Chwyć każdy oddech!

Wszechświat rządzi się prawami opartymi na harmonii i równowadze. Wszystko to co w nim istnieje to energia. Ziemia, kamienie, woda, wszystko to co nazywamy światem materialnym, to energia w ruchu, to wibrujące z różną częstotliwością molekuły i atomy. Dlatego też powinniśmy szanować ową energię kosmiczną, do której chcemy wysyłać nasze życzenia, powinniśmy dbać o nią i o każdy z jej możliwych przejawów. Bierz tylko tyle ile potrzeba Ci na dany moment. Daj zawsze tyle ile jesteś w stanie przepuścić przez siebie, nie brnij w opór, w nadmiar, w hipertrofię. Akceptuj, pojmuj, proś z odwagą – istnienie prowadzi każdego z nas w najlepszym kierunku.

Chwyć każdy oddech, zauważ każde mrugnięcie.

Czy łatwo jest być przebudzonym?

Przebudzenie. Słowo, które dla wielu osób nie znaczy nic innego, jak tylko… zerwanie się z łóżka, gdy alarm w telefonie nie przestaje brzęczeć. Wszystko się zgadza, ale…
Czym jest dla mnie? Czym jest dla Ciebie?  Czy wtedy jest pięknie, kolorowo, by nie powiedzieć – różowo?

Jesteś w cichym domu, wszyscy dookoła Ciebie śnią. Ich umysły pogrążone są w fantazjach, które serwuje mózg. Przerabia wspomnienia, łączy się z Kosmosem, i widzą rzeczy, których teoretycznie nie ma.
Ty w tym samym czasie, może na boso, a może w skarpetkach, pomykasz cicho wśród nich. Patrzysz na błogie (lub przerażone twarze) wykrzywione przez iluzje, które w tym momencie są na ich ‘ekranach’.
To się przecież dzieje… to przecież tak realne! Widzisz, więc wierzysz. Wierzysz, więc widzisz. Widzisz, bo Cię tego nauczono. Wierzysz, bo Ci to powiedziano.
Nigdy nie zastanawiasz się nad tym, czy pogoda jest ‘prawdziwa’, czy my oddychamy, czy… musimy się starzeć. Pewne rzeczy są określone już od początku i przecież nie przyjdzie Ci nawet do głowy, by się zastanowić czy rzeczywiście jest tak, jak jest…
Chodzisz wokół śpiących i zastanawiasz się – budzić ich czy nie? Może tak im się dobrze śpi, że lepiej ich zostawić? Może wcale nie chcą się obudzić, bo przecież sny są takie… jakie są.
Jeśli jednak lekko ich szturchnąć? Może pociągnąć za ramię albo powiedzieć coś, by z letargu ich wyrwać? Może włączyć jakiś film lub muzykę, i liczyć, że sami niejako się obudzą?

Lecz po co to robić? Po co zabierać im sen i pokazywać to, co się dzieje? Czy będzie im łatwiej?

Idąc chodnikiem widzisz świat, który próbuje wciągnąć wszystkich w swoje iluzje. Widzisz je… wszędzie!
Nie wiesz co jest prawdziwe, i czy w ogóle cokolwiek powinniśmy tak nazywać.
Nie wiesz nic. Niczego nie jesteś pewien.
Patrzysz i nie dowierzasz. Zastanawiasz się w którym momencie to się stało… w którym momencie to łyknęliśmy.

Widzisz, czujesz i wiesz.
A to nie jest łatwe, bo przecież… prościej jest spać, zamknięte oczy mając i latając sobie w krainie snów.

I AM A STARSEED!

I AM A STARSEED  I am different. I don’t belong on earth. That is because earth is not my true home. I felt different all my life. My thoughts are different. My mind is different. My energy is different… I sense things around me. I hear things. I will just know things. I “see” people, beyond the exterior. It’s like I see their soul. I see their colours. I see their energy. I see their heart… Or lack of. I feel what others think of me. I am sensitive. I have allergies because of my sensitivity. I tried to fit in. I can’t. I’d rather die, because in order to fit in, I would have to kill everything inside me anyways. I tried that, and I wouldn’t recommend it. Besides, I know that’s not why I am here. I am programmed to be different. It’s in my DNA. I cannot conform. I came in this way so that I would react to these things around me, so that change can happen. I know I am not alone. Although, I am alone where I am. Many times I thought I was crazy. I must be insane having all these thoughts. –Starseed, alien, advanced technology, light beings, star people, mission to change the planet, save humanity… Sounds like a movie. Growing up I thought there was something seriously wrong with me. And I was embarrassed and ashamed about these thoughts, because who was I? I was nobody. I did not fit in, I was weird, and I was teased and made fun off. I was crazy thinking I had these super powers and would change the world. Now, that I have awaken, I know it is true. I am not crazy. I am here to change the world. I do have so-called “super powers”, which I am beginning to remember and re-learn. Of course I believe in aliens. I always knew I was one of them. I knew it in my heart. They are family. Earth is okay. By that I mean Gaia mostly. The soul that is the planet. I am here to help her. There were many of us that answered the call. Some were asked; some volunteered. We all wanted to go. We all wanted to be here. We care about Gaia. The earth was so dark. We could see it. We didn’t like it. We wanted to help. First we had to wait. We could not interfere. It was difficult for us to just watch. We didn’t want this planet to be destroyed by darkness. It is such a beautiful planet. Many of us have had many visits, and we care about the planet. Gaia is strong, but she needed some assistance, and we were happy to assist her. We all wanted to be here. But it’s very different from what we are used to. It’s dark here. The energy is very dense. There’s negativity here. Ego is very strong. There is much competition. We don’t understand that, because we know we are one. We don’t understand cruelty. We don’t understand dishonesty. We want equality. We want change and enlightenment. But we must realize that WE are the change and enlightenment. The ascended masters, galactic beings, angelics, or anyone else is not going to just appear, and suddenly everything will be fine and it’s over. WE are the ascended masters, galactic beings, angelics and others. It is us. We are the ones changing the world. We are changing it now. Be who you are. However you are. You are meant to be exactly that : ) I know it can be difficult, but please know that you are not alone. You don’t have to tell anyone, but it’s not worth changing yourself for anyone. You are the way you are for a purpose. You don’t want to change that. I love you, and I love being on this mission with everyone who resonates with this : )

O przebudzonej Kobiecie i miłości do Niej.

Jeśli zdecydujesz się kochać przebudzoną kobietę, zrozumiesz, że wchodzisz na nowy, radykalny i trudny teren.
Jeśli zdecydujesz się kochać przebudzoną kobietę, nie możesz pozostać uśpionym.
Jeśli zdecydujesz się kochać przebudzoną kobietę, każda część twojej duszy zostanie pobudzona i nie tylko twoje narządy płciowe ale nawet twoje serce.
Szczerze mówiąc, jeśli wolisz normalne życie, trzymaj z normalną dziewczyną.
Jeśli chcesz oswojonego życia, poszukuj tylko kobiety, która da się oswoić.
Jeśli chcesz tylko zanurzyć palec w płynących wodach Shakti, zostań z bezpieczną, oswojoną kobietą, która jeszcze nie zanurzyła się w dzikości Świętego Kobiecego Oceanu.
Wygodnie jest kochać kobietę, która nie aktywowała jeszcze swojej wewnętrznej świętej mocy, bo nie nacisnęła swoich przycisków.
Ona nie będzie wyzwaniem.
Ona nie będzie naciskać cię, do stania się swoją najwyższą Jaźnią.
Ona nie obudzi zapomnianej i zdrętwiałej części twojego Ducha, zachęcam aby pamiętać, że jest coś więcej niż życie, to tutaj.
Ona nie będzie spoglądać w twoje zmęczone oczy i nie będzie wysłać błyskawicy Prawdy poprzez twoje ciało, wyrywając cię ze snu i poruszać dawno zaginione pragnienia duszy, miłości w tobie.
Bezpiecznie, przebudzona kobieta będzie wspaniale satysfakcjonująca i kojąca dla twojego ego, serca i ciała. Ona będzie chodzić cicho obok ciebie i będzie sprawiać, że będziesz czuć się potrzebny, odpowiedzialny spełniając swoją męską rolę .
Jeśli jest to dla Ciebie wystarczające, to zaakceptuj ją, kochaj ją z całego serca, pozostań jej wierny i dziękuj jej codziennie za dar jej łagodnego klosza, kobiecej obecności w twoim życiu.
Jeśli to nie wystarczy dla ciebie – jeśli twoje serce, ciało i duch jest spragnione tylko “innego typu kobiety” Dzikiej – to wiedz, że jesteś na wierzchołku transformacji duszy -przemiany.
Wiedz, że dokonujesz poważnego wyboru z karmicznymi konsekwencjami.
Jeśli zdecydujesz się wkroczyć w aurę i ciało kobiety, której duchowe ognie płoną, zgadzasz się, że konieczny jest pewien poziom niebezpieczeństwa i ryzyka, aby się rozwijać.
Gdy zaczynasz kochać kobietę o takim charakterze, należy przyjąć całkowitą odpowiedzialność za życiowe zmiany, które będą następnie wynikać.
Twoje życie nie będzie sennie komfortowe przez cały czas. Twoje życie nie zezwoli ci utknąć w starych koleinach i zastygłej rutynie. Twoje życie nabierze zupełnie nowego smaku i zapachu. Będziesz płonąć dzięki obecności Dzikiej Kobiecości i to zapoczątkuje wysyłanie uderzeniowych fal elektrycznych, duchowego światła przez cały system czakr, dostrajających cię do Połączenia Boskości.
Wybierając seksualną i romantyczną intymność z przebudzoną kobietą pobudzasz męską odwagę by wchodzić bez strachu w nieznane. Ale będziesz czerpać korzyści poza pojmowaniem tego przez umysł.
Ona zabierze cię do nieodkrytych światów tajemnicy i magii.
Ona cię poprowadzi, zahipnotyzowanego i pół pijanego z miłości, do dzikich lasów zmysłowej ekstazy i zdumienia.
Ona pokaże ci święte niebiosa tak pełne i płonące gwiazdami, że zaczniesz się zastanawiać, czy nadal mieszkasz na tej samej planecie, na której przyszedłeś na świat.
Ona złamie i rozdarcie otworzy cię tak, że dzikie, namiętne serce napędzi Cię, wpół oszalałego z tęsknoty. Będziesz chciał spożywać i przenikać ją na każdym poziomie, tak aby Męska Esencja mogła spożywać i przenikać świat – oświetlając Wszechświat twoją oddaną miłością.
Ona będzie cię widzieć, jak nigdy wcześniej cię nie widziano.
Będzie ci ufać.
Ona cię doceni.
Ona potwierdzi twoje wysiłki, abyś ją uszczęśliwił.
Ona doceni wszystko co robisz i całe dobro którym jesteś.
Ona nie będzie uciekać z twojej ciemności, ponieważ twoja ciemność jej nie przestrasza.
Ona będzie obejmować, całować, pieścić i kochać cię, przywracając cię życiu. Ona będzie mówić słowa, które twoja dusza zrozumie. Ona nie ukarze cię za twoje błędy.
Jest to ogromne ryzyko kochać przebudzoną kobietę, bo nagle nie ma gdzie się ukryć. Ona widzi wszystko, więc ona może cię kochać z głębi istnienia, tak, że twoje serce i ciało będzie pragnęło tak mocno, tak długo, tak silnie, że będziesz się zastanawiać, czy rzeczywiście żyłeś przez ten cały czas, kiedy jej nie było przy tobie.
Kochać taką kobietę, to jest wybór, aby zacząć żyć ze swą duszą w ogniu.
Twoje życie nigdy nie będzie już takie samo od kiedy zaprosiłeś jej energię do siebie.
Weź to ryzyko na siebie, albo cofnij się, zostań z normalną dziewczyną i zaakceptuj inne, bezpieczniejsze, bardziej komfortowe i nieco spokojniejsze życie.
Wystarczy upewnić się, że jeśli wybierzesz to drugie, nie spędzisz reszty swoich dni patrząc wstecz przez ramię za siebie, starając się zobaczyć po raz kolejny zamgloną wizję Kobiecej Tajemnicy, która teraz zniknęła z pola widzenia.
Ona już dawno odeszła.. spiralizując z powrotem do gwiazd, odległych galaktyk i Niebios … skąd Przybyła.”

Sophie Bashford

Przypowieść o

„Istnieje pewna chińska przypowieść o wieśniaku, który uprawiał swoje pole z pomocą starego konia. Któregoś dnia koń uciekł na wzgórza, a kiedy sąsiad wyraził wieśniakowi współczucie z powodu takiego nieszczęścia, ten odpowiedział:
„Nieszczęście? Szczęście? Kto wie?”

Po tygodniu koń wrócił ze wzgórz na czele stada dzikich koni, i tym razem sąsiad gratulował wieśniakowi takiego fortunnego obrotu sprawy. A ten rzekł:
„Nieszczęście? Szczęście? Kto wie?”

A potem, kiedy jego syn starał się okiełznać któregoś z dzikich koni, spadł z grzbietu zwierzęcia i złamał nogę.
Wszyscy uważali to za nieszczęście. Ale nie chłop, którego jedyną reakcją było:
„Nieszczęście? Szczęście? Kto wie?”

Kilka tygodni później do wioski wkroczyli żołnierze i zabierali do wojska wszystkich mieszkających tam sprawnych młodzieńców. Gdy zobaczyli, że syn tego wieśniaka ma złamaną nogę, zostawili go w spokoju.
Czy teraz to było szczęście? Nieszczęście? Kto to wie”

            z „Przebudzenia” A. de Mello