Filipiny 2017.

TO BEGIN, BEGIN.

Słowa, które usłyszałem będąc w Norwegii. Czyż może być coś genialniejszego w swej prostocie? 🙂

Jestem w Genewie – po raz kolejny Wszechświat wskazał mi ‘kropki’, które ja tylko połączyłem. On to pięknie ustawia, ja przesuwam się jedynie po wyznaczonym torze – robiąc to, co najważniejsze.
AKCJA.
Bez niej – nic się nie zmienia.

0 16:00 wylot do Kuwejtu, i przesiadka do Manili. Hallelujah!

Jeden z moich ulubionych cytatów, o podróżach traktujący:
„Podróżowanie jest brutalne. Zmusza cię do ufania obcym i porzucenia wszelkiego co znane i komfortowe. Jesteś cały czas wybity z równowagi. Nic nie należy do ciebie poza najważniejszym – powietrzem, snem, marzeniami, morzem i niebem.” Cesare Pavese

National Geographic i wyprawa Go;>Dakar!

Otrzymałem dziś ciekawe wieści z dwóch źródeł. Pierwsza informacja dotarła do mnie z pewnego wydawnictwa, które jest zainteresowane drukiem mojej książki.  Może więc niebawem “21 dni w pontonie…” pojawi się w wersji papierowej.
Druga wiadomość natomiast, będąca odpowiedzią na mojego maila:

Przesłałem wypełniony formularz, lecz stwierdziłem, że wypełniając go – nie zawarłem wszystkiego, co rzec chciałbym. W związku z tym, piszę tego oto maila, co by wszystkie moje myśli Pani przekazać.

Otóż, wyprawa którą chciałbym zorganizować, nie bez powodu wiedzie przez Kanadę. Oto bowiem kraj ten posiada bogactwo fauny i flory, które mnie zachwyca, a które poznać z bliska, chciałbym. Oczywiście finałem wyprawy jest jak już rzekłem Rajd Dakar – jednak to, co po drodze chcę zobaczyć jest równie ważne, o ile nie ważniejsze.

Marzę o pływaniu wśród wielorybów, oglądaniu wszelkich ssaków wodnych, orek, lwów morskich czy fok. Od zawsze fascynuje mnie przyroda – śmiało mogę rzec, iż większą część wolnego czasu, spędzałem na podglądaniu życia dzikich zwierząt. W okolicy w której mieszkam, znam każdą ścieżkę i miejsce, gdzie mogę spotkać sarny, jelenie czy łosie. Godzinami tropiłem leśne zwierzęta, zafascynowany tym, że potrafią na tej planecie ciągle znaleźć sobie miejsce…

Marzę o wyprawie motocyklowej, w której odwiedzę miejsca lęgu, żerowania czy zwyczajnie życia gatunków u nas niespotykanych. Chciałbym przejechać Kanadę, jednocześnie dokumentując spotkania z dzikimi zwierzętami – odwiedzić miejsca migracji łososi, tropić niedźwiedzie Grizzly, podglądać w amerykańskim Yellowstone bizony, czy wspiąć się na sekwoję…

Kocham przyrodę, a motocyklem mogę dojechać w miejsca, gdzie normalnie nie da się dotrzeć.
Nie chcę zabierać Pani cennego czasu, ale sądzę, że myśl przewodnią z łatwością Pani uchwyci 🙂

“Panie Andrzeju,
Dziękuję za formularz oraz wszystkie dodatkowe informacje.
Omówię możliwosci współpracy w gronie redakcyjnym i będę się kontaktować, gdy podejmiemy decyzję. Patronaty medialne National Geographic Polska i NG Traveler”

Sam jestem ciekaw, co z tego wyniknie. Expect nothing appreciate everything! 🙂

National Geographic Polska – Go!>Dakar.

Napisałem niedawno do National Geographic. Zapytałem ich, czy chcieliby objąć patronatem medialnym moją wyprawę Go!>Dakar
Marzeniem moim jest:
maxresdefault Motocykl BMW 1200 GS w wersji Adventure!

I objechanie jak największego kawałka świata… z finałem na Rajdzie Dakar w Ameryce Płd. (który to zamierzam wygrać!)
Na dwóch kołach jeżdżę odkąd byłem dzieckiem. Całymi dniami objeżdżałem lasy, szutrowe drogi i kręte ścieżki. Gdy wsiadam na motocykl – dzieje się coś niezwykłego. Moja świadomość jest żądna prędkości, doskonały refleks sprawia, że ciało błyskawicznie reaguje, a ja… z bananem na twarzy odkręcam manetkę, by znów poczuć ten dreszcz!

Prawo jazdy na motocykle – jest.
Pierwszy krok – czyli zapytanie do National Geographic (i ich zainteresowanie) – jest.
Rozmowy o wydruku mojej książki w wersji papierowej – trwają.
Zapytanie do dealerów BMW – wysłane.

Dakar! Już niedługo Cię ujarzmię!
dakar-logo
🙂