Znajdź Moc!

Czy potrafisz… popaść w zachwyt, nawet jeśli rzeczy nie dzieją się tak, jak to sobie wymarzyłeś? Czy potrafisz odnaleźć choćby małą cząstkę pozytywnej Energii, która przeniesie Cię przez ciemny odcinek drogi, który właśnie napotkałeś?
Obojętnie co robisz, kim jesteś, jak żyjesz – w każdej chwili możesz zacząć wypatrywać tęczy na niebie. I wiesz co jest najpiękniejsze – znajdziesz ją.

Wczoraj mieliśmy Warsztaty – wstałem rano (a wyspany byłem bardzo – przecież spałem ponad godzinę), czułem się tak, jakby ktoś wyrwał mnie z pięknej krainy, do miejsca zupełnie koszmarnego, a jednak musiałem wstać i ogarniać wiele spraw. Cóż było robić – powoli się podniosłem, po omacku szukałem ubrań i ogólnie walczyłem o utrzymanie pozycji stojącej. Dziwnym trafem udało mi się namierzyć potrzebne rzeczy i kiedy zakładałem spodnie, wzrok mój padł za okno…
Wiatr gnał ciemne chmury, deszcz moczył szybę, ledwo stałem, umrzeć chciałem (wiecie jak jest, gdy jakaś siłą wyciągnie was z łóżka), a jednak pośród całej zawieruchy udało mi się dostrzec na horyzoncie miejsce, gdzie promienie słońca przebijały się przez chmury. Stanąłem jak wryty i w wielkiej zadumie patrzyłem w to miejsce… miliony lat mijały, zmieniały się pory roku, upadały dynastie i rosły marchewki, a ja trwałem w miejscu.
Kilka promieni słońca, na tle ciemnego nieba. Chwila jasności, w przeciwwadze dla eonów mroku… niby nic, ALE!
Uśmiechnąłem się do słońca, uśmiechnąłem się do nieba, uśmiechnąłem się do siebie. Znalazłem Moc, by iść. Znalazłem coś pozytywnego, w trakcie walącego (jak mi się zdawało) świata. Nagle wszystko się zmieniło.
Ruszyłem… i wszystko poszło dobrze.

OneLove!