Przypowieść… we śnie.

Śniło mi się, że śnię o śnieniu. Nie wiem ile to było poziomów snu… Z wielką nadzieją, próbowałem przypomnieć sobie całość przypowieści, która dotarła do mnie w czasie snu.
Zapamiętałem tylko to:
“Przypowieść o wielorybach…
(…) dlatego, że nie ma nic – jest wszystko”

Obudziłem się bardzo podekscytowany – piękny to był sen. Ehh, gdybym tylko przypomniał sobie całość przypowieści…
🙂
healing

Przypowieść o

„Istnieje pewna chińska przypowieść o wieśniaku, który uprawiał swoje pole z pomocą starego konia. Któregoś dnia koń uciekł na wzgórza, a kiedy sąsiad wyraził wieśniakowi współczucie z powodu takiego nieszczęścia, ten odpowiedział:
„Nieszczęście? Szczęście? Kto wie?”

Po tygodniu koń wrócił ze wzgórz na czele stada dzikich koni, i tym razem sąsiad gratulował wieśniakowi takiego fortunnego obrotu sprawy. A ten rzekł:
„Nieszczęście? Szczęście? Kto wie?”

A potem, kiedy jego syn starał się okiełznać któregoś z dzikich koni, spadł z grzbietu zwierzęcia i złamał nogę.
Wszyscy uważali to za nieszczęście. Ale nie chłop, którego jedyną reakcją było:
„Nieszczęście? Szczęście? Kto wie?”

Kilka tygodni później do wioski wkroczyli żołnierze i zabierali do wojska wszystkich mieszkających tam sprawnych młodzieńców. Gdy zobaczyli, że syn tego wieśniaka ma złamaną nogę, zostawili go w spokoju.
Czy teraz to było szczęście? Nieszczęście? Kto to wie”

            z „Przebudzenia” A. de Mello

Kim jesteś? – Orla przypowieść.

„Pewien człowiek znalazł jajko orła.

Zabrał je i włożył do gniazda kurzego w zagrodzie.

Orzeł wylęgł się ze stadem kurcząt i wyrósł wraz z nimi.

Orzeł przez całe życie zachowywał się jak kury z podwórka,

myśląc, że jest podwórkowym kogutem.

Drapał w ziemi szukając glist i robaków.

Piał i gdakał. Potrafił nawet trzepotać skrzydłami i fruwać kilka metrów w powietrzu.

No bo przecież, czyż nie tak właśnie fruwają koguty?

Minęły lata i orzeł zestarzał się.

Pewnego dnia zauważył wysoko nad sobą, na czystym niebie wspaniałego ptaka.

Płynął elegancko i majestatycznie wśród prądów powietrza, ledwo poruszając potężnymi, złocistymi skrzydłami.

Stary orzeł patrzył w górę oszołomiony.

– Co to jest? – zapytał kurę stojacą obok.

– To jest orzeł, król ptaków – odrzekła kura

Ale nie myśl o tym… Ty i ja jesteśmy inni niż on.

Tak więc orzeł więcej  o tym nie myślał.

I umarł, wierząc, że jest kogutem w zagrodzie”.

Kim jesteś?