thoughts. –Starseed, alien, advanced technology, light beings, star people, mission to change the planet, save humanity… Sounds like a movie. Growing up I thought there was something seriously wrong with me. And I was embarrassed and ashamed about these thoughts, because who was I? I was nobody. I did not fit in, I was weird, and I was teased and made fun off. I was crazy thinking I had these super powers and would change the world. Now, that I have awaken, I know it is true. I am not crazy. I am here to change the world. I do have so-called “super powers”, which I am beginning to remember and re-learn. Of course I believe in aliens. I always knew I was one of them. I knew it in my heart. They are family. Earth is okay. By that I mean Gaia mostly. The soul that is the planet. I am here to help her. There were many of us that answered the call. Some were asked; some volunteered. We all wanted to go. We all wanted to be here. We care about Gaia. The earth was so dark. We could see it. We didn’t like it. We wanted to help. First we had to wait. We could not interfere. It was difficult for us to just watch. We didn’t want this planet to be destroyed by darkness. It is such a beautiful planet. Many of us have had many visits, and we care about the planet. Gaia is strong, but she needed some assistance, and we were happy to assist her. We all wanted to be here. But it’s very different from what we are used to. It’s dark here. The energy is very dense. There’s negativity here. Ego is very strong. There is much competition. We don’t understand that, because we know we are one. We don’t understand cruelty. We don’t understand dishonesty. We want equality. We want change and enlightenment. But we must realize that WE are the change and enlightenment. The ascended masters, galactic beings, angelics, or anyone else is not going to just appear, and suddenly everything will be fine and it’s over. WE are the ascended masters, galactic beings, angelics and others. It is us. We are the ones changing the world. We are changing it now. Be who you are. However you are. You are meant to be exactly that : ) I know it can be difficult, but please know that you are not alone. You don’t have to tell anyone, but it’s not worth changing yourself for anyone. You are the way you are for a purpose. You don’t want to change that. I love you, and I love being on this mission with everyone who resonates with this : )

Krótki wierszyk.

Wszechświat nieskończony

świat niezbadany

serce nieodkryte

rozum niepojęty.

Pyłek na drodze, to małe ziarenko

mądrość ma w sobie i olbrzymią wielkość

Wie o co pytasz, więc czemu nie słuchasz?

Odpowiedź już znasz, lecz wciąż jej unikasz.

Pomyśl sam przed czym uciekasz

bo kiedy tak gonisz

drzwi przed nosem sobie zamykasz.

Andrzej

O przebudzonej Kobiecie i miłości do Niej.

Jeśli zdecydujesz się kochać przebudzoną kobietę, zrozumiesz, że wchodzisz na nowy, radykalny i trudny teren.
Jeśli zdecydujesz się kochać przebudzoną kobietę, nie możesz pozostać uśpionym.
Jeśli zdecydujesz się kochać przebudzoną kobietę, każda część twojej duszy zostanie pobudzona i nie tylko twoje narządy płciowe ale nawet twoje serce.
Szczerze mówiąc, jeśli wolisz normalne życie, trzymaj z normalną dziewczyną.
Jeśli chcesz oswojonego życia, poszukuj tylko kobiety, która da się oswoić.
Jeśli chcesz tylko zanurzyć palec w płynących wodach Shakti, zostań z bezpieczną, oswojoną kobietą, która jeszcze nie zanurzyła się w dzikości Świętego Kobiecego Oceanu.
Wygodnie jest kochać kobietę, która nie aktywowała jeszcze swojej wewnętrznej świętej mocy, bo nie nacisnęła swoich przycisków.
Ona nie będzie wyzwaniem.
Ona nie będzie naciskać cię, do stania się swoją najwyższą Jaźnią.
Ona nie obudzi zapomnianej i zdrętwiałej części twojego Ducha, zachęcam aby pamiętać, że jest coś więcej niż życie, to tutaj.
Ona nie będzie spoglądać w twoje zmęczone oczy i nie będzie wysłać błyskawicy Prawdy poprzez twoje ciało, wyrywając cię ze snu i poruszać dawno zaginione pragnienia duszy, miłości w tobie.
Bezpiecznie, przebudzona kobieta będzie wspaniale satysfakcjonująca i kojąca dla twojego ego, serca i ciała. Ona będzie chodzić cicho obok ciebie i będzie sprawiać, że będziesz czuć się potrzebny, odpowiedzialny spełniając swoją męską rolę .
Jeśli jest to dla Ciebie wystarczające, to zaakceptuj ją, kochaj ją z całego serca, pozostań jej wierny i dziękuj jej codziennie za dar jej łagodnego klosza, kobiecej obecności w twoim życiu.
Jeśli to nie wystarczy dla ciebie – jeśli twoje serce, ciało i duch jest spragnione tylko “innego typu kobiety” Dzikiej – to wiedz, że jesteś na wierzchołku transformacji duszy -przemiany.
Wiedz, że dokonujesz poważnego wyboru z karmicznymi konsekwencjami.
Jeśli zdecydujesz się wkroczyć w aurę i ciało kobiety, której duchowe ognie płoną, zgadzasz się, że konieczny jest pewien poziom niebezpieczeństwa i ryzyka, aby się rozwijać.
Gdy zaczynasz kochać kobietę o takim charakterze, należy przyjąć całkowitą odpowiedzialność za życiowe zmiany, które będą następnie wynikać.
Twoje życie nie będzie sennie komfortowe przez cały czas. Twoje życie nie zezwoli ci utknąć w starych koleinach i zastygłej rutynie. Twoje życie nabierze zupełnie nowego smaku i zapachu. Będziesz płonąć dzięki obecności Dzikiej Kobiecości i to zapoczątkuje wysyłanie uderzeniowych fal elektrycznych, duchowego światła przez cały system czakr, dostrajających cię do Połączenia Boskości.
Wybierając seksualną i romantyczną intymność z przebudzoną kobietą pobudzasz męską odwagę by wchodzić bez strachu w nieznane. Ale będziesz czerpać korzyści poza pojmowaniem tego przez umysł.
Ona zabierze cię do nieodkrytych światów tajemnicy i magii.
Ona cię poprowadzi, zahipnotyzowanego i pół pijanego z miłości, do dzikich lasów zmysłowej ekstazy i zdumienia.
Ona pokaże ci święte niebiosa tak pełne i płonące gwiazdami, że zaczniesz się zastanawiać, czy nadal mieszkasz na tej samej planecie, na której przyszedłeś na świat.
Ona złamie i rozdarcie otworzy cię tak, że dzikie, namiętne serce napędzi Cię, wpół oszalałego z tęsknoty. Będziesz chciał spożywać i przenikać ją na każdym poziomie, tak aby Męska Esencja mogła spożywać i przenikać świat – oświetlając Wszechświat twoją oddaną miłością.
Ona będzie cię widzieć, jak nigdy wcześniej cię nie widziano.
Będzie ci ufać.
Ona cię doceni.
Ona potwierdzi twoje wysiłki, abyś ją uszczęśliwił.
Ona doceni wszystko co robisz i całe dobro którym jesteś.
Ona nie będzie uciekać z twojej ciemności, ponieważ twoja ciemność jej nie przestrasza.
Ona będzie obejmować, całować, pieścić i kochać cię, przywracając cię życiu. Ona będzie mówić słowa, które twoja dusza zrozumie. Ona nie ukarze cię za twoje błędy.
Jest to ogromne ryzyko kochać przebudzoną kobietę, bo nagle nie ma gdzie się ukryć. Ona widzi wszystko, więc ona może cię kochać z głębi istnienia, tak, że twoje serce i ciało będzie pragnęło tak mocno, tak długo, tak silnie, że będziesz się zastanawiać, czy rzeczywiście żyłeś przez ten cały czas, kiedy jej nie było przy tobie.
Kochać taką kobietę, to jest wybór, aby zacząć żyć ze swą duszą w ogniu.
Twoje życie nigdy nie będzie już takie samo od kiedy zaprosiłeś jej energię do siebie.
Weź to ryzyko na siebie, albo cofnij się, zostań z normalną dziewczyną i zaakceptuj inne, bezpieczniejsze, bardziej komfortowe i nieco spokojniejsze życie.
Wystarczy upewnić się, że jeśli wybierzesz to drugie, nie spędzisz reszty swoich dni patrząc wstecz przez ramię za siebie, starając się zobaczyć po raz kolejny zamgloną wizję Kobiecej Tajemnicy, która teraz zniknęła z pola widzenia.
Ona już dawno odeszła.. spiralizując z powrotem do gwiazd, odległych galaktyk i Niebios … skąd Przybyła.”

Sophie Bashford

Mega motywująca książka.

O wegańskim stylu życia, wytrzymałości ponad miarę i pokonywaniu trudności – “Ukryta Siła” Rich Roll. Czytam… a raczej chłonę.
Uwielbiam historie zwycięzców. Ale jeszcze bardziej lubię historie tych, którzy upadli, lecz podnieśli się z kolan. Sam jestem jedną z takich osób… i gdy czytam ww. lekturę, to rozumiem ją bardziej może niż inni.
Może Ty też ją tak bardzo poczujesz?
Zdecydowanie polecam. Takie książki, pomagają wstać i ruszyć w teren. Albo skoczyć na basen. Wstać i działać, mimo że czasem się nie chce.

SŁOWIAŃSKA WIEDZA O WŁOSACH.

SŁOWIAŃSKA WIEDZA O WŁOSACH.

Aby rozwiązać istniejące w naszym świecie problemy, najpierw trzeba przyznać, że wiele naszych podstawowych przekonań o realności jest błędnych. Na przykład, o włosach. Traktujemy je jak coś zupełnie zwyczajnego, coś, z czym można poeksperymentować, co można obciąć, zapuścić, pofarbować, zgolić, a jedyną tego konsekwencją jest to, czy się komuś (oraz sobie) w nowej wersji spodobamy. Nie rozumiemy podstawowych zasad działania energii, nie mamy na ten temat wiedzy i błądzimy jak we mgle, ustalając sobie zasady sami, często wbrew logice, wygodzie i naturze. Przyjęliśmy na przykład, że w przypadku kobiet włosy na głowie są w porządku, ale już pod pachami czy na nogach nie. Wyśmiewamy też tradycje religijne nakazujące przykrywanie włosów, nie interesując się, co za tym tak naprawdę stoi.
Tradycja natomiast to coś dużo głębszego, niż nam się wydaje. Nie przypadkiem dawniej dziewczęta nosiły długie warkocze i rozpuszczały je tylko przed mężem, nie bez znaczenia jest też fakt, że kiedyś do naszych włosów mógł dotknąć się tylko ktoś bardzo nam bliski. Włosy jak każda inna część ciała mają przyczynę do istnienia. Włosy to nasza siła życiowa, to przedłużenie systemu nerwowego. Są to niejako nerwy na powierzchni ciała, swojego rodzaju wysokorozwinięte wąsiki lub antenki, które przekazują ogromną ilość ważnej informacji do mózgu i układu krwionośnego.


WŁOSY I ENERGETYKA CZŁOWIEKA
Włosy to anteny, które wyłapują strumienie energii z otaczającego nas świata. Odgrywają ważniejszą rolę w życiu niż ręka czy noga. Owłosienie pojawiające się pod pachami czy w okolicach intymnych, a u mężczyzn również zarost na twarzy rozpoczyna dojrzewanie płciowe. To jest lustro odbijające stan organów płciowych, ich dojrzałość i siłę. Usuwając włosy na twarzy, pod pachami i z organów płciowych, niszczymy strefy projekcyjne i w ten sposób pozbawiamy organy płciowe energetycznego doładowania i osłabiamy ich funkcję. Nie ma projekcji, to znaczy że z czasem nie będzie i tego, kto ją tworzy. Świat jest jak lustro. Usuwając włosy z głowy zmieniamy kierunek i intensywność głównych energetycznych strumieni swojego ciała, które z kolei zmieniają naszą świadomość, duszę i rozum. Ludzkie włosy (włączając owłosienie na twarzy u mężczyzn) nie tylko bezpośrednio “ładują” mózg informacją, ale także wypromieniowują energię z mózgu do otoczenia. Udowodniono to za pomocą efektu Kirliana, kiedy człowieka fotografowano najpierw z długimi włosami, a potem po strzyżeniu. Gdy włosy są podcięte to przyjmowanie i wysyłanie sygnałów od i do otoczenia jest utrudnione, człowiek nieświadomie podchodzi do życia, jest mniej wrażliwy w relacjach z innymi i trudniej mu osiągać satysfakcję (również seksualną).
SKUTKI OBCINANIA I FARBOWANIA WŁOSÓW
Włosy rzeczywiście są przewodnikami energii, ale żeby tak się działo powinny mieć min. 7 cm długości. Razem z włosami obcinamy nie tylko swoją intuicję, ale też pamięć i przeżycia emocjonalne. Dlatego właśnie człowiekowi, który przeżył olbrzymi ból radzi się ostrzyc włosy. Z tej samej przyczyny nie wolno obcinać włosów małym dzieciom. Jest takie wierzenie, że dziecko trzeba koniecznie ostrzyc kiedy ma roczek. To totalna bzdura. Dziecko aktywnie poznaje świat, uczy się w każdej sekundzie, a my tak po prostu bierzemy i obcinamy mu pamięć. I musi zacząć uczyć się od nowa. Dlaczego dziewczynki rozwijają się szybciej? Dlatego, że zwykle się ich nie strzyże. Włosy na ciele człowieka pełnią te same funkcje, co na głowie. Przy szczególnej konieczności człowiek może usuwać negatywną energię nagromadzoną we włosach strzygąc je i takim sposobem uwalniając się od przeszkadzających jego rozwojowi energii – w tym jest sens strzyżenia zakonników. Ostrzyżone włosy i paznokcie należy spalać, ponieważ jeśli wyrzucone części ciała człowieka gdzieś gniją, to wpływa to na cały organizm.
Współczesna kobieta przestała na poziomie podświadomym widzieć przed sobą mężczyznę – widzi ogoloną głowę, bez wąsów i brody, często z papierosem w ustach i kolczykiem w uchu. Taki nienaturalny wygląd drażni kobietę na poziomie podświadomym, powoduje brak szacunku i niechęć do takiego mężczyzny. Kobieta łatwo pozwala sobie na oskarżanie go i poniżanie. Taki mężczyzna nie jest w stanie być głową rodziny i czeka, aż kobieta będzie nim zarządzać, tym bardziej, jeśli wyrósł bez ojca i wychowywała go matka. Weźcie koguta, obetnijcie mu ogon, wyskubcie wszystkie najdłuższe odróżniające go od kury pióra. Zobaczycie, że takiego koguta nie dopuści do siebie żadna kura. Zaczną go bić, a inne koguty traktować go jak kurę i włazić na niego. Mężczyzna bez wąsów i brody to ani kobieta ani mężczyzna, to jak chłopczyk z niewykształconymi organami płciowymi.
Włosów w żadnym wypadku nie wolno farbować. Wszyscy uczyliśmy się fizyki w szkole i znany jest nam fakt, że kolor powstaje głównie w procesie absorpcji fal. Czerwone naczynie wygląda na czerwone dlatego, że absorbuje wszystkie pozostałe kolory i odbija tylko czerwony. Kiedy mówimy: ta filiżanka jest czerwona, mamy na myśli, że skład molekularny powierzchni filiżanki jest taki, że absorbuje wszystkie promienie świetlne, oprócz czerwonych. Tak więc wasze włosy mają określony kolor, jak wiemy czystych kolorów nie ma, odcienie włosów są różnorodne i bardzo złożone. Włosy absorbują strumienie niezbędnej dla nas energii z określonej długości fali. Kiedy farbujemy włosy, organizm zaczyna otrzymywać obcą dla niego energię, co skutkuje zaburzeniami i chorobą. Dobrze więc pomyślmy, zanim pofarbujemy siwiznę. A przy okazji, Francuzki uchodzące za ideał stylu i smaku nigdy nie farbowały siwizny. Praktycznie wszystkie farby zawierają bardzo silnie działającą chemię, która niszczy strukturę włosów sprawiając, że stają się one martwe, po czym przestają spełniać swoje funkcje związane z gromadzeniem energii.
TROCHĘ HISTORII…
W Europie jako pierwszy strzyżenie włosów nakazał Neron. Kiedy zapytano go o przyczynę tego rozkazu powiedział: “Nie chcę żeby oni myśleli. Wystarczy, że będą wypełniać moje rozkazy”. Na ziemiach ruskich obcinanie włosów zaczęto praktykować wraz z pojawieniem się chrześcijaństwa. Nikt teraz nie może wyjaśnić po co strzyżono wyznawców tej religii, a także kapłanów i duchownych, jeśli nawet w Biblii mówi się o Samsonie, który nigdy się nie strzygł i był silny i niepokonany aż do momentu, kiedy mu obcięto włosy. Przejście do strzyżenia włosów u mężczyzn na początku XVIII wieku przypieczętował nakaz Piotra I o goleniu bród. Informacja o tajnych badaniach, które wykazały ścisły związek długości włosów z intuicją i zdolnościami nazywanymi przez wielu nadprzyrodzonymi (w istocie są to naturalne dla człowieka umiejętności) była ukryta od czasów wojny w Wietnamie. Na początku lat 90-tych Sally (imię zmienione) wyszła za mąż za psychologa, który pracował w szpitalu ministerstwa do spraw weteranów. Większość z przebywających tam weteranów służyła w Wietnamie. Sally opowiada: “Pamiętam ten wieczór, kiedy mąż przyszedł do domu trzymając w rękach oficjalnie wyglądającą grubą teczkę. Wewnątrz były setki stron badań. Mąż był zszokowany zawartością. To, co przeczytał w tych dokumentach całkowicie zmieniło jego życie. Od tego momentu mój konserwatywny, o umiarkowanych poglądach mąż zaczął zapuszczać włosy i brodę i nigdy już się nie strzygł. Więcej – kilku innych konserwatywnych mężczyzn – jego współpracowników poszło w jego ślady. Kiedy przeczytałam dokument, zrozumiałam dlaczego. Okazało się, że w czasie wojny wietnamskiej specjalne oddziały wojskowe posyłały tajnych agentów do rezerwatów amerykańskich Indian w celu poszukiwań utalentowanych krzepkich młodych mężczyzn z niezwykłymi, wręcz nadprzyrodzonymi umiejętnościami śledzenia. Jednak po tym jak byli zwerbowani, stało się coś zadziwiającego. Te talenty i umiejętności, które posiadali w rezerwatach, tajemniczym sposobem znikły i podczas zadań bojowych zachowywali się całkowicie inaczej niż tak, jak od nich oczekiwano. Na pytanie o przyczynę fiaska starsi rekruci wszyscy jak jeden mąż odpowiadali, że kiedy ich krótko ostrzyżono po wojskowemu, nie mogli dłużej “czuć wroga”, “odczytywać znaków” czy otrzymywać dostępu do “subtelnej informacji” tak jak wcześniej. Badania rozszerzono, zwerbowano kolejnych Indian i pozwolono im zostawić długie włosy, a następnie przeprowadzono testy w różnych dziedzinach. Następnie połączono mężczyzn, którzy mieli jednakowe rezultaty we wszystkich testach w pary i jednemu z nich obcięto włosy, a drugiemu nie. Raz za razem mężczyźni z długimi włosami osiągali wysokie rezultaty, a z krótkimi – nie wytrzymywali prób, w których wcześniej mieli dobre wyniki. Testy były na przykład takie: Rekrut śpi w lesie. Uzbrojony wróg przybliża się do śpiącego. Mężczyźni z długimi włosami budzili się z uczuciem silnego niebezpieczeństwa i uciekali długo przed pojawieniem się wroga i długo przed tym jak słyszalne były jakiekolwiek dźwięki świadczące o zbliżaniu się nieprzyjaciela. W innej wersji tego testu długowłosi mężczyźni czuli przybliżenie i odczuwali intuicyjnie, że wróg zaatakuje. Ufali szóstemu zmysłowi i pozostawali bez ruchu udając że śpią, potem szybko łapali atakującego i “zabijali” go, jak tylko wróg zbliżał się na tyle, by mógł zaatakować. Tego samego rekruta po przejściu tego i innych testów krótko strzyżono i zaraz potem wszystkie testy zawalał. Dokument zalecał, a nawet wymagał, aby rekrutowanym Indianom pozostawiano długie włosy.”
WŁOSY I MĄDROŚĆ CZŁOWIEKA
Długie włosy dla naszych przodków oznaczały mądrość. Nigdy się nie zastanawialiście, dlaczego w wojsku obowiązkowo goli się na łyso, dlaczego kobiety w świętych miejscach muszą zakładać chustkę na głowę i dlaczego Indianom zdejmowano skalp? Włosy dają człowiekowi siłę psychiczną, która jest potrzebna do świadomego myślenia, a także siły i umiejętności zwane magicznymi. Im dłuższe włosy, tym więcej sił człowiek otrzymuje. Dowolne zaplecenie włosów chroni od zła i ciemnych sił. Tymi, kto jest ogolony łatwiej jest rządzić – mają zniszczoną więź z przodkami, swobodę myśli, świadomość. O tym, że włosy są akumulatorami energii życiowej człowieka, wiele kobiet przekonuje się po zamianie długich włosów na krótkie fryzury.Zaraz po obcięciu włosów występuje odczucie podwyższonego stanu energetyki oraz lekkości i przyjemności. Dlatego wydaje się, że ten stan związany jest z odcięciem niepotrzebnych włosów, ale niestety to dzieje się dlatego, że wyzwolona została energia nagromadzona w długich włosach i teraz jest ona tracona na krótkotrwały “wybuch” energetyczny. Wiele osób o tym, że włosy są przewodnikami energii przekonuje się w momentach strachu, kiedy włosy dęba stają – przechodzi przez nie silny “wyrzut” energii, który odgrywa rolę ochronną.
Słowianin z nieostrzyżonymi włosami ma realne wyobrażenie o wszystkich zachodzących w społeczeństwie procesach, a ostrzyżony i ogolony wszystko widzi w płaskiej zniekształconej formie i pojawiają się u niego zwierzęce instynkty – pobudzenie i instynkt stadny – życie staje się jakby prostsze i weselsze, nie przychodzą do głowy żadne myśli. Takich ludzi nie interesują głębokie aspekty polityki, dla nich ważne jest, co powiedział ich lider. Rewolucjoniści, buntownicy, strajkujący, terroryści – to ludzie, którzy z powodu nieświadomości zachodzących procesów w społeczeństwie nie mają możliwości w odpowiednim momencie utrzymać władzy i stają się zwyczajnymi marionetkami w rękach innych.
Ale nie myślcie, że jeśli zapuścicie teraz włosy, to automatycznie przyjdzie też wiedza. Niestety, w świadomości już uformował się zniekształcony światopogląd i zmienić go nie będzie tak łatwo. Trzeba popracować, zrewidować wiele przekonań, które nam narzucono w szkole i poprzez środki masowego przekazu. Zwracajcie się bezpośrednio do przyrody i z niej czerpcie wiedzę i z nią pracujcie nad swoją intuicją.
WŁOSY DLA KOBIETY
Olga Waliajewa, autorka między innymi artykułu “Rok bez spodni” pisze: “Krótka fryzurka jest praktyczna – nie trzeba o nią dbać, układać. Nie jest tak gorąco latem, nie trzeba tak długo czekać aż wyschną po myciu. I w ogóle można wstać z łózka, potargać je i iść. Poza tym modne fryzury mogą wyglądać pięknie, stylowo i efektownie. Ale wątpię, czy z takim strzyżeniem będziemy się czuły jak damy i będziemy płynęły z prądem życia tak jak kobiety z warkoczami. Nawet jeśli wyglądają one staromodnie, to mają tyle czaru i żeńskości, że oczu nie można od nich oderwać. Pamiętam swoje odczucia z czasów chłopięcych fryzur – chodziłam nawet do męskiego fryzjera. Pamiętam, że relacje z mężczyznami w ogóle się nie wtedy nie układały. Jak tylko zapuściłam włosy – zaczęli się pojawiać. Teraz moje włosy są mniej więcej do łopatek i nie mam chęci ich obcinać. Wróciłam także do swojego koloru włosów. Okazuje się, że najbardziej ze wszystkich do mnie pasuje. Po jakimś czasie zaobserwowałam, że z rozpuszczonymi włosami czuję się bardziej seksowna, ale już rozpuszczając włosy poza domem wyraźnie odczuwam, że cała moja żeńska siła wypływa, dosłownie wycieka. Włosy częściowo rozpuszczone sprawiają, że moja “podatność” na wpływ świata zewnętrznego spada. Ale gromadzenie energii jest mimo wszystko niemożliwe. Nosząc kucyk staję się bardziej oschła, twarda. Siadając do rachunków, wyliczeń związuję włosy w kucyk. To pomaga się skupić, ale z drugiej strony zaraz zaczynam rządzić – mężem, dziećmi. Zaplatając warkocz, czuję się kobietą. Napełniam się miękką i delikatną energią, spokojnie mogę w warkoczu chodzić po mieście, spotykać się. I nie tracę energii, a nawet odwrotnie. I w głowie pojawia się jasność. Kiedy zaplatam dwa warkocze czuję się od razu dziewczynką, łatwiej mi się bawić i wyrażać gniew w dziecięcy sposób.”
Średnia długość włosów dla kobiety – to długość do pośladków, a normalna, zdolna do zabezpieczenia jej niezbędnego zapasu energii – do kolan. Kobieta z długimi włosami posiada na tyle mocną energetykę, że jest zdolna stworzyć ochronny krąg dla swojego ukochanego mężczyzny i ochronić go swoją energetyką od dowolnych nieszczęść. Mężczyzna otrzymuje ochronę od kobiety, kiedy rozczesuje jej włosy. U Słowian istniała taka tradycja. Rozpuścić włosy kobieta mogła tylko w domu lub na łonie natury, ponieważ rozpuszczone włosy (a tym bardziej przystrzyżone) wchłaniają całą negatywną energetykę. Również pożądliwe myśli mężczyzn. Wyobraźcie sobie dziewczynę, która całe dzieciństwo chodzi krótko ostrzyżona – a wszyscy się potem dziwią, że gdy podrasta staje się rozpustna. A ile ona wchłonęła tego typu myśli przez całe życie? Dziewczynkom zaplatano warkocz, który leżąc wzdłuż kręgosłupa, przekazywał energię bezpośrednio do układu nerwowego. Warkocz z 3 kosmyków reprezentował połączenie życiowych sił światów Jawi, Prawi i Nawi. Zamężna kobieta zaplatała 2 warkocze, aby otrzymywać energie również dla swojego przyszłego dziecka. Aby warkocze nie przeszkadzały, zbierano je w kok lub chowano pod chustą. Przykrywanie głowy przez kobiety w miejscach siły czy świątyniach jest niezbędne, aby osłabić wrażliwość na informację od wszechświata. Kobieta przykrywając włosy staje się słabsza niż z odsłoniętą głową. Aby wzmocnić swoją żeńskość powinnyśmy w ciągu dnia zaplatać warkocz albo zakładać chustę na głowę, a nocą mieć rozpuszczone włosy. Kiedy kobieta idzie w ciągu dnia z rozpuszczonymi włosami po mieście pobiera wszelkie negatywne energie z otoczenia. Pokutuje u nas przekonanie, że długie włosy to domena młodych kobiet, a starsze powinny mieć włosy krótkie, aby nie sprawiać wrażenia, że na siłę chcą się odmłodzić i przypodobać mężczyznom. Mało kto wie, że starsze kobiety z ostrzyżonymi włosami u wszystkich narodów uważane były za zhańbione. To właśnie u starszych kobiet cała energia życiowych doświadczeń, których przecież jest mnóstwo skupia się we włosach, zapewniając jej i jej rodowi ogromną moc ochronną. Tak jak mężczyznom nie wolno golić włosów i brody, tak kobiety nie powinny golić też włosów pod pachami i owłosienia łonowego. To osłabia naszą żeńską siłę, a nawet doprowadza do chorób. Przede wszystkim zaś zaburza nasze relacje z mężczyznami. Dlaczego? Kobieta bez włosów, w spodniach, pędząca w szalonym rytmie współczesnego miasta sama pozbawia się żeńskiej energii, a to ta energia przecież przyciąga mężczyzn. Oni mogą mówić, że lubią krótkie fryzury czy zgrabne nogi w obcisłych spodniach. Ale na poziomie podświadomym będziemy dla nich mężczyznami, a po co mężczyznom intymne relacje z innym mężczyzną? To przeciwieństwa się przyciągają i pociągają Emotikon smile Bądźmy więc żeńskie w tym nowym 2016 roku – a właściwie lecie. Słowiański rok to LATO, a 2016 lato jest latem Carewny Liebiedź, czyli latem rozkwitu żeńskiej energii. Niech nasze długie piękne włosy dodadzą nam energii, upiększą nasze ciała i napełnią dusze spokojem i miłością!
Główne źródło:
https://indianchinook.wordpress.com/2016/01/02/slowianska-wiedza-o-wlosach/

Symbolika Ciała

SYMBOLIKA CIAŁA

Lewa strona ciała – żeńska – ma związek z energią JIN, nozdrzem lewym , energią księżycową, oziębianiem, intuicją, zachowaniem energii, zasadowością, emocjami, biernością i prawą półkulą mózgu. Zaburzenia po tej stronie symbolizują między innymi problem z energią żeńską, wrażliwością, przyjmowaniem, kobiecością czy matką, widzeniem przestrzennym i praktycznością.
Prawa strona ciała – męska – ma związek z energią JANG, nozdrzem prawym, , energią słoneczną, ogrzewaniem, kwasowością, wyładowaniem energii, racjonalizmem, logiką, aktywnością i lewą półkulą mózgu. Zaburzenia po prawej stronie ciała to problem z dawaniem, wypuszczaniem, energią męską czy ojcem, widzeniem liniowym, abstrakcyjnością
  • Barki – Ponoszenie odpowiedzialności, czego nie mogę znosić?
  • Biodro – Postęp, rozwój;
  • Dziąsła – Pewność  i zaufanie do siebie;
  • Dłonie – Dawanie ,branie Praca, sięganie;
  • Głowa – Jestem, oskarżanie, kierowanie się umysłem;
  • Genitalia – Seksualność;
  • Jelito cienkie – Przetwarzanie, analiza, krytyka;
  • Jelito grube – Nieświadome treści, skąpstwo;
  • Kolana – Pokora, ego, uginanie , sztywność, nieustępliwość;
  • Klatka piersiowa – Rodzina , oskarżanie kogoś i siebie, opieka innymi;
  • Kości – Stałość, wypełnianie norm;
  • Krew – Siła życiowa, żywotność;
  • Kręgosłup – Duchowa siła, elastyczność, związek z Bogiem;
  • Mięśnie – Ruchliwość, elastyczność, aktywność;
  • Nadgarstek – Lewy otrzymywanie, prawy dawanie, sztywność, lęk;
  • Nerki – Partnerstwo, konflikt uczuć, uczciwość, szczerość;
  • Nogi – Pójście do przodu, kroczenie przez życie;
  • Nos – Władza, duma, seksualność, wiara w siebie.
  • Oczy – Poznanie, lęki, widzenie spraw,  pojmowanie świata;
  • Oskrzela – Nadopiekuńczość lub brak opieki, rodzina;
  • Palce – Nacisk, władza, seksualność, związki, komunikacja;
  • Paznokcie – Agresja, zaufaj iż nie jesteś sama;
  • Penis – Władza, seksualność;
  • Pęcherz – Pozbycie się ciśnienia, uwalnianie zbędnych napięć;
  • Pęcherzyk żółciowy – Agresja, skamieniałe nierozwiązane sprawy;
  • Plecy – Prostolinijność, oparcie;
  • Płuca – Kontakt, komunikowanie się, wolność;
  • Pochwa – Oddanie, otwartość, gotowość;
  • Pośladki – Symbolizują siłę;
  • Ręce – Pojmowanie, swoboda działania;
  • Serce – Zdolność do miłości, uczuciowość;
  • Skóra – Odgraniczenie, izolacja,  normy, kontakt, bliskość;
  • Stawy – Ruchliwość, elastyczność, to połączenie części;
  • Stopy – Stałość, zakorzenienie, pokora, kroczenie;
  • Szyja  – Elastyczność, umiejętność widzenia aspektów;
  • Twarz – Stań z bliska twarzą w twarz z problemem;
  • Trzustka – Nie radzenie z uczuciami, umysł kieruje życiem;
  • Usta – Zdolność przyjmowania;
  • Uszy – Posłuszeństwo, bunt przed słuchaniem;
  • Uda – To wewnętrzne dziecko, lęki z dzieciństwa;
  • Wargi – Górna to pragnienia, dolna to środowisko, złość;
  • Wątroba – Wartościowanie, światopogląd, umiar, obwinianie;
  • Włosy – Wolność, władza, siła;
  • Zęby – Agresja, witalność, energia, motywacja do życia;
  • Żołądek – Przyjmowanie, trawienie sytuacji i osób.

KONKLUZJA

Nasze ciało nie umiera na chorobę, ale na nasz własny oporny charakter. Dolegliwości mogą być reakcja na nierozwiązany problem, a także szansa doskonalszego rozwoju. W ciele nigdy nie rodzi się żaden problem, wszystko przekłada się w naszej duszy. Ciało tylko w doskonale stworzonej istocie boskiej, cudownie to pokazuje. Pokazuje naszą szczerość do siebie, innych i boskiej jedności wszechświata. Walcząc z tym, niszcząc to, niszczysz nie tylko Twoje ciało, ale i zaprzepaszczasz rozwój Twej duszy, istoty duchowej która jesteś .
Popadasz w błędne koło odpracowania nie zaliczonej lekcji. Żadna choroba nie jest wywoływana przez bakterie wirusy, przypadki, lecz istota, którą jesteś wykorzystuje je jako środki pomocnicze naszego doświadczania. Szeroko rozpowszechniona walka, również z chorobami, symptomami, jest pozbawiona rozsądku, sensu i prawdy. Jest niebezpieczna i szkodliwa, gdyż choroba jest nie tylko naszym wspaniałym nauczycielem lecz i darem pomocy wszechświata dla nas, przewodnikiem do zdrowia i doskonalenia świadomości którą jesteśmy.
Podejmując jakąkolwiek walkę z chorobą okazujesz nie tylko ignoranctwo, nieświadomość, ale nie dajesz godności boskiemu darowi choroby. Gdy człowiek kocha siebie, kocha swoich bliźnich, Boga w sobie, oraz pozostaje w harmonii z naturą, wyzbył się przywiązań, będzie wszystko traktował jako DAR. Nasze zdrowie to radośnie wszystkim pokazuje, bez pomocy wszystkich tych, którzy chcą wam sprzedać to wszystko co mamy w sobie samych.

Źródło:
http://kochanezdrowie.blogspot.com/2013/09/symbolika-ciaa-grzegorz-kazmierczak.html

13,13 Hz – Rezonans Schumanna! :)

Zaczerpnięte z konta użytkownika Grzegorz Skwarek:
https://www.facebook.com/profile.php?id=100011437847119

13,13 Hz w 2017 roku !
ZIEMIA MA JUŻ 13,13 HZ w skali SCHUMANNA
WIELKIE ZMIANY NADCHODZĄ
Odstawiamy mięso aby się łatwiej dostroić.
JARE GODY – KALI JUGA

Pisałem w poprzednim artykule o okresie zapisanym w Wedach sprzed wielu tysięcy lat KALI JUGA czyli okres nocy, ciemności , wojen , głupoty ogólnie wszystko jest do góry nogami banki pożyczą Ci pieniądze jak udowodnisz że ich nie potrzebujesz czyli Ci idzie jak zaczynasz działalność to nie bo wiadomo jeszcze nic nie zarobiłeś ministrem obrony jest psychiatra, duchowni uczą o seksie i jak dzieci wychować bo sami ich maja na pęczki zapewne , od czasu urodzin już jesteś skazany na grzech którego nie popełniłeś, świat ma 6 tysięcy lat a wcześniej to się nie interesuj , dinozaury to tylko fantazja z filmow, lekarze trują ludzi , szczepionki uśmiercają zamiast chronić życie i oczywiście wojny wojny wojny – przepraszam to nie wojny to misje pokojowe zapomniałem że to nie wojny. Ogólnie sami wiecie panuje w tym okresie taka zagorzała WALKA o pokój że nie zostaje kamień na kamieniu. Uchodźcy przed wycieczką w 100% sponsorowaną z naszych podatków do Europy mówią wprost że i tak wszystkich pozabijają niewiernych w imię Islamu i zaprowadzą szariat to jeszcze nasi umiłowani politycy im za to zapłacą – sami wiecie o co mi chodzi sam nie wiem czy się z tego śmiać czy płakać ale zakładając że to okres Kali Jugi jeszcze jakoś można to wytłumaczyć. No taki jest okres Kali Jugi tłumacząc z wed na nasz prosty język 2017 roku. Różne szkoły astrologiczne sprzeczają się na temat daty kiedy skończy się ten okres ale my na nich nie czekamy tylko sami możemy obserwować pewne namacalne symptomy które odczuwamy i odczujemy coraz silniej.
Nasza ziemia zaczęła się zmieniać i budzić – tak jak my mamy w sobie flore bakteryjną która reaguje na nasze emocje i ogólnie to co zjemy i jest z nami nierozerwalnie związana tak my dla ziemi również jesteśmy taką florą bez której ziemia na pewno inaczej by się zachowywała. Dobre wieści sa takie że podnoszą się wibracje i tak jak kiedyś ktoś lubiał słuchać swoją ulubiona muzykę tak po 20 latach szuka czegoś innego co z nim rezonuje a do klasyki wraca tylko po to aby skojarzyć stare czasy jak to było jak słuchał tej muzyki i wraca pamięcią do zdarzeń jemu przyjemnych.
Na 12 heli DNA mamy włączone że tak powiem tylko dwie reszta to atrapa a taki sam współczynnik jest porównując wykorzystanie naszego potencjału mózgu – reszta nie działa bo nie może jeśli tylko dwie helisy dna są aktywne. Mam nadzieję a raczej jestem pewny ,że podnoszenie się wibracji naszej ziemi aktywuje nasze następne helisy DNA odpowiedzialne za naszą inteligencje oraz wiele innych możliwości. Na pewno po tym artykule uświadomicie sobie jak ważne jest słuchając muzyki w odpowiedniej częstotliwości HZ w różnych miejscach – dostrajając siebie do tych częstotliwości wysyłacie podobne wibracje dalej i ziemia na nie zareaguje oraz każda żyjąca istota na niej.
Poniżej progres częstotliwości Schumann-a w latach

Przez ostatnie tysiące lat częstotliwość Schumann-a bicia serca ziemi była 7,83 Hz ale od lat 60-tych ubiegłego wieku ( pamiętamy Dzieci Kwiaty ) zaczęła gwałtownie rosnąć w górę

1995 – 8.6 Hz
1999 – 11.2 Hz
2000 – 12 Hz
2001 – 12.2 Hz
2002 – 12.4 Hz
pocztątek 2003 – 12.6 Hz
Czerwiec 2003 – 12.89 Hz
i 13 listopada 2003 częstotliwość osiągnęła 13 Hz!
13.13 hz – Aktywacja 3 Helisy DNA
To, co prezentuję w tym tekście to tylko jeden z elementów globalnej i kosmicznej układanki. Pamiętajcie, by fakty łączyć w jedną całość,
Protony ze Słońca, które wchodzą w ziemską magnetosferę, wywołują specyficzne drgania, tzw. Rezonans Schumanna.
Ów rezonans Schumanna lub częstotliwość Schumanna jest najważniejszym naturalnym oddziaływaniem elektromagnetycznym na organizm człowieka.W 2012 roku osiągnął on poziom 13,2 Hz, a to tyle, co ludzkie serce przed zawałem. Oczywiście, „zawał” w kategoriach planetarnych, to inaczej zamiana biegunów magnetycznych. Gdy ziemskie pole magnetyczne („układ odpornościowy” planety) słabnie, jak obecnie, wtedy zwiększa się „puls Ziemi” – czyli częstotliwość Schumana. Analogiczne procesy zachodzą w ludzkim organizmie.
Wzrost „pulsu Ziemi” może odpowiadać za obecne masowe wymieranie – głównie pszczół i organizmów morskich. Organizmy, które nie potrafią się dostroić do nowej częstotliwości, giną. Wzrost tej częstotliwości łączy się także z przemianami w ludzkim organizmie i ludzkiej świadomości, ale to już inny temat.
Żeby było ciekawiej, od połowy 2012 roku nie jest udostępniany publicznie monitoring częstotliwości Schumanna.
PS. Nadchodzą słoneczne dni – pamiętajmy o propagandzie koncernów że słońce ludzi jak nie użyjemy kremu z filtrem – wcześniej ludzie nie znali filtrów i żyli jak żyli. Promienie słoneczne docierają do naszego DNA i pomagają aktywować następne helisy DNA.
Te nie sa czymś nowym były od milionów lat i bedą – wedy zalecają całkowite lub maksymalne ograniczenie mięsa w celu dostrojenia wibracji do wyższej aby uniknąć powikłań tej zmiany.
Pamietajmy że wielkim oszustwem jest wmawianie od lat że mięso ma wiecej białka niz rosliny to prawda ale co z tego wynika nie chodzi o ilośc ale o przyswajalność i jakość białka co w rezultacie daje nam dużo więcej energi niz białko zwierzęce i nie wysysa z nasz tak ogromnej energi na trawienie nie wspominam już o zakwaszaniu całego organizmu oraz pochłanianych antybiotykach i metalach ciężkich które są w mięsie.KALI JUGA to odpowednik naszej ZIMY po tym okresie nastąpi okres odpowiadający Słowiańskiemu Świętu JARE GODY z tąd tez nazwa JARSKIE JEDZENIE bo w tym okresie na wiosnę słowianie nie ubijali zwierząt tylko jedli warzywa i owoce w 100% dlatego JAR to tez nazwa roku.Topienie Marzanny czyli MARY (Bogini nocy KALI JUGI) to najkrotszy rytułał słowiański nawiązujacy do 6 000 lat analogicznego okresu KALI z tąd jej topienie 🙂 i wesołe pożegnanie i oczekiwanie na duze szczęśliwszy okres JARE GODY Wiosny Symbol Życia z tąd jajka Wielkanocne – w następnym okresie postaram się przyblizyć że Wedy czyli Wiedza wszyła z naszych terenów do Indii północnych a nie odrotnie i poakże analogie.
Powodzenia wszystkim przy zmianach

Wyczyść przestrzeń.

Wyrzuć to, co nie działa.

Wyrzuć wszystko, co nie działa. Teraz. Weź i wynieś na śmietnik.

Buty, dajmy na to, w których się potykasz, jest ci niewygodnie – na śmietnik.

Talerz ze starego serwisu, na którym już nic nie podasz – wystaw przed drzwiami, może ktoś weźmie.

Karteczkę z dietą, przyczepiona na drzwiach lodówki (to już nawet nie jest śmieszne!!!)

Codzienne wieczorne rozmowy telefoniczne: „wyobrażasz sobie, co za koszmar!”, a ty: „Uhm! Koszmar!”, a sama przestępujesz z nogi na nogę, bo twój ulubiony serial zaraz się zacznie, kąpiel stygnie (pachnąca kąpiel po ciężkim dniu). Twoja znajoma (ta od telefonu) ma codziennie koszmar – po co ci to?

Wyrzuć słowa, które wypowiadasz rano do budzika: „jeszcze pięć minut”. Albo wstań od razu, albo ustaw pobudkę dla siebie, a nie dla sumienia. Nie działa!

Wyrzuć zwyczaj pocierania oczu, gdy są umalowane – albo się nie maluj, albo nie pocieraj – przecież oczy to boli!

Wyrzuty z powodu tego, czego dziś nie zdążyłaś zrobić – won. Nobody is perfect – powieś sobie na lodówce zamiast diety.

Wyrzuty z powodu przeszłych czynów, stosunków, znajomości, wyborów, które kiedyś zrobiłaś…

Wyrzuty – won do diabła.

Wszystko się zgadza.

Co by się nie zdarzyło, to był jedyny prawidłowy wybór wtedy, w tamtej sytuacji.

Żadnego żalu – tylko doświadczenie i wdzięczność.

Żadnego rozmyślania „co by było, gdyby…” – albo rób, albo nie myśl.

Spróbuj – jak się spodoba, to idź dalej.

Lodowisko, nauka japońskiego, poznać kogoś, nowa praca, nowa fryzura, teatr… Jutro, dobrze? Choć jedną rzecz, ok? Zamiast rozmyślania, które trzeba wyrzucić.

Wyrzuć zwyczaj przepraszania po kilka razy. Wystarczy jedno szczere „przepraszam”, jeśli jest powód. Reszta to śmieci, balast.

Swetry, sukienki, dżinsy i inne badziewie, które ci nie pasuje, pogrubia, postarza – won! Żadnych „na działkę”, żadnego „do lasu”! Na przemiał! Przecież nie znalazłaś siebie na śmietniku – masz być zawsze piękna!

Wyrzuć „walizkowe relacje”, które są jak walizka bez rączki, co to i nieść ciężko i wyrzucić szkoda. Ręce ci jeszcze nie odpadły? Zdecyduj się i zamień je na eleganckie, z kółeczkami, takie, co same jadą ku radości wszystkich. Zrozumiałaś metaforę? Pięknie, lekko, komfortowo, pewnie.

Resztki kosmetyków, zbędne lekarstwa, przeterminowane kremy – won! Zasługujesz na świeże, dobre, najlepsze.

Obietnice, że „kiedyś” napiszesz, zadzwonisz, zrobisz, zaniesiesz, kupisz – jeśli wiszą ponad tydzień (no dobrze – dwa!) i nikt nie umarł, to znaczy, że są zbędne. Wykreśl.

Słowa „nie umiem”, „nie znam się” – nie działają. Dowiedz się, naucz, poznaj albo zapłać temu, co umie. Przecież nie prowadzisz hodowli kompleksów, tylko chcesz żyć wygodnie, prawda?

Wspomnienia, z powodu których trzęsą ci się ręce i masz łzy w oczach – won! Jak wrócą – ponownie delete. Nie zatruwaj sobie życia. Było – minęło.

Zwyczaj ciągłego ustępowania, bycia „grzeczną dziewczynką”, przemilczania, nawet gdy czegoś bardzo potrzebujesz, ale „co ludzie powiedzą” – wyrwij z korzeniami! Mów, proś, komentuj, wypowiadaj się – grzecznie i taktownie, ale zgodnie z własną wolą i o swoich potrzebach.

Strach przed starością, chorobą, przed nowym, wątpliwości co do swojej urody i wdzięku, brak wiary we własne szczęście – spakuj i spal, a popiół – na wiatr. To nie działa, nie pomaga. Przeszkadza żyć po ludzku.

Zepsute zapalniczki, długopisy, czajnik, kuchenkę – won. Kupisz nowe.

Zwyczaj przepieprzania czasu w internecie – wywal już teraz, zaraz, natychmiast!

Skończysz czytać – idź na spacer. Tam jest dobrze, jest świeży podmuch powietrza, słońce albo deszcz, zieleń albo śnieg. Przejdź się, pooddychaj, popatrz, posłuchaj, powąchaj.To żyje.To działa.

źródło: „Po Pierwsze Ludzie”(fb)